Toyota Auris HSD

Toyota Auris HSDToyota Auris HSD 

Hybrydowy auris to pierwsze japońskie auto, z którego my, Europejczycy, możemy być dumni. Auris HSD produkowany jest w Wielkiej Brytanii i tym samym jest pierwszym hybrydowym samochodem robionym w Europie. Ot, co! Auris HSD to z technicznego punktu widzenia Toyota Prius i Lexus CT200h, więc dzięki mocy czerpanej z bezołowiowej i elektronów kierowca ma 134 KM, które potrzebują średnio 3,8 l/100 km. Toyota zamierza produkować z każdym rokiem coraz więcej hybryd i wszystko wskazuje na to, że nic jej nie zatrzyma, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało w kontekście  ostatnich problemów firmy z zatrzymywaniem.

Ferrari 599 Hy-Kers

Ferrari 599 Hy-KersFerrari 599 Hy-Kers 

To najbardziej ekologiczne auto Ferrari jest nim nie tylko dlatego, że całe jest pomalowane na zielono. Litowo-jonowe baterie w ferrari umieszczone są w podłodze, dzięki czemu włoska hybryda ma niżej położony środek ciężkości niż model seryjny, a to sprawia, że lepiej się prowadzi. Co więcej, silnik elektryczny jest tak skonfigurowany, by w czasie szybkiej jazdy pomagać w niwelowaniu wzdłużnych i poprzecznych przechyłów nadwozia. Hybrydowe ferrari ma dodatkowych sto elektrycznych koni, które będą współpracowały z całym stadem mechanicznych koni wytwarzanych przez benzynowy silnik V12. Efekt ma być elektryzujący; przyśpieszenie poniżej 4 sekund do setki. 

Porsche Cayenne

Porsche CayennePorsche Cayenne 

Enfant terrible w ofercie Porsche doczekało się następcy, który wygląda na mniejszego i delikatniejszego od poprzednika. Może Porsche ugrzeczniło swoją terenówkę dlatego, że ekolodzy nienawidzą aut takich jak cayenne - wielkich, paliwożernych i niepoprawnych politycznie? Poza tym zadbało o ekologiczny napęd. 333-konny silnik benzynowy V6 spala średnio 8,2 l/100 km między innymi dlatