Gdy słyszymy słowo "tuning", wielu z nas ma w głowie obraz przerobionych maluchów oraz fiatów Cinquecento.

Dzisiejsza dobra motoryzacji wygląda zupełnie inaczej. Dzieli się na wiele stylów personalizacji oraz ma swoje grono zwolenników, które stacjonują w osobnych sektorach wystawienniczych.

Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning!Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning! Fot. Materiały własne

Gdzie?

Niemal wszystkie nurty tuningu mogliśmy obejrzeć na przykład podczas Dub It Tuning Festiwal w Kielcach w dniach 25-26.06.2022.  

Jakie auta można spotkać na Dub It Tuning Festwial? 

Podczas dwóch dni festiwalu można było oglądać bardzo dużą liczbę projektów motoryzacyjnych. Przez samochody stance’owe, czyli takie z minimalnym prześwitem podwozia, z kołami schowanymi w nadkolach, przez pojazdy z grupy performance, legitymujące się absurdalną liczbą koni mechanicznych, następnie supersamochody: Ferrari, Lamborghini, McLareny, aż po auta z potężnym nagłośnieniem i driftowozy. Oczywiście podsumowując w wielkim skrócie.

Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning!Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning! Fot. Materiały własne

Błędne skojarzenia 

Takie określenia jak tuning czy modyfikowane samochody również kojarzą nam się z filmem „Szybcy i wściekli". Jednak w filmie cała akcja odbywała się nielegalnie - na ulicach. Podczas zorganizowanych wydarzeń jest pełne zabezpieczenie, ochrona, a także służby medyczne.  

Dub It odbył się na terenie Expo Kielce, które może pomieścić niesamowitą liczbę pojazdów oraz bardzo dużą liczbę uczestników.  

Ciemna strona tuningu 

Auta poddane modyfikacjom czasem uznaje się jako „popsute" pojazdy. Często uznawane za świadomie niszczone lub też „niebezpieczne" na drodze. Zwykle oczywiście osądy są tworzone bez wiedzy na temat faktycznego stanu pojazdu, choć rzeczywiście się zdarza, że kogoś wyobraźnia poniesie za bardzo podczas modyfikacji i samochód wygląda karykaturalnie. Jest to jednak skromny ułamek ludzi.

Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning!Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning! Fot. Materiały własne

Jaki jest cel takich wydarzeń?  

Przede wszystkim to wielkie święto motoryzacji, gdzie zjeżdżają się właściciele niesamowitych samochodów, którzy poważnie traktują swoje zainteresowanie, chcąc przygotować swój pojazd jak najlepiej. Co ciekawe, nie są młodzi ludzie, którzy „nie mają co robić z wolnym czasem", a osoby z dużą wiedzą motoryzacyjną oraz olbrzymim bagażem doświadczeń w zakresie budowy oraz eksploatacji pojazdów.

Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning!Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning! Fot. Materiały własne

Prócz właścicieli oraz pięknych i dopieszczonych samochodów są również firmy, które prezentują swoją ofertę, nowości, prowadzą aktywną sprzedaż i chcą dotrzeć bezpośrednio do grupy odbiorców.  

Na wydarzeniach pojawiają się znane postacie nie tylko ze świata social mediów, ale również telewizji czy motorsportu.  

Dodatkowo sam event obfituje w dużą liczbę atrakcji niedostępnych podczas dnia codziennego: próby car audio czy też pokazy driftingowe, które przykuwają uwagę, robią dużo hałasu i dostarczają bardzo dużo emocji.

Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning!Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning! Fot. Materiały własne

Kim są odbiorcy?

Nie ma się co dziwić, że na takie wydarzenie przychodzą rodziny z dziećmi, młodzi ludzie oraz starsze osoby, które chcą poczuć magię wspomnień, powąchać zapach benzyny z większą ilością oktanów, a także poczuć adrenalinę oraz dużą dawkę endorfin.  

Dzieciaki również znajdą coś dla siebie wśród atrakcji, np. na stoiskach z modelami samochodów.  

Co mi się najbardziej podobało? 

Nie ukrywam, że urzekła mnie różnorodność prezentowanych pojazdów. Mogliśmy zobaczyć wiele legend o astronomicznych wartościach finansowych, w tym nissana skyline R34 GT-R (kojarzonego z filmu „Za szybcy, za wściekli"), bmw E30 M3, lamborghini murcielago. Nie zabrakło również szalonych wyścigówek: audi S4 z dwoma silnikami (każdy napędzany osobną oś), lamborghini aventador. Znalazły się także wyrafinowane projekty – pojazdy uznawane za niesamowicie przygotowane i rzadko spotykane na naszych drogach, takie jak VW Garbus czy BMW serii 7. Jednak, to co przykuwało, to bardzo wysoki poziom przygotowanych aut, które były wystawiane.

Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning!Dub It Tuning Festwial - niech żyje tuning! Fot. Materiały własne

A właśnie! Pojawiło się również kilka "maluchów", które szokowały pomysłowością związaną z zakresem modyfikacji. Przez lakier pojazdu, zmienione zderzaki, wnętrze, nagłośnienie. I szczerze? To jest fajne, bo stara generacja tuningu jeszcze nie skorodowała i nie wylądowała na złomie.

Fot. ilustracyjneFot. ilustracyjne Fot. Materiały własne

Trzeba przyznać, że najgłośniejsza była strefa car audio. Dawała o sobie skutecznie znać – dzięki dużej wartości decybeli generujących z głośników. 

Podsumowanie

Dub It to bardzo ciekawa propozycja motoryzacyjnego święta, która powróciła do kalendarza tuningowych imprez. Mimo kilku lat przerwy spowodowanych dosyć trudnym okresem jest z nami ponownie i mam nadzieję, że co roku uda się odwiedzić to ciekawe wydarzenie z ogromnym potencjałem.