Gdzieś w głowie majaczą mi sytuacje, kiedy Biedronka była synonimem niskiego statusu społecznego i nikt nie kwapiłby się, żeby przyznać, że robi zakupy właśnie tam. Totalna głupota - jakby Lidl czy inny Piotr i Paweł był lepszym miejscem na zakup cukru lub soli. To, że w Biedronce nie kupi się fasoli edamame czy innych wyszukanych składników, wie każdy - choć bardzo wiele z tych bardziej "niszowych" znajdzie także tam! Wygląda na to, że aktualnie chodzenie do Biedronki stało się wręcz modne, a na pewno dział marketingu firmy dba o to, aby tak było, zapraszając do współpracy m.in znanych influencerów, takich jak np. tiktoker Damian Tkaczuk.

Skiety i klapki

,,Skiety & klapki" to tytuł utworu rapera Kabe wykorzystany przy promocji kolekcji biedronkowych ubrań i jako rzecze poeta, w dyskoncie mogliśmy znaleźć skarpety i klapki z logo Biedronki, a także bluzy, T-Shirty i sportowe buty, a wszystko za sprawą współpracy marketu z hipsterską i kultową w niektórych kręgach marką Kubota, która stała się popularna dzięki charakterystycznym, niedrogim klapkom zapinanym na rzep, które królowały w latach 90. Ta nostalgia i sympatia do wzorów z przeszłości, która prawdopodobnie większości wielbicielom marki kojarzy się z czasami ich młodości, ukształtowała zapewne kultowy status brandu. Podobny fenomen możemy obserwować u Pan tu nie stał, łódzkiej firmy, która bazuje na estetyce charakterystycznej dla PRL-u. 

 

Kubota - z Chin do Polski

Klapki Kubota trafiły do Polski z Chin za sprawą Wiesława Michalskiego na początku lat 90. i zyskały ogromną popularność nad Wisłą, m.in. ze względu na niską cenę i praktyczne zastosowanie. Kiedy młody student pierwszy raz wyjechał do Azji na wycieczkę, bardziej niż zwiedzanie zabytków zaintrygowały go rozłożyste bazary, na których wypatrzył klapki i postanowił sprzedawać je w rodzinnym kraju. Po czasie do mężczyzny dołączyła także jego przyszła żona Dorota. Założyciele marki sprowadzali klapki do Polski, z początku osobiście transportując je koleją transsyberyjską (!), by wraz z ich rosnącą popularnością przerzucić się na transport morski. W szczytowych momentach sprzedawano ok. miliona par klapków rocznie. Można było je kupić m.in. na Stadionie Dziesięciolecia. Brand upadł w momencie pojawienia się w Polsce galerii handlowych i dostępnością zagranicznych marek, których społeczeństwo polskie było złaknione.  

 

Reaktywacja Kubota

Kluczowym zwrotem w historii Kubota było reaktywowanie marki przez młodych łódzkich przedsiębiorców w 2018 r., których pierwotnym założeniem było stworzenie personalizowanych klapek z wymienialnymi paskami. Finalnie jednak biznesmeni postawili na wskrzeszenie marki znanej im z dzieciństwa. Niedługo później przyłączyli się do nich sami założycieli Kubota, którzy stanowili również pierwszych inwestorów firmy. Do teamu należą też aktualnie ich synowie! „Kubota to nie klapki, to styl życia" - to hasło przechwycone od internautów stanowi trzon filozofii marki. Obecnie firma produkuje klapki w Polsce, a także wypuszcza ubrania i akcesoria takie jak dresy, saszetki i T-shirty. Co ciekawe, niektóre z modeli klapek dostępne są aż do rozmiaru 50! W sklepie internetowym można też zamówić spersonalizowane klapki, np. z logo swojej firmy.

Z tego, co się dowiedziałam, Biedronka podejmuje rozmowy w sprawie współpracy z różnymi markami modowymi. Ciekawe, jakie marki zobaczymy jeszcze w dyskoncie podczas codziennych zakupów.