1. JAWBONE UP V2

CENA: 550 zł (iSpot.pl) PAROWANIE PC/ŁADOWANIE: brak (tylko aplikacja mobilna)/specjalny kabel USB CZAS PRACY: 7-10 dni WODOODPORNOŚĆ: prysznic EKRAN: brak; dwie diody (słońce/księżyc) BUDZIK WIBRACYJNY: tak (budzenie w optymalnym momencie) INNE KOLORY: czarny, niebieski, pomarańczowy, szary

Na geekowskich rękach obecna od 2,5 roku. Z hipoalergicznej gumy. Pomysłowa i nietypowa, owijana wokół przegubu dłoni. Ikonki i wibracje informują o trybie, w jakim pracuje - systemu powiadomień trzeba się nauczyć. Brak wspierającej platformy WWW, za to aplikacja, z którą łączysz się, wtykając opaskę do gniazda słuchawkowego komórki, superrozbudowana. Bajer bajerów: inteligentny budzik wibracyjny.

2. GARMIN VIVOFIT

CENA: 500 zł PAROWANIE PC/ŁADOWANIE: nadajnik USB/brak (wymienne baterie) CZAS PRACY: ponad rok (!) WODOODPORNOŚĆ: kąpiel EKRAN: zawsze włączony - godzina, kalorie, kroki, kilometry, cel; kreski bezruchu BUDZIK WIBRACYJNY: brak INNE: łączność z czujnikiem tętna ANT+ INNE KOLORY: czarny, fioletowy, szary, zielony

Wygodna, możesz z nią wskoczyć do wanny, fukncjonuje także jako "normalny" zegarek. Ekran jest zawsze włączony, a dwie wymienne baterie pociągną ponad rok. Przycisk zmiany wyświetlanego komunikatu łatwy do wymacania. Za jego pomocą w(y)łączysz funkcję "sen" - potrzebne będzie jednak wsparcie lampy, bo znaków w ciemności nie widać. Do podniesienia pupy opaska zachęca karnymi czerwonymi kreskami "bezruchu". Nie wibruje, szkoda. 3. POLAR LOOP

CENA: 400 zł (iSpot.pl) PAROWANIE PC I ŁADOWANIE: specjalny kabel USB CZAS PRACY: 5 dni WODOODPORNOŚĆ: pływanie EKRAN: budzony przyciskiem; sunące diody - godzina, kalorie, kroki, cel, wskazówki ("walk") BUDZIK WIBRACYJNY: brak INNE: łączność z czujnikiem tętna (Bluetooth) INNE KOLORY: brak

Sztywna, z dużą metalową sprzączką, regulacja paska polega na... odcięciu końcówki, trzeba uważać przy podłączaniu kabla synchronizacji. Nie wibruje. Za to ma efektowny ekran, wysoki stopień wodoszczelności i łączy się z pulsometrami Polar H6 i H7, a system wydaje wskazówki potrzebne do osiągnięcia założonego celu.

SmartopaskiSmartopaski Fot. Łukasz Falkowski Fot. Łukasz Falkowski

SONY SMARTBAND

CENA: 300 zł

ŁADOWANIE: specjalny kabel USB

CZAS PRACY: 5 dni

WODOODPORNOŚĆ: pływanie (30 min)

EKRAN: brak; trzy diody

BUDZIK WIBRACYJNY: tak (budzenie w optymalnym momencie)

INNE: NFC, stały kontakt ze smartfonem

INNE KOLORY: biały, fioletowy, niebieski, pomarańczowy, różowy, zielony, żółty

Wygodna, z miłymi regulacją i zapięciem, można w niej pływać. Podobnie jak opaska Samsunga łączy się ze smartfonem (wibracja jako powiadomienie, sterowanie utworami). Podobnie jak jawbone budzi wibracją w "odpowiednim momencie". Podobnie jak fitbit ma wyjmowany moduł. Jako jedyna "zapisze moment" - naciśnij metalowy guziczek (jest po drugiej stronie opaski). Cena bardzo zachęcająca! Lecz paruje się tylko z wypasionymi androidami (4.4).

