Rolex opuszcza Baselworld

Z powodu koronawirusa największe targi zegarkowe świata Baselworld zostały w tym roku odwołane. Imprezę przełożono na styczeń 2021 r. Nie obyło się bez skandalu - organizatorzy zapowiedzieli niekorzystne zwroty zadatków wpłaconych przez wystawców. Firmom, które dokonały rezerwacji, organizatorzy Baselworld zaoferowali to samo miejsce na przyszłorocznej edycji, jednak po dopłacie 15% marży do wcześniejszej opłaty. Propozycję szybko skrytykowała cała wierchuszka zegarkowego świata, w tym Hubert de Plessic, dyrektor ds. inwestycji i dystrybucji w Roleksie. Swój list otwarty do mediów zakończył mocnym zdaniem „brak nowych rozwiązań dla wystawców będzie oznaczał koniec Baselworld”. Organizatorzy list zignorowali, dlatego Rolex i Tudor, a za nimi Patek Philippe, Chopard i Chanel podjęły decyzję o całkowitym wycofaniu się z targów w Bazylei. Warto dodać, że rok temu taką samą decyzję podjął Swatch, największa grupa zegarkowa świata. W kuluarach mówiono, że powodem było przede wszystkim mało elastyczne podejście organizatorów oraz rosnące koszty imprezy (przy spadających przychodach branży).

Baselworld słabnie

Impreza z roku na rok traciła swój wigor. W 2003 r. po raz pierwszy liczba odwiedzających przekroczyła 100 tys. osób, rozbudowywano też powierzchnię wystawienniczą, bo chętnych przybywało. Jednak w następnych latach zainteresowanie było coraz mniejsze - najpierw odchudzono o połowę powierzchnię, potem ucięto dwa dni – z tygodnia zrobił się właściwie weekend. Aż finalnie w 2019 r. było 500 wystawców – nadal to duża liczba, ale o 1/3 mniej niż rok wcześniej i aż trzy czwarte mniej niż w szczytowym momencie, gdy wystawiało się nawet 2000 firm!

Formuła targów się przejadła

Koronawirus, odwoływanie premier i niepewności na rynkach dodatkowo osłabiły branżę zegarkową, a sama impreza prawdopodobnie przejdzie do historii, i to długiej, prawie stuletniej (sam Rolex obecny był na targach od 1939 r.). Jednak formuła targów wyczerpuje się nie tylko w świecie zegarków. Kryzys przechodzi branża motoryzacyjna – kolejne marki rezygnują z uczestnictwa w imprezach we Frankfurcie, Genewie, Detroit czy Los Angeles. Powodem są także wysokie koszty i spadające zainteresowanie uczestników.