A przecież czapka i szalik to takie proste rozwiązanie. No dobra, za czapką jest trudniej: nie wszystkim pasuje, niektórzy nadal nie noszą na złość mamie. Albo żonie, jeśli ta za bardzo "matkuje". Ale szalik? Szalik może tylko poprawić nasz wygląd (chyba że nosimy od lat ten sam, zmechacony, dziurawy, całkowicie złachany strzęp szalika - ale o to was nie posądzamy).

Jeśli nie lubicie szalika, bo nigdy nie wiecie jak go wiązać, a jego majtające się niemal do pasa końce po prostu wam przeszkadzają, jest proste rozwiązanie - noście komin. Nie trzeba niczego wiązać, nic nie wisi, a jest ciepło, miękko i przytulnie. I elegancko, bo np. proste, szare wełniane kominy bardzo dobrze komponują się z eleganckim ciemnym płaszczem.

Z marynarką dobrze natomiast wygląda szalik, np. taki ręcznie dziany klasyczny szal z naturalnie elastycznej, antyalergicznej wełny z owiec merynoskich.

Szalik z kolekcji B Sides. Cena: 350 złSzalik z kolekcji B Sides. Cena: 350 zł fot. B Sides/SHWRM.pl fot. B Sides/SHWRM.pl