Suzuki KingQuad 750 AXI 4x4 (na zdjęciu powyżej)

KingQuad jest może niezbyt urodziwy, nie pojedziesz nim do teatru, nie poszalejesz na ziemnym torze, ale mało jest przeszkód, które są w stanie go pokonać. Oprócz kierowcy może zabrać na pokład trochę bagażu i sprzętu. Do dyspozycji są dwa zewnętrzne bagażniki. Kierowca ma możliwość wyboru napędu na 2 lub 4 koła. W ekstremalnych sytuacjach można jeszcze liczyć na blokadę mechanizmu różnicowego i reduktor. By okiełznać w terenie tego ważącego 305 kg czterokołowca, wcale nie trzeba być siłaczem. KingQuad 750 AXi ma sterowane komputerowo wspomaganie układu kierowniczego. System, przy którego powstaniu pracowali spece z samochodowego działu Suzuki, dobiera siłę działania i czas reakcji do panujących warunków i prędkości jazdy. Dużo uwagi poświęcono też trwałości pojazdu. Np. silnik został zabezpieczony od spodu specjalną płytą.

Ducati Streetfighter

Streetfighter jest wariacją na temat sportowego Ducati 1098. Najbardziej widoczne, w porównaniu z superbikiem, różnice to brak owiewek i wysoka kierownica. Motocykl napędzany jest silnikiem o mocy 155 KM. Pięknemu brzmieniu towarzyszy uwielbiane przez sympatyków firmy grzechotanie suchego sprzęgła. By uliczny wojownik zachowywał się pewnie w czasie jazdy, zastosowano sztywną, stalową ramę kratownicową i ultranowoczesne zawieszenie. Hamulce, których nie powstydziłby się motocykl używany na torze, dostarcza Brembo. Nie można zapomnieć, że włoskie maszyny mają duszę, w każdym razie tak twierdzą rzesze fanów motocykli z Bolonii. Potwierdzić to może zdobycie przez Streetfightera tytułu najładniejszego motocykla na wystawie EICMA 2008 w Mediolanie - 20 tys. zwiedzających, którzy głosowali na Ducati.

Harley-Davidson V-Rod Muscle

V-Rod Muscle przypomina dragstera do wyścigów na 1/4 mili. Tylna opona o szerokości 240 mm nie będzie miała w tym motocyklu łatwego życia. Ostry start spod świateł w kłębach siwego dymu jest tym, co kierowca Muscle polubi najbardziej. Jednak w przeciwieństwie do typowo amerykańskich "mistrzów prostej", motocykl ten równie dobrze czuje się na krętej drodze. Sztywne zawieszenie sprawdzi się w takich warunkach doskonale. Zawsze też można liczyć na bardzo wydajny układ hamulcowy, w którym znakiem nowych czasów jest przeciwpoślizgowy ABS. Tak więc Muscle nie jest tylko sprzętem do podziwiania, chociaż miło na nim zawiesić oko. Bo kto nie lubi wielkich wydechów, polerowanego aluminium czy krótkich, ograniczonych do minimum, dragsterowych błotników?

Yamaha YZF-R1

Nowa Yamaha jest jak żywcem ściągnięta z toru wyścigowego. I nie chodzi tu tylko o 182 KM, dopracowane zawieszenie czy małą masę. Na R1 można się poczuć jak sam mistrz Valentino Rossi. To, co w najwyższym stopniu czyni z R1 maszynę prawie wyścigową, to silnik o innowacyjnej konstrukcji. Ma niesamowitą moc w średnim zakresie obrotów, ale też niepowtarzalne, przenikające ciało brzmienie. Z dzikim charakterem jednostki napędowej doskonale współgra nietypowa stylistyka, będąca powrotem do korzeni sportowych motocykli. A już się wydawało, że nieosłonięte reflektory odeszły do lamusa. Yamaha YZF-R1 najlepiej czuje się na torze - będą się mogli o tym przekonać uczestnicy następnej edycji pucharowej serii Fiat Yamaha Cup.

Honda CRF 450R

CRF 450R to motocykl offroadowy dla prawdziwych twardzieli. Imponująca jest nie tylko moc 56 KM osiągana z 449 cm3, ale także sposób jej przekazywania na tylne koło. Po raz pierwszy w motocyklu tego typu Honda zastosowała wtrysk paliwa. Poprawiły się osiągi przy jednoczesnym obniżeniu spalania. CRF to gratka dla sportowców. Podłączenie komputera pozwala mechanikom w kilka chwil dostosować parametry pracy silnika do panujących warunków i preferencji zawodnika. O bezpieczne zachowanie zarówno na dwóch kołach, jak i w chwili lądowania po skokach dbają usztywniona rama, wytrzymałe zawieszenie i elektronicznie sterowny amortyzator skrętu Honda Progressive Steering Damper (HPSD). Jak te wszystkie techniczne ciekawostki przekładają się na jazdę? Na testowym torze nowa CRF w porównaniu z odmianą gaźnikową urywa aż 2 s na okrążeniu.

Gilera Nexus 300

Gilera to złoty środek pomiędzy motocyklem a skuterem. Pojazd łączy w sobie mocne strony obu konstrukcji. Agresywna sylwetka idzie w parze z bardzo dobrymi właściwościami jezdnymi. W czasie jazdy tym skuterem można bez problemu "zejść na kolano". Udowadnia to kierowca fabryczny Gilery Marco Simoncelli, mistrz klasy GP 250. Kręgosłupem maszyny jest stalowa rama, która trzyma w ryzach zawieszenie i silnik o mocy ponad 20 KM. W takim sportowym skuterze nie może zabraknąć dobrych hamulców. Przednia tarcza ma więc 260 mm średnicy, co przy feldze o rozmiarze 15 cali jest naprawdę niezłym wynikiem. Przy dobrych właściwościach jezdnych nexus nadal pozostaje praktycznym skuterem - przednia szyba skutecznie chroni przed deszczem i pędem powietrza, a w schowku pod siedzeniem zmieścimy dwa kaski.

Logo24 poleca 10 motocyklowych hitów 2008 roku

Tekst: Paweł Boruta, dziennikarz miesięcznika "Świat Motocykli"

Zdjęcia: materiały promocyjne