Nie wychodzi z mody od wielu lat, a od czasu do czasu powraca w wielkim stylu. Do tego nie ma ograniczeń sezonowych, bo każda pora roku jest odpowiednia. Jeśli wierzyć statystykom, rocznie produkuje się 6 miliardów spodni dżinsowych. To produkt wielopokoleniowy, a marka Levi Strauss obok Coca-Coli jest najbardziej rozpoznawalną na świecie.  

Dżinsy Levi StraussDżinsy Levi Strauss Shutterstock

Na początku były spodnie 

Warto sobie uzmysłowić ich historię, która sięga do roku 1873. Duet Levi Strauss i Jacob Davis otrzymali wtedy patent na produkcję spodni dżinsowych. Davis był krawcem i zaczął używać tkaniny dżinsowej produkowanej przez Straussa do produkcji pokrowców, namiotów. A potem były spodnie, bo takie było zapotrzebowanie rynku i tak się zaczęła ich wielka popularność, która trwa do dziś. W czasach gorączki złota w Stanach Zjednoczonych poszukiwaczom tego kruszcu potrzebna była wytrzymała odzież, odporna na trudne warunki atmosferyczne i fizyczne. Takie samo zapotrzebowanie było ze strony osób pracujących ciężko fizycznie, górników, rolników i innych. Pierwsze dżinsy miały początkowo metalowe napy, które były zabezpieczeniem przeciw rozdarciom, dwie kieszenie z przodu i jedną z tyłu. Z czasem liczba kieszeni się zwiększyła do dwóch dodatkowych i dodana została jeszcze wewnętrzna mała kieszonka na zegarek. Dżins okazał się najbardziej wszechstronnym i trwałym materiałem. Sama historia jego powstania sięga jeszcze dalej, bo do XVIII-wiecznych Włoch, i był zwykły przypadek. 

Sformułowanie „denim" tak popularne w obecnych czasach pochodzi od skośnego materiału Serge de Nimes po raz pierwszy utkanego w Nimes we Francji. Początkowo używano naturalnego barwnika pozyskiwanego z liści półkrzewu, ale była to bardzo droga metoda i mało opłacalna. 

Dlatego zaczęto pracować nad uzyskaniem sztucznego barwnika. Niemiecki chemik Adolf von Bayer osiągnął sukces w tej dziedzinie w 1883 roku. Składnik ten był o wiele trwalszy i łatwiejszy w produkcji. Jemu też zawdzięczamy niebieski kolor dżinsu. 

Kultowy model o prostych nogawkach Levi’s 501 miał swój debiut już w 1905 roku i po dziś dzień jest obiektem pożądania. 

Levi's 501Levi's 501 Shutterstock

W 1934 roku pojawił się pierwszy model dla kobiet - Lady Levi’s 701. 

Pierwsze zdjęcie kobiety ubranej w dżinsy pojawiło się w amerykańskiej edycji "Vogue'a"
rok po premierze modelu 701. 

Bez westernu nie byłoby dżinsów 

Bez westernu nie byłoby dżinsówBez westernu nie byłoby dżinsów Shutterstock

Lata 30. XX wieku i początki westernów w Hollywood to czas, kiedy na ekranie pojawił się mężczyzna w stylu macho ubrany w spodnie dżinsowe, obowiązkowo w kapeluszu i ze słynnym coltem przy boku wyciąganym we właściwych momentach. Starsze pokolenie pamięta te czasy i przystojnych kowbojów, w których wcielali się ówcześni bożyszcze kina Gary Cooper czy John Wayne.  

Bez westernu nie byłoby dżinsówBez westernu nie byłoby dżinsów Shutterstock

Potem żołnierze amerykańscy biorący udział w drugiej wojnie światowej przyczynili się do dalszej popularyzacji dżinsów, które nosili po zakończeniu służby. Bardzo szybko tendencja ta rozpowszechniła się wśród żołnierzy innych krajów. 

Lata 50. XX wieku to okres, kiedy młodzi ludzie zaczęli je nosić jako wyraz buntu przeciw obowiązującym wówczas kanonom i cenzurze stojącej na straży moralności. James Dean nosił je w kultowym "Buntowniku bez powodu", Marlon Brando w filmie "Dziki", Elvis Presley podczas koncertów. To buntownicy, którzy mieli ogromny wpływ na zmianę obyczajów, a przede wszystkim na modę. Młodzi ludzie marzyli o swojej parze dżinsów, a ponieważ był to produkt zakazany w szkołach i na niektórych uniwersytetach, to jeszcze bardziej podsycało ich chęć do jego posiadania. 

W latach 60., kiedy rodziły się różne popkultury, model dżinsów zmieniał się w zależności od przynależności do danej grupy. Skinheadzi preferowali dżinsy z prostymi nogawkami, punkowcy wybierali rurki. 

W latach 70. dżinsy były już bardzo popularne wśród klasy średniej w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Model, który wybierali, był bardziej klasyczny w odróżnieniu od baggy jeans modelu, który wybrali skejci w latach 90. A były to spodnie szerokie, workowate, z opuszczonym krokiem. 

Spodnie szerokie, workowate, z opuszczonym krokiemSpodnie szerokie, workowate, z opuszczonym krokiem Shutterstock

Nie obyło się też bez skandali z dżinsami w tle. W 1969 roku włoski fotograf Oliviero Toscani na plakacie reklamującym nowy model spodni Jesus Jeans zaprezentował je z rozpiętym rozporkiem i umieszczonym napisem "Nie będziesz miał cudzych dżinsów przede mną". 

Hippisi i gwiazdy rocka w latach 70. budzili powszechną dezaprobatę, nosząc dżinsy typu dzwony powycierane i ozdobione rożnymi aplikacjami. 

Andy Warhol nosił je w zestawie z koszulą w kratkę, krawatem i uniwersytecką marynarką. 

Dżinsy wkroczyły też na wybiegi modowe za sprawą Calvina Kleina. 

Współcześnie prawie każdy dom mody wypuszcza własną linię, zmieniając jedynie fasony i detale. Jak widać, historia dżinsów się nie kończy, ich fenomen trwa i nic nie zapowiada jego końca. 

DżinsyDżinsy Shutterstock

Oczywiście spodnie to najważniejszy element, ale dżins to także inne elementy garderoby, które chętnie nosimy. Koszule, kurtki można świetnie zestawiać z innymi częściami stroju z naszej szafy i stosować na wiele okazji.

SIC! 

Kilkanaście lat temu w niefunkcjonującej już kopalni na pustyni Mojave odkryto dżinsy marki Levi’s z 1880 roku. Wystawione na aukcji internetowej osiągnęły cenę wyższą od pierwotnej o 46 tysięcy razy.

Może warto więc zachować swój ulubiony model.

DżinsyDżinsy Shutterstock