Brytyjska policja, we współpracy z rządową instytucją National Highways, odpowiadającą za większość głównych dróg w Anglii, przeprowadzi w hrabstwie Warwickshire wyjątkowe testy. W ich ramach na ulice wyjadą specjalne samochody, potrafiące wykryć, czy kierowcy trzymają ręce na kierownicy i czy wszystkie osoby przebywające w samochodzie mają zapięte pase bezpieczeństwa.

Zapnijcie pasy i odłóżcie smartfony

Jak to działa? Samochody są wyposażone w kamery, które nagrywają obraz przejeżdżających samochodów, a następnie pozwalają działać sztucznej inteligencji, która analizuje obrazy w poszukiwaniu naruszeń przepisów w zakresie pasów bezpieczeństwa i korzystania z telefonów w czasie jazdy. Co ciekawe, policja zapowiada, że „najbardziej rażące naruszenia bezpieczeństwa" dostrzeżone w czasie testów skończą się sprawami sądowymi, podczas gdy do pozostałych kierowców wysłane zostaną pouczenia. 

Tzw. jazda rozproszona, czyli prowadzenie pojazdu i jednoczesne wykonywanie innych czynności, które odwracają uwagę od drogi (telefon, poprawianie makijażu, szukanie czegoś w torebce, odwracanie się do dzieci siedzących z tyłu itd.), to poważny problem.

W Wielkiej Brytanii w samym tylko 2019 roku było 420 kolizji spowodowanych używaniem telefonu w czasie jazdy, a statystyki pokazują też, że 23% ofiar śmiertelnych wypadków to osoby, które nie miały zapiętych pasów - to właśnie dlatego policja skupia się najpierw na tych dwóch przypadkach.

Zapowiedziane testy są częścią większego planu, który ma ograniczyć liczbę poważnych obrażeń i zgonów na skutek wypadków drogowych. Dlatego też w następnym etapie programu na drogi wyjechać ma nowa wersja samochodów-policjantów, która będzie też wykrywać, kiedy samochody jadą zbyt blisko siebie.