Spektakl, jaki można było ostatnio podziwiać w pewnym bambusowym lesie, przypominał plany filmów sci-fi, ale tym razem nie był dziełem specjalistów od efektów specjalnych, ale inżynierów prezentujących możliwości autonomicznych rojów dronów sterowanych przez sztuczną inteligencję. Na filmie, który zamieszczamy poniżej, można zobaczyć, jak formacja składająca się z 10 małych dronów przemierza las, omijając po drodze wszystkie przeszkody - krzaki, drzewa czy splątane gałęzie.

Eksperyment został przeprowadzony przez naukowców Zhejiang University i wyglądał tak, że nie powstydziliby się go scenarzyści Gwiezdnych wojen czy Blade Runnera 2049, ale wszystko odbyło się w imię nauki. Bo choć teoretycznie mamy już możliwości, by wykorzystać roje dronów w takich sytuacjach, jak lokalizowanie ofiar katastrof czy zaginionych osób, to w rzeczywistości technologia musi jeszcze dojrzeć, by w czasie rzeczywistym dopasowywać się do panujących warunków, tj. unikać wpadania na ludzi, przeszkody i inne drony.

Do tej pory większość testów odbywała się na otwartych przestrzeniach, gdzie jedynym zmartwieniem było uniknięcie kolizji z innymi dronami w roju - pod tym względem testy w gęstym lesie są przełomowe: - To pierwszy raz, kiedy rój dronów z sukcesem w nieustrukturyzowanym środowisku, na wolności - komentuje Enrica Soria, specjalistka robotyki Swiss Federal Institute of Technology Lausanne.

Drony zostały jednak specjalnie w tym celu skonstruowane i wyposażone w czujniki głębi, wysokości i komputery pokładowe, a za ich działanie odpowiadał algorytm dbający o unikanie kolizji, wydajność lotu i koordynację w ramach roju. Jak podają ich autorzy, jako że nie polegają na GPS, można je będzie stosować na miejscach katastrof czy wewnątrz budynków, gdzie wysłanie ludzi jest niebezpieczne - oczywiście, można też wykorzystać do tego celu pojedyncze drony, ale mówimy o zupełnie innej wydajności, a do tego rój dronów może po drodze… wspólnie podnosić i usuwać przeszkody.

Jak podkreśla chiński zespół, oglądany test w lesie to tylko jeden z różnych scenariuszy, bo prowadzili również eksperymenty z zakresu unikania innych dronów w wysoce zatłoczonym środowisku i podążania za człowiekiem, ale ten wygląda najbardziej spektakularnie.

- Nasza praca została zainspirowana przez ptaki, które latają swobodnie w kluczach, nawet przez bardzo gęste lasy - podsumowuje jeden z autorów.