Korzystać ze zwykłych rzeczy, to może twój wujek z Grójca. Teraz wszystko musi być smart, inteligentne. Wiedzą o tym ci, którzy szukają inwestorów na Kickstarterze i podobnych portalach. Tylko czy wszystko ,co ma smart w nazwie, jest inteligentne? Przedstawiamy 7 rzeczy od tych wątpliwie udanych po te zwyczajnie głupie. 

7. Inteligentny kabel USB

Ten pomysł może nie jest taki głupi jak inne tu prezentowane, tyle że słowo smart znów jest na wyrost. Smart USB to kabel służący do ładowania naszych smartfonów, blokujący jednocześnie przesył danych. Podłączamy telefon kablem do ładowania w nieznanym miejscu, pod cudzego laptopa, w wypożyczonym samochodzie, czy gdzie tam jeszcze, i mamy pewność, że z prądem nie lecą do nas wirusy, albo że ktoś czegoś od nas...

Co więcej na kablu jest wyświetlacz pokazujący napięcie i natężenie prądu. W sumie ciekawy gadżet, ale nie zyskał uznania - 62 osoby i tylko 1654 dol. z zakładanych 10 tys.

Bambusowa deska za 400 zł?Bambusowa deska za 400 zł? Kickstarter.com

6. Inteligentna deska do krojenia

Tańczy, śpiewa, recytuje. Ta deska zastępuje 5 sprzętów kuchennych. Ma wbudowaną wagę, timer, ostrzałkę do noży, dodatkową, chowaną deskę i - najważniejsze - lampę UVC zabijającą zarazki. Bateria wystarcza na 30 dni. 

Deska ChopBox jest z bambusa i można ją myć pod wodą. Czy to wszystko wystarczy, aby nazywać ją "pierwszę na świecie inteligentną deską do krojenia" i zażądać 99 dol za sztukę?

Cóż, ponad 13 tys. osób zapragnęło ją mieć i zebrali aż 1,7 mln dol., choć potrzeba było tylko 10 tys. 

Nie marzyłeś o idealnym dozowniku do dezodorantu? Naprawdę?Nie marzyłeś o idealnym dozowniku do dezodorantu? Naprawdę? Kickstarter.com

5. Inteligentny dezodorant

Amerykanie co roku wyrzucają tyle plastikowych pojemników po dezodorantach, ile waży 145 jumbo jetów. Można zmniejszyć liczbę tych jumbo jetów - przekonuje Gilad Arwatz, twórca ClikStick. To dezodorant w sztyfcie z aplikatorem. A w zasadzie inteligentna obudowa, która łączy się z naszym smartfonem. Możemy ustawić, ile dezodorantu ma nam aplikować pod pachę. Zawsze ta sama ilość! Pewnie o tym marzyłeś. Już koniec z zastanawianiem się: "Czy nie za mało wcieram?", "Czy nie za dużo zużywam?".

Telefon przypomni też, jeśli zapomniałeś skorzystać z dezodorantu, a gdy zawartość będzie się kończyć, da znać, że czas kupić kolejny wkład. 

Obudowa z wkładem kosztuje 19 dol. plus 12 dol. wysyłka. Ktoś chętny? Otóż znalazło się 1420 osób, które dały ponad 65 tys. dol., dzięki czemu zakładany próg 55 tys. dol. został przekroczony. 

Cała inteligencja parasola mieści się w jego rączce. Na szczęście jest odłączana.Cała inteligencja parasola mieści się w jego rączce. Na szczęście jest odłączana. Kickstarter.com

4. Inteligentny parasol

Przewiduje, kiedy spadnie deszcz i daje znak alarmem, żebyś go zabrał wychodząc z domu? Chciałbyś. Parasol bbb.B ma po prostu w rączce moduł połączony z twoim telefonem i jeśli oddalą się od siebie o 15 kroków, smartfon da ci znać, że zapewne znów zgubiłeś parasol. I na mapie pokaże drogę do niego. OK, parasol wygląda na dobrze wykonany i jest ładny, ale nie mylmy urody z inteligencją. Mimo wszystko zebrało się 160 osób, które wysupłały 40 tys. funtów z wymaganych 25 tys. Mowa o funtach, bo projekt, oczywiście, powstał w Londynie.

Louis Vuitton? Nie? Szkoda.Louis Vuitton? Nie? Szkoda. Kickstarter.com

3. Inteligentna torebka

Czego możecie spodziewać się po torebce smart? Dobra, dobra, nie puszczajcie za bardzo wodzy fantazji. Ta smarttorebka jest smart, bo ma ładowarkę. I to bezprzewodową. Sporą, bo 10 000 mAh, schowaną w specjalnej przegródce. Wkłada się telefon do kieszonki torebki i już się ładuje (gniazda na kabelki też są, jakby co). Sam akumulator też można ładować bezprzewodowo - wystarczy torebkę położyć w domu na stacji bazowej. I to wszytsko? No, jeszcze to jest "torebka w torebce", z wymiennymi torebkami zewnętrznymi, czyli twoja dama, przed wyjściem na imprezę nie przekłada wszystkiego z jednej torebusi do drugiej, tylko wymienia "obudowę". I to cała "inteligencja" projektu Evolution Bag, pisanego w ten sposób, że przywodzi na myśl Louis Vuitton. I prawdę mówiąc, ta pisownia to coś naprawdę smart. A może tylko cwaniactwo.

Sądzicie, że projekt przepadł? Znalazło się 269 chętnych i  z potrzebnych 25 tys. dol. udało się zebrać prawie 46 tys. dol. Prawdopodobnie zaważyło to, że ta smarttorebka jest... wegańska.

Ładne zdjęcia, ciekawy opis i można magnes sprzedać.Ładne zdjęcia, ciekawy opis i można magnes sprzedać. Kickstarter.com

2. Inteligentny zaparzacz do herbaty

Wkładasz torebkę herbaty do kubka i jak naciągnie tyle, ile chcesz, to wyjmujesz? A może zaparzacz bardzo mocną, a potem rozcieńczasz do takiej jaką lubisz? Nawet nie wiesz ile w życiu tracisz. Wynalazca z Hongkongu wymyślił metalowy kulisty zaparzacz i pokrywkę na kubek z zamontowanym magnesem. Dzięki temu możesz regulować jak głęboko zanurzony jest zaparzacz. Genialne? Geniusz wynalazcy widzimy raczej w tym, że znalazł 367 osób chętnych go wesprzeć i udało mu się zebrać całą potrzebną kwotę. Taki wynalazek kosztuje około 40 zł. Jeśli chcesz samemu spróbować, co to zmienia, weź zwykły metalowy zaparzacz i przystaw magnes do szklanki. Będziesz miał "inteligentne" urządzenie.

Mamy pocieszenie dla wynalazcy - po prostu świat jeszcze do tego nie dojrzał.Mamy pocieszenie dla wynalazcy - po prostu świat jeszcze do tego nie dojrzał. Kickstarter.com

1. Inteligentna toaleta 

Tabletki wrzucane do spłuczki za szybko się zużywają - stwierdził Peter Troost. Spuszczamy pieniądze dosłownie do muszli klozetowej. Dlatego wymyślił smart toaletę, a dokładniej dodatkowy pojemnik do spłuczki, który dozowałby wodę z rozpuszczoną tabletką czy kostką toaletową. Dzięki jego wynalazkowi nazwanemu FlashCup taka WC tabletka może być wymieniana aż 7 razy rzadziej! 

Genialny pomysł zgromadził na Kickstarterze rzeszę fanów. Dokładnie 8 osób, które zebrały 157 dol. z potrzebnych 37 900. Hmmm. Czyżby okazało się, że kostki toaletowe są zbyt tanie?

A tu znajdziesz największe porażki crowdfundingu.