Tematem przewodnim był "pozłacany wiek", a na zaproszeniach królował dress code wieczoru - "white tie", który dla wielu panów był gwoździem do trumny, a ich stylizacje pasowały jak kwiatek do kożucha.

Tegoroczna edycja Met Gali pod hasłem przewodnim "W Ameryce: Antologie mody" po raz pierwszy od wielu lat w jasny sposób określiła charakter oraz dress code wydarzenia. To miało być wielkie święto "white tie", a czerwony dywan miał być jego celebracją. Spodziewałem się mężczyzn ubranych od stóp do głów w kostiumy przypominające te z ostatniej produkcji HBO Max, "Pozłacany wiek". Wyczekiwałem słynnego "white tie" w najlepszym możliwym wydaniu. Ku mojemu zdumieniu, wielu z mężczyzn kompletnie nie zrozumiało tematu przewodniego. Zamiast wytwornych fraków mogliśmy podziwiać nieprzemyślane propozycje, które ze swoją formą czy kolorem bardziej nadawały się na pokaz mody, aniżeli na jedną z najważniejszych nocy w Ameryce, określaną mianem "modowych Oscarów". 

W ostatnim wywiadzie dla "New York Timesa" Tom Ford w dobitny sposób porównał wydarzenie i ich gości do balu kostiumowego.

"Kiedyś to byli bardzo szykowni ludzie w pięknych i eleganckich ubraniach, którzy po prostu wybierali się na premierę wystawy. Nie musieli swoim strojem przypominać minionej epoki, a tym bardziej nie musieli wyglądać jak hamburger czy żyrandol."

Trudno się nie zgodzić ze słowami projektanta, spoglądając na kostiumy zaproszonych gości. Co ciekawe, Tom Ford od wielu lat stawia na elegancję i tak też było wczorajszej nocy. Amerykański wizjoner pojawił się we fraku swojego projektu, będąc nielicznym gościem spełniającym wymogi wydarzenia.

 

Zanim jednak przyjrzymy się najlepiej ubranym mężczyznom minionej nocy, chcę zwrócić uwagę na jedną postać, która co prawda swoim strojem nie wpisała się w dress code wydarzenia, ale w sposób wymowny składała hołd klasie robotniczej. "Trzeba celebrować i gloryfikować wszystkich tych, którzy tworzyli »pozłacany wiek« od kuchni". Riz Ahmed pojawił się w uniformie pracowniczym, składającym się z granatowej koszuli i spodni, białej koszulki i vintage butów z 1950 roku. Całość wzbogacono kolorowym naszyjnikiem Cartier, przypominający indyjską biżuterię z Hyderabadi. Całość została stworzona przez nowojorską markę 4SDESIGNS i stylistkę Julie Ragolię. 

 

Met Gala to jedyna taka okazja w roku, kiedy zaproszeni goście mogą puścić wodze fantazji, ubrać się zgodnie z obowiązującym dress code'em, a przy tym podziwiać wyjątkowe wystawy. Z roku na rok mężczyźni próbują dorównać kobietom, stawiając na coraz to oryginalniejsze kostiumy, które zdają się przyćmiewać ideę wydarzenia. Zastanawiam się, co pomyślała Anna Wintour o zgromadzonych gościach, którzy nie zastosowali się do jej wytycznych. Może w przyszłym roku będzie bardziej surowa niż w tym?

Ranking 10 najlepiej ubranych mężczyzn

1. Ryan Reynolds w Ralph Lauren

 

2. Jack Harlow w Givenchy

 

3. Oscar Isaac w Thom Browne

 

4. Jon Batiste w Ralph Lauren

 

5. Henry Golding w Tom Ford

 

6. Hugh Jackman w Tom Ford

 

7. LaQuan Smith w Tom Ford

 

8. Russell Westbrook w Thom Browne

 

9. James McAvoy w Giorgio Armani

 

10. Stormzy w Burberry