Jak pewnie zauważyliście, nazwa spółki zarządzającej m.in. popularnym portalem, w którym większość z nas buduje swoje sieci kontaktów, w zeszłym roku zmieniła nazwę na Meta. Właściciel Facebooka Mark Zuckerberg wraz ze specjalistami pracują nad udoskonaleniem wirtualnej przestrzeni, w której poruszać się będą nasze awatary. Za ich pośrednictwem będziemy mogli uczestniczyć we wszelakich formach życia społecznego, takich jak koncerty, spotkania biznesowe czy zakupy przy użyciu m.in. okularów VR. Będziemy mogli wynajmować tam także przestrzenie na wydarzenia artystyczne, tworzyć sztukę i kupować powierzchnie. To otwiera także drogę do działań dla influencerów i twórców z różnych dziedzin. Chcesz zdobyć popularność w Internecie? Może zamiast YouTube`a czy TikToka powinieneś zainteresować się właśnie działaniami w metaverse. Istnieją już awatary i roboty uznawane za influencerów, jak np. Lil Miquela mająca aż 3 mln followersów, współpracująca m.in. z takimi markami jak Calvin Klein czy Prada. W reklamie Kleina Miquela całowała się nawet z top modelką Bellą Hadid, a w 2018 r. przejęła konto Prady na czas trwania Fashion Week w Mediolanie. Miquela jest reprezentowana przez agencję talentów i współpracowała nawet jako redaktorka z magazynem "Dazed".

 

Czym jest metaverse?

Metaverse to sieć wirtualnych światów, w której upatruje się kolejną fazę rozwoju internetu, którego aktualnie, niezaprzeczalnie nadrzędną funkcją jest zapewnianie relacji z innymi ludźmi, co z poziomu dwuwymiarowego przechodzi w 3D. Nazwa metaverse pochodzi od słów: meta - poza i verse - świat, a jej geneza wywodzi się z powieści science fiction "Snow Crash" autorstwa Neala Stephensona. Za pomocą różnorakich wtyczek podłączonych do naszego ciała w postaci okularów, rękawic, dzięki którym będziemy mogli czuć w metaverse (!), czy strojów do przechwycania ruchu, możemy niemalże "wejść do internetu". Istnieją firmy skanujące przedmioty do 3D, a w samej przestrzeni dane nam będzie poruszać się po realistycznie wyglądających "fotoświatach’’. W metaverse doświadczymy odwzorowania tego, z czym stykamy się w naszej codziennej rzeczywistości. Może to przywodzić na myśl dobrze znane gry, takie jak "Fortnite" czy "Minecraft", które niektórzy odczytują za zalążek metaświata.

Zakupy w metaverse

Coraz więcej marek tworzy ekskluzywne kolekcje, które możemy nabywać za pomocą tokenów, a należą do nich m.in. Louis Vuitton, Gucci i Burberry. Z kolei pierwszym detalicznych sklepem w metaverse został H&M, dając swoich klientom możliwość doświadczenia zakupów 3D zarówno wirtualnej odzieży dla awatarów, jak i możliwość zamówienia jej do salonu stacjonarnego marki. Jest to zapewne dobry sposób na poszerzanie grupy klientów.

 

Fashionweek w metaverse!

To nie są żarty - najważniejsze wydarzenie branży mody także nie ominęło metaprzestrzeni. Metaverse Fashion Week w Decentralandzie odbył się w dniach 23-27 marca, a do wzięcia udziału w nim zarejestrowało się aż 50 marek, w tym Dolce & Gabbana i Tommy Hilfiger. Wydarzeniu towarzyszyły tradycyjne atrakcje, z jakimi mają do czynienia goście tygodni mody, takie jak koncerty, wernisaże, a nawet after parties! Po pokazach zgromadzeni w specjalnie zaanektowanej dzielnicy wykreowanej na wzór paryskiej Avenue Montaigne goście mogli od razu ubrać się w zakupione sylwetki z wybiegu. Podobnego wydarzenia mogli doświadczyć również użytkownicy gry "Fortnite".

Metaverse - głosy za i przeciw

Niektórzy widzą w metaverse widmo postępującego konsumpcjonizmu poprzez nakręcanie potrzeb zakupowych jego użytkowników. Jego zwolennicy uważają z kolei, że doświadczając zakupów w świecie 3D, omija się okrutny dla środowiska proces nadprodukcji ubrań, które tak chętnie zakładamy często zaledwie po to, by zrobić sobie w nich zdjęcie na Instagram. Wspominałam o konotacjach metaverse z grami - już kilka lat temu marka Moschino wypuściła kolekcję ubrań przeznaczoną dla gry "The Sims". Z kolei hiszpański brand Balenciaga stworzył outfity dla bohaterów gry "Fortnite", a Louis Vuitton zaprojektował kostiumy do "League of Legends".

Rozszerzona rzeczywistość

Gdyby stacjonarne lub standardowe zakupy online były dla Ciebie zbyt banalne, marki zaczynają proponować swoim odbiorcom zupełnie nowe doświadczenia. AR to tzw.rozszerzona rzeczywistość, w której spotkać możesz np. wirtualnych asystentów, jak odbyło się to chociażby w przypadku postaci stworzonej przez artystę Kena Kellehera dla marki CCC. Aby go poznać i skorzystać z jego pomocy przy wyborze obuwia, a także zaznajomić się z wszelkimi aspektami związanymi z procesem zakupowym wystarczyło zeskanować kod QR w wybranych miejscach w ramach trwania promocji Black Week w zeszłym roku. Specjaliści oceniają, że tego typu działania dostarczają klientowi unikatowych doświadczeń w ramach zakupów, jakim jest kontakt z nowoczesną technologią i sztuką cyfrową, a zeskanowane produkty dostępne w ramach ich platformy pozwalają mu dokładnie zaznajomić się z ofertą sklepu. Również Gucci umożliwił swoim klientom zetknięcie się z AR poprzez wirtualną przymierzalnię, w której mogą oni przymierzać buty, dostępną zarówno w ich sklepie online, jak i w salonach stacjonarnych. Wchodząc do wirtualnej przymierzalni, możecie również zapoznać się bliżej z kolekcją będącą wynikiem kolaboracji polskiej marki odzieży sportowej 4F z Robertem Lewandowskim. Na stronie sklepu można obejrzeć ubrania zarówno na awatarze piłkarza reprezentacji, jak i na manekinie o dostosowanych do naszego ciała wymiarach.

Wszystko to fajne i jak to mówią anglojęzyczni "funny’’. Ja czytając o metaverse, mam przed oczami głównie nostalgiczny obraz siebie z dzieciństwa znikającej na długie godziny w świecie gry "The Sims" przez pewien okres. Nie trwał on jednak nigdy zbyt długo, bo zawsze wybierałam realne relacje, a obrazy przedstawiane w takich produkcjach jak serial "Black Mirror’’ raczej mnie przerażają. Tym bardziej myśląc o opracowywanym przez Elona Muska neurolinku, który niedługo będziemy mieli możliwość wszczepić sobie do mózgu, aby bezpośrednio połączyć się z przestrzenią 3D, nieco niepokoi…