WRRRRRRRC

W Mikołajkach po raz pierwszy zobaczyłem samochód WRC. Poza kilkoma spojlerami i dyfuzorami nie zauważyłem jakichś dramatycznych różnic. Zgodnie z przepisami FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa) taki samochód musi być zbudowany na bazie zwykłego auta, wyprodukowanego w liczbie co najmniej 2,5 tys. egzemplarzy. - Nie pytaj o różnice, szybciej wymienię wspólne elementy: szkła tylnych świateł, klamki przy drzwiach, niektóre wewnętrzne elementy karoserii, podobny jest odlew głowicy silnika i na pewno bez zmian został znak firmowy Forda na klapie - wymienia Maciej Woda, inżynier w teamie M-Sport zajmujący się rajdowymi fordami. - Auto, oczywiście, przypomina focusa, ale karoseria jest z laminatów, szyby są plastikowe, nawet przednia szklana szyba jest trzy razy cieńsza. Chodzi o maksymalne obniżenie wagi. Odciążony rajdowy focus jest lżejszy od zwykłego o niemal pół tony. Potem, żeby ważył przepisowych 1230 kg, jest dociążany przy podłodze, tak aby środek ciężkości był jak najniżej, a masa rozkładała się równo na wszystkie koła. Kolejna modyfikacja to zwiększenie wytrzymałości konstrukcji, czyli m.in. dodanie klatki bezpieczeństwa. Wykonana z 30 metrów rur klatka nie tylko chroni załogę, ale też usztywnia nadwozie i przenosi przeciążenia konstrukcji. Auta mają sekwencyjną skrzynię biegów, która zmienia przełożenia w ułamku sekundy. Specjalna konstrukcja przekładni zwalnia kierowcę z konieczności używania pedału sprzęgła. Korzysta się z niego tylko podczas ruszania z miejsca.

Zmian są tysiące i kosztują krocie. W sumie auto WRC jest warte kilka milionów złotych. Jego silnik może mieć pojemność do 2 litrów i moc do 300 KM. By wyrównać szanse, FIA ograniczyła rasowanie silników. Dzisiaj wszystkie samochody muszą mieć ogranicznik dopływu powietrza (tzw. zwężkę) o średnicy 34 mm przed wlotem powietrza do turbosprężarki, co ogranicza przepływ powietrza do około 10 metrów sześciennych na minutę. Trochę pomogło. Teraz z 2 litrów citroeny, fordy, subaru czy suzuki generują jedynie... 340-360 KM, co daje przyspieszenie do setki w 3,5-3,9 s i maksymalną prędkość do 260 km/h. Więcej do pościgów w lesie, na szutrach i krętych drogach nie trzeba.

Motopark

albumów po zegarki, długopisy Ferrari i czapki BMW Sauber Roberta Kubicy. Ekspozycje starych samochodów, terenówek, symulatory jazdy rajdowej i wszechobecne na każdej imprezie w Polsce stoiska z grillem. No i tysiące kibiców i entuzjastów motoryzacji. Większość rozstawiła namioty i foteliki przy najciekawszych fragmentach odcinków specjalnych mazurskich szutrów. Innym, żeby poczuć dreszczyk emocji, wystarczył spacer po parku serwisowym rajdu, ale niemal wszyscy zawsze spotykali się w alei serwisowej Forda i Citroena. Dzięki wydzielonemu pasażowi każdy z odległości kilku metrów mógł podpatrywać pracę serwisów fabrycznych, a ta do złudzenia przypomina krzątaninę zespołów F1, tyle że w polowych warunkach.

