Sieć LTE coraz gęściej pokrywa świat, także Polskę. Transmisję danych z prędkością 150 Mb/s oferują w aglomeracjach Cyfrowy Polsat i Plus, właśnie wystartował Orange, a Play uruchomi usługę do końca roku. Mapy zasięgu znajdziesz na stronach operatorów. Transfer "niższej generacji" jest dostępny powszechnie.

Ceny spadają. Istnieje też darmowy Aero2 (prędkość 512 kb/s, łącze zrywane co godzinę; sprawdź na Jdtech.pl, czy wybrany router lub modem współpracuje z tą siecią!). Może nie warto płacić za dostęp do netu kablowego, zwłaszcza jeśli jesteś w ciągłym ruchu? I zwłaszcza że istnieją takie fajne, czasem dorzucane w "pakietach operatorskich" (abonament plus urządzenie), gadżety jak MiFi.

Odkąd w 2009 r. amerykańska firma Novatel Wireless zaprezentowała pierwsze MiFi, pojęcie "mobilny internet" nabrało nowego znaczenia. Mały (ok. 90×60×13 mm), estetyczny hotspot, do którego wkładasz przeznaczoną wyłącznie do transmisji danych kartę SIM, jest dziś obowiązkowym wyposażeniem biznesmena.

Właściciel takiego combo ściągnie na smartfon e-maila (nie nabijając rachunku na "zwykłym" SIM-ie), jego kolega zsynchronizuje tablet z chmurą, bezpieczne łącze może również udostępnić w tym samym czasie kontrahentowi z laptopem. MiFi obsługuje 8-10 urządzeń jednocześnie (zależnie od modelu), często ma slot na kartę microSD, dzięki czemu posłuży jako bezprzewodowy dysk, i złącze na antenę zewnętrzną. Konfiguracja jest dziecinnie prosta, router łączy się z netem przy pierwszym uruchomieniu.

Do wyścigu szybko włączyli się producenci chińscy - dominujący na rynku Huawei, a także ZTE. Dziś zakup MiFi jest sensownym wyborem dla zwykłego Kowalskiego.

Wybór sprzętu zacznij od oszacowania swoich potrzeb i możliwości. Jeśli poruszasz się w zasięgu LTE i cię na to stać, postaw na model wspierający tę technologię. Jeżeli 4G do ciebie nie dociera albo router ma być zabawką podczas wycieczek, wystarczy urządzenie z półki niżej. W ramce na prawej stronie prezentujemy najpopularniejsze MiFi, które kupisz w Polsce.