Zakup pojazdu

Bazą do budowy został Nissan 350Z. Dlaczego ten model? Kamil, mając w pamięci film „Szybcy iwWściekli Tokio Drift", chciał zbudować samochód, który ożywi emocje z tamtych lat. Nie miał zamiaru budować repliki z filmu, ale stworzyć pojazd, który na nowo wzbudzi pożądane wśród młodzieży i miłośników motoryzacji. Nissany przez swój wiek (lata produkcji 2002- 09) często są zmęczone korozją, noszą pamiątki napraw oraz licznych uszkodzeń. Przez te aspekty znalezienie dobrej bazy było kłopotem. Po dłuższych poszukiwaniach udało się znaleźć model, który spełniał warunki. Samochód w pierwszej kolejności pojechał do blacharza, aby usunąć ogniska korozji. Potem przyszedł czas na duże modyfikacje.

Budowa Nissana 

Aby Nissan był wystarczająco mocny, należało go wyposażyć w odpowiednie mechaniczne serce. Fabryczny silnik posiada również 6 cylindrów, ale cechują go duże spadki mocy i spora awaryjność. Z tego powodu zbudowano silnik na bazie 2JZ – na nowych częściach. Nowe pompy, tłoki, wtryski – a nawet przepustnica. Wszystkie części miały zapewnić długą i trwałą niezawodność. Ideą pojazdu nie był niski budżet, ale wysoka jakość.

Dalsze etapy prac to montaż silnika, nowego układu hamulcowego, skręcanych felg, elektroniki silnika, strojenia. Brzmi prosto, jednak prace pochłonęły 4 miesiące. To fantastyczny rezultat, biorąc pod uwagę ciągłe opóźnienia w związku z dostępnością komponentów na ogólnoświatowym rynku. Przykładowo rozpórka przednia została ściągnięta z Japonii, zaś felgi z USA. Po złożeniu wszystkich elementów układanki nadszedł czas na strojenie. Samochód na hamowni został wystrojony przez Niutona (znanego z filmów Kamila). 2JZ pokazał bardzo dużą moc: 684 KM i 774 Nm. Brzmi obłędnie, biorąc pod uwagę, że fabryczna moc to około 300 KM. Do tego silnik otrzymał również sportowe dodatki, takie jak system podtrzymania ciśnienia doładowania anti-lag oraz procedurę startu. Premiera Nissana 352JZ została sfilmowana w porcie w Gdańsku. To istne szaleństwo i niesamowite widowisko, które obejrzało prawie 800 000 osób. Auto wróciło na chwilę do Krakowa, a następnie pojechało na nagrania do Monako. Tam narobiło sporo pozytywnego szumu i przyciągało więcej spojrzeń niż sportowe supersamochody. Warto dodać, że Nissan jeździł pewien czas w towarzystwie Bugatti Chirona.

Nissan 352JZ by Budda - samochód, który wzbudza pożądanieNissan 352JZ by Budda - samochód, który wzbudza pożądanie Fot. Materiały własne

Oko w oko

Miałem przyjemność obejrzeć samochód na żywo i odbyć krótką acz treściwą jazdę testową. Na żywo Nissan robi piorunujące wrażenie! Najpierw go słyszycie. Tytanowy wydech robi swoje (na TikToku film zyskał 160 000 odsłon). Potem go widzicie i mówicie „wow". 352JZ podjeżdża coraz bliżej i widzicie coraz więcej detali. Karbonowa maska, klapa, świetnie spasowane elementy. Doskonale położona folia i detale, które nie pozwalają odwrócić wzroku.

Pojawiają się również dodatki, które budzą mocne kontrowersje - mam tu na myśli przyciemniane szyby boczne oraz czołową. Sam pojazd jednak powala na kolana. Na potwierdzenie tej tezy – filmik z pierwszych oględzin 350Z został obejrzany na moim Facebooku (S13user) ponad 181 000 razy. Nie ukrywam, że Nissan klikał się kosmicznie.

W konsekwencji rozpaleni żądzą posiadania podobnego pojazdu przeszukujemy portale aukcyjne i sprawdzamy, w jakiej cenie można kupić Nissana 350Z. Po chwili ekscytacji przeliczamy dostępne fundusze i szybko wracamy na ziemię, przypominając sobie, że w auto Kamila zainwestowane zostało ponad 300 000 zł.

Nissan 352JZ by Budda - samochód, który wzbudza pożądanieNissan 352JZ by Budda - samochód, który wzbudza pożądanie Fot. Materiały własne

Funkcjonalność

Sama jazda to doznanie bardzo ciekawe. Z jednej strony mamy do czynienia z olbrzymią mocą, z drugiej zaś świadomość, że to auto dla widza. A nikt nie chce, aby „jeździć dynamicznie" cudzym autem. W dodatku ruch drogowy i inne ograniczenia, które sprawiają, że nie ciśniecie do oporu. Nissan prowadzi się bardzo dobrze, nie stracił walorów cywilnego samochodu, którym da się poruszać. Tak było z S13 „The Nuke", ale to materiał na osobny artykuł. W każdym razie śmiało mógłbym mieć taką bestię, bo można nią jechać po bułki do sklepu i na zlot tuningowy, gdzie z pewnością zrobi niesamowite show.

Podsumowanie 

Nissan 352JZ to samochód, który mocno zamieszał w świecie tuningu oraz polskiego Youtube'a. Dzięki odważnym krokom i bardzo szybkiej realizacji działań w ciągu kilkunastu tygodni udało się stworzyć mocny pojazd, który świetnie wygląda i dobrze się prowadzi. Często budowa takich projektów motoryzacyjnych zajmuje wiele miesięcy czy lat. W tym przypadku budowa była ekspresowa i zakończyła się spektakularnym sukcesem.