TikTok szturmem zdobył serca użytkowników i pomimo wielu towarzyszących mu kontrowersji rozwija się w najlepsze. Wyczyny kaskaderskie, triki, żarty, układy taneczne, popisy wokalne i zajmujące szczególne miejsce wyzwania - internauci zakochali się w tych krótkich formach zmuszających do kreatywności. Najbardziej charakterystyczny element platformy szybko stał się jednak również najbardziej krytykowanym, bo część materiałów wideo namawia do aktywności, która jest nie tylko szkodliwa, ale i niebezpieczna.

Labello Challenge 

Najlepszym przykładem jest budzące obecnie wiele kontrowersji Labello Challenge, które zyskało szczególną popularność we Francji, budząc powszechne zaniepokojenie wśród rodziców, nauczycieli i mediów. Dlaczego? Z pozoru niewinne wyzwanie, nawiązujące swoją nazwą do marki znanej pomadki ochronnej do ust (w USA znane jest też jako Chapstick Challenge), bywa bowiem odczytywane jako zaproszenie do samobójstwa. Akcja zaczęła się wprawdzie bardzo niewinnie, a mianowicie od wyzwania dla dwóch osób, polegającego na tym, że jedna nakłada pomadkę usta, a druga po pocałunku próbuje odgadnąć jej owocowy smak.

Część tiktokerów postanowiła jednak pójść o krok dalej i na platformie szybko zaczęły pojawiać się modyfikacje tego wyzwania. W jednej z nich należało nałożyć pomadkę na zadaną sobie osobiście ranę, a w jeszcze innej - to właśnie ta budzi największe obawy - kupić nowy egzemplarz pomadki i używać jej za każdym razem, gdy poczuje się smutek, a kiedy ta się skończy… odebrać sobie życie! A że wyzwaniem zdają się interesować głównie młodsi użytkownicy, to sytuacja może być naprawdę niebezpieczna - w sieci nie brakuje zresztą głosów zaniepokojonych rodziców, którzy dowiedzieli się o groźnym trendzie.

Pomadka ochronna to podstawowy element niebezpiecznego wyzwania Labello ChallengePomadka ochronna to podstawowy element niebezpiecznego wyzwania Labello Challenge pixabay.com

"Usłyszałam o tym wyzwaniu z mediów. Biorąc pod uwagę, jak poważnej sprawy dotyczy, moja krew przestała krążyć, kiedy dowiedziałam się, że moja 12-letnia córka zna ten trend" - pisze jedna z kobiet. We wpisie innego mężczyzny, ojca 11-letniej dziewczynki, możemy przeczytać podobne słowa: „W tym wieku potrzeba przynależności jest bardzo silna. I może prowadzić najbardziej podatne dzieci do zrobienia czegoś nieodwracalnego".

I choć w sieci nie brakuje również głosów, że to niepotrzebne zamieszanie i sztuczne rozdmuchiwanie sprawy, to specjaliści z zakresu psychologii i psychiatrii mają na ten temat nieco inne zdanie. Sugerują, że zdrowe dzieci najpewniej nie zdecydują się na popełnienie samobójstwa na zasadzie naśladownictwa, ale jeśli wyzwanie trafi w ręce dziecka zmagającego się z depresją, skutki mogą być tragiczne.

Trudno jest odróżnić dziecko, które udaje, że bierze udział w Labello Challenge, od dziecka cierpiącego z powodu depresji, które wykorzysta "zabawę" jako pretekst do odebrania sobie życia - komentuje dr Anne Sénéquier, cytowana przez serwis newsinfrance.com.

Nie bez przyczyny sprawą zainteresowało się też francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych, które na swoim profilu twitterowym opublikowało wpis ostrzegający przed viralowymi wyzwaniami i informujący o konieczności uważnego obserwowania najmłodszych: "Niektóre praktyki i trendy mogą sprawić, że media społecznościowe stają się niebezpiecznym placem zabaw. Bądź uważny i słuchaj młodych ludzi wokół ciebie, jeśli zauważysz zmianę w ich zachowaniu".

I chociaż można byłoby powiedzieć, że podobne sytuacje zdarzają się też w innych serwisach - ostatnio głośno było choćby o filmikach na YouTubie inspirowanych Huggym Wuggym, czyli niepokojącym bohaterem gry wideo z gatunku survival horror, które trafiać miały w ręce nieodpowiedniej grupy wiekowej - to… TikTok zdaje się prawdziwą kopalnią takich nieodpowiedzialnych, szkodliwych i wręcz zagrażających zdrowiu i życiu trendów. Labello Challenge to kropla w toksycznym morzu, co sprawia, że platforma zaczyna przyciągać coraz więcej negatywnej uwagi. Nie wierzycie? Zobaczcie sami:

Blackout Challenge

Pierwowzór Blackout Challenge pojawił się na długo przed powstaniem TikToka i zdaniem magazynu "Time" w latach 1995-2007 przyczynił się do śmierci ponad 80 dzieci w samych tylko Stanach Zjednoczonych. A mowa o tzw. choke game, czyli "grze w podduszanie", która polega na celowym odcinaniu sobie dopływu tlenu za pomocą własnych rąk lub różnych przedmiotów, np. sznurowadeł, pasków, lin, poduszek, worków foliowych, wkładanych do ust lub owijanych wokół szyi. Cel? Chwilowa utrata przytomności połączona z krótkotrwałym stanem euforii, porównywanym do spożywania narkotyków czy alkoholu. I choć wydawało się, że trend już dawno odszedł w niepamięć, to niestety ostatnio powrócił za sprawą TikToka jako Blackout Challenge, w ramach którego należy oczywiście nagrać próbę i podzielić się nią ze światem. I niestety już zebrał śmiertelne żniwo, bo w ubiegłym roku przyczynił się do śmierci m.in. 10-letniej Nylah Anderson, której matka zdecydowała się nawet na złożenie pozwu przeciwko platformie. Jak podkreślają lekarze, zachowanie to jest bardzo niebezpieczne, bo nawet jeśli nie doprowadzi do zgonu, może skutkować nieodwracalnymi zmianami w mózgu.

Benadryl Challenge

Dla jednych ratunek w czasie nasilonych problemów alergicznych, dla innych… element tiktokowego wyzwania Benadryl Challenge, które polega na celowym spożywaniu większych niż zalecane dawek leku przeciwhistaminowego o nazwie Benadryl. Substancją czynną tego leku jest difenhydramina, którą stosuje się w sezonowych i całorocznych problemach alergicznych. I choć lek jest skuteczny, to podobnie jak wszystkie leki przeciwhistaminowe pierwszej generacji, obarczony jest szeregiem skutków ubocznych, wśród których wymienia się m.in. senność z nadmiernym uspokojeniem, szybkie i nieregularne bicie serca, utratę pamięci krótkotrwałej, halucynacje, dezorientację i stany delirium (iluzje, omamy wzrokowe, słuchowe, dotykowe i inne). Nietrudno więc wyobrazić sobie, co może się wydarzyć, jeżeli młodzi ludzie w ramach tiktokowego wyzwania celowo przedawkują tę substancję - sprawa zrobiła się na tyle poważna, że amerykańska Agencja Żywności i Leków wydała oficjalne ostrzeżenie przed przyjmowaniem Benadrylu, a także wszczęła postępowanie w sprawie przypadków hospitalizacji i zgonów spowodowanych Benadryl Challenge.  

Nutmeg Challenge

Wyzwanie wyjątkowo łatwe w realizacji, bo kto nie ma w domu gałki muszkatołowej, prawda? Niestety po raz kolejny mamy jednak do czynienia ze stosowaniem czegoś w nadmiarze i niezgodnie z przeznaczeniem, bo Nutmeg Challenge polega na wymieszaniu dużej ilości tej przyprawy z wodą, a następnie jej wypiciu, co wywołać ma stan… haju i upojenia. Zdaniem lekarzy efekty działania zawartej w gałce mirystycyny pojawiają się po dwóch-siedmiu godzinach od przyjęcia i przypominają te po zażyciu marihuany, tj. euforię, wesołość, omamy wzrokowe i zaburzenia świadomości. Aby się pojawiły, mirystycyna musi być jednak spożyta w dużych ilościach, a należy pamiętać, że jest wtedy niezwykle silnym i niebezpiecznym związkiem - przedawkowanie może spowodować niewydolność narządów, a nawet śmierć, szczególnie jeśli w grę wchodzą interakcje z niektórymi lekami. Mówiąc krótko, gałka muszkatołowa jest bezpieczna w zastosowaniu kuchennym, ale w ramach Nutmeg Challenge może być tragiczna w skutkach.

Tragiczne jest też coś innego, a mianowicie fakt, że omówione przez nas przykłady nie są odosobnione i TikTok to prawdziwy worek z wyzwaniami polegającymi na wprowadzaniu swojego ciała i umysłu w narkotyczny stan czy zagrażającymi zdrowiu i życiu, jak "zabawa" z ogniem - Fire Challenge, prądem i ładowarką do telefonu - Outlet Challenge, wspinaczka na skrzynki na mleko - Milk Crate Challenge, spożywanie odżywek przedtreningowych na sucho - Dry Scoop Challenge, "trzaskanie" skalpem - Scalp Popping Challenge, wyskakiwanie na rolkach z jadącego pojazdu - Kiki Challenge, zadawanie sobie bólu połączeniem soli i lodu - Salt and Ice Challenge, podcinanie komuś nóg podczas wyskoku - Skullbreaker Challenge… wymieniać dalej? Bo na naszej liście wciąż nie ma wyzwań burzących poczucie własnej wartości, jak choćby kontrowersyjny "test piękna", który można zdać tylko, jeśli jesteśmy w stanie zawiązać sobie w talii przewód od słuchawek.

Niestety, wyłania się z tego bardzo niepokojący obraz, bo chociaż TikTok powtarza w oficjalnych oświadczeniach, że jego regulamin zabrania treści promujących czy gloryfikujących niebezpieczne zachowania mogące prowadzić do uszkodzeń ciała, to platforma wciąż jest ich pełna. Rozprzestrzeniają się jak wirus, w miejsce jednych - blokowanych, usuwanych, zbyt ogranych itd. - wyrastają kolejne, a najmłodsi użytkownicy chętnie po nie sięgają, często nieświadomi konsekwencji.