Siła zespołu

Każdy fabryczny team buduje swoje miasteczko na wyłożonym folią i dywanami terenie o powierzchni około 500 mkw. Są tam kawiarnie, restauracje dla obsługi, wielki zadaszony garaż, magazyn części i namioty mechaników. Team Forda to prawie setka ludzi, kilka tirów oraz mniejszych ciężarówek i samochodów osobowych. Podczas sezonu rajdowego, od stycznia do końca października, przejadą ponad 130 tysięcy kilometrów po drogach kilku kontynentów. W tym czasie kuchnia poda ponad 16 tys. posiłków. Zużyje ponad tonę kurczaków, tonę makaronu, 10 tys. jaj, pół tony fasolki po bretońsku. Zbiornik z wodą, generatory prądu, klimatyzacja i łączność satelitarna pozwalają zorganizować profesjonalny serwis w każdym miejscu na świecie. Dwupoziomowe, rozsuwane naczepy kontenerowe to siedziba sztabu monitorującego wyścig. Kilka komputerów na bieżąco kontroluje stan samochodów. Nim auto wpadnie do serwisu na przegląd, szefowie zespołów mechaników już wiedzą, co w nim trzeba zrobić. To tutaj przed startem i podczas rajdu zajeżdżają rajdówki.

Najefektowniej wygląda 30-minutowy serwis, który przechodzą samochody w połowie każdego dnia rajdu. Zaczyna się zabawa z kołami, amortyzatorami, nad autami latają w powietrzu wkrętarki. W pół godziny mechanicy potrafią wymienić niemal całą rajdówkę - poza silnikiem, którego nie wolno przekładać. Ten "taniec z kluczami" robi wrażenie. Gdy na moich oczach Mikko Hirvonen zajechał swoim focusem do serwisu, nie zdążył wyłączyć silnika, a już przód auta wędrował do góry na podnośniku, a zaraz potem tył. Pod auto wślizgnęło się dwóch mechaników. Kilkoma ruchami elektrycznych wkrętarek odkręcili osłony silników. W tym czasie zdjęte zostały wszystkie koła, a inna grupa techników zajęła się wymianą wszystkich amortyzatorów. Wokół zabieganych mechaników krążyli kontrolerzy, odhaczający wykonane czynności. Żadnych pokrzykiwań. Gdyby nie kibice, panowałaby zupełna cisza. Obok, na wielkim wyświetlaczu zegar nieubłaganie pokazywał czas pozostały do zakończenia serwisu. Przegląd nie może trwać więcej niż pół godziny. Wymagania są więc wyśrubowane. Niedawno mój kolega wymieniał sprzęgło w swoim focusie. Oddał auto do serwisu w poniedziałek w południe, a odebrał we wtorek po południu. Team wymienia sprzęgło w 2 minuty. Przednia szyba to 7 minut, a tylny dyferencjał 6. Przy takim tempie pracy po 10 minutach auto wygląda jak wybebeszony wrak. Kolejnych 18 minut trwa odbudowa. Na 2 minuty przed czasem Hirvonen wyjeżdża z serwisu... i wygrywa rajd.       

WRC

Samochody WRC zadebiutowały na rajdowych trasach podczas Rajdu Monte Carlo w 1997 r. Od tamtej pory niemal wszystkie fabryczne zespoły startujące w Rajdowych Mistrzostwach Świata do walki o tytuły używają "wurców". Oficjalnie World Rally Championship to Rajdowe Mistrzostwa Świata, ale skrótem WRC określa się też część uczestniczących w rajdach samochodów ze specyfikacją nowej generacji rajdówek, ustaloną przez FIA, i wtedy WRC może oznaczać World Rally Car. W Polsce skrót WRC interpretuje się czasami tak: Wyrcy, Rycy, Cescy. W tym roku kierowcy mają już za sobą dziesięć rajdów. Od stycznia ścigali się w Irlandii, Norwegii, na Cyprze, w Portugalii, Argentynie, Sardynii, Grecji, Polsce, Finlandii i Australii.

Przed nimi jeszcze dwie eliminacje WRC:

11.          Movistar RACC Rallye de Espana 2.10 - 4.10.2009

12.          Wales Rally GB 23.10 - 25.10.2009

Tekst: Artur Brykner

Zdjęcia: Przemysław Skrzydło, Serwis prasowy firmy Ford

Czytaj w Znam.to: Szwedzcy inżynierowie wysyłają w świat armię potężnych maszyn

Zobacz też na Logo24 :