Hublot przygotował nowy zegarek, aby uczcić właśnie rozpoczynającą się fazę pucharową tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Czasomierz jest kolejnym wariantem dobrze znanego modelu AeroFusion Chronograph, tym razem w ciemnoniebieskiej kolorystyce. Nie jest to jednak jedyny jego wyróżnik. Logo Ligi Mistrzów znalazło się zarówno na tarczy, jak i na deklu (który jest przezroczysty i umożliwia obserwację działania mechanizmu).

 

Ci, którzy będą chcieli włączyć zegarek do swojej kolekcji, nie będą mieli łatwego zadania, i to z dwóch powodów. Pierwszym jest oczywiście cena, bo Hublot zdecydowanie się ceni – zegarki z serii AeroFusion kosztują (w zależności od wariantu) od kilkudziesięciu do nawet ponad stu tysięcy złotych. Druga rzecz to liczba egzemplarzy – manufaktura stworzyła zaledwie 100 sztuk AeroFusion Chronograph Champions League, zatem chętni muszą się spieszyć ze składaniem zamówień.

Sercem zegarka jest mechanizm Hublot HUB1155. Całość jest zamknięta w ceramicznej kopercie o średnicy 45 milimetrów