4. SONY SMARTBAND CENA: 220 zł ŁADOWANIE: specjalny kabel USB CZAS PRACY: 5 dni WODOODPORNOŚĆ: pływanie (30 min) EKRAN: brak; trzy diody BUDZIK WIBRACYJNY: tak (budzenie w optymalnym momencie) INNE: NFC, stały kontakt ze smartfonem INNE KOLORY: biały, fioletowy, niebieski, pomarańczowy, różowy, zielony, żółty

Wygodna, z miłymi regulacją i zapięciem, można w niej pływać. Podobnie jak opaska Samsunga (poniżej) łączy się ze smartfonem (wibracja jako powiadomienie, sterowanie utworami). Podobnie jak jawbone budzi wibracją w "odpowiednim momencie". Podobnie jak fitbit ma wyjmowany moduł. Jako jedyna "zapisze moment" - naciśnij metalowy guziczek (jest po drugiej stronie opaski). Cena bardzo zachęcająca! Lecz paruje się tylko z wypasionymi androidami (4.4). 5. NIKE+ FUELBAND

CENA: 100 dol. (wersja SE) PAROWANIE I ŁADOWANIE: USB (najlepiej przez "przedłużkę") CZAS PRACY: 4 dni WODOODPORNOŚĆ: prysznic EKRAN: budzony przyciskiem; sunące diody - godzina, kroki, wynik i kropki Fuel BUDZIK WIBRACYJNY: brak INNE KOLORY: różowe złoto (metalowa końcówka)

Dziś już produkt archiwalny - Nike wycofało się z jego produkcji (jednocześnie wypuszczając nową aplikację, pokrętna logika). Czarna tafla skrywa regulujący swą jasność podług oświetlenia otoczenia ekran. Matowa guma jest sztywna, ukryte jeszcze lepiej niż wyświetlacz wyjście USB należy podłączać do gniazda przez specjalny kabelek. Obwód opaski przedłużysz modułem - nie ma innej regulacji (są za to dwie wielkości opasek do wyboru). Nike opracowało system punktacji, który nazwało paliwem (Fuel); czort wie, jak to jest liczone. Tylko nowsza wersja gadżetu (SE) ma tryb "sen", a także "sesji treningowych".

6. FITBIT FLEX

CENA: 400 zł PAROWANIE/ŁADOWANIE: nadajnik USB/specjalny kabel USB CZAS PRACY: 5 dni WODOODPORNOŚĆ: pływanie EKRAN: brak; pięć diod BUDZIK WIBRACYJNY: tak INNE KOLORY: czarny, niebieski, zielony

Leciutka, wygodna (dostępne trzy rozmiary), czuła na... puknięcie. Diodki wskazują stopień realizacji założonego celu. Wprowadzanie w tryb "sen" czasem nie wychodzi, łatwo się pomylić z tym pukaniem. Ale patent fajny, opaska nie wymaga superkomóry (Android 2.1+ lub iOS), można w niej pływać. Kalifornijski Fitbit ma parę innych modeli w ofercie, znają się na rzeczy!

*SAMSUNG GEARFIT (poza testem)

CENA: 600 zł ŁADOWANIE: kabel plus "przystawka" (na plecki) CZAS PRACY: 3-4 dni WODOODPORNOŚĆ: kąpiel EKRAN: 1,84 cala, 246 PPI BUDZIK WIBRACYJNY: tak INNE: stały kontakt ze smartfonem, własne aplikacje, pulsometr INNE KOLORY: czarny, czerwony, niebieski, szary, zielony

GearFit wylądował na nadgarstku autora - na zdjęciu widać odczyt tętna z optycznego czujnika opaski - ale tylko na konferencji. Gdy czytasz te słowa, hit targów MWC można już kupić. To właściwie smartwatch z zakrzywionym ekranem AMOLED (paruje się z lepszymi smartfonami Samsunga; odrzuca połączenia, czyta wiadomości), sprawdzi się też jako urządzenie niezależne.

Samsung GearFitSamsung GearFit Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe/montaż

Złote spostrzeżenia na koniec - Wyliczanie liczby kroków na podstawie ruchów ręką bywa bardzo nieprecyzyjne. Długi spacer z wózkiem przynosi mniej "punktów" niż półgodzinne... prasowanie. Wahania wskazań opasek wynoszą nawet kilkadziesiąt procent. Przeliczanie tego na kalorie/kilometry to również matematyka spekulacyjna.

- Wszystkie systemy przyznają wirtualne odznaki lub chwalą za aktywność i wytrwałość niczym w harcerstwie. Oczywiście umożliwiają też porównywanie osiągnięć ze znajomymi.

- Zegarek dla wygody i higieny zdejmujesz przed pójściem do łóżka. Jeśli ma zapisać ruchy ciała, którego dusza już u Morfeusza, a następnie człowieka obudzić - gumowej bransolety ściągnąć nie można.

- Niby "zawsze z tobą", ale do przeniesienia danych lub ładowania każda wymaga specjalnego kabla albo nadajnika USB. A te łatwo pogubić.

źródło: Okazje.info