Wirtualna rzeczywistość nie jest ani nowym, ani nowatorskim konceptem. Opisywana w latach 80. przez cyberpunkowych wizjonerów, chociażby Williama Gibsona, pojawiła się dość szybko na rynku, by za chwilę zniknąć na kilkadziesiąt lat. Technologia wówczas nie dorastała do idei. Hełmy wyświetlające obraz były ciężkie i niewygodne, zaś komputery nie miały wystarczającej mocy obliczeniowej, by wygenerować wiarygodną wersję wirtualnej rzeczywistości.

W roku 2015 do wyścigu o serca i głowy, na które założone zostaną hełmy nowej generacji, stanęły wielkie firmy. A jest się o co bić, bo wirtualna rzeczywistość to nie tylko gry wideo, ale też i zupełnie nowe podejście do programów użytkowych czy też sztuk audiowizualnych. Jednym zdaniem - coś zupełnie nowego, na co od dawna czekaliśmy!

Jak to działa?

Podobnie jak okulary 3D. Dla każdego oka generowany jest osobny obraz, który złożony daje wrażenie trójwymiarowości. Tyle że (rozmaite) sensory badające wychylenie głowy odpowiednio go przesuwają, przenosząc użytkownika "w całości" do świata wirtualnego.

Podajemy specyfikacje najnowszych tzw. wersji rozwojowych poszczególnych urządzeń. Do momentu premiery wszystko się może zmienić. Z ceną włącznie.

źródło: Okazje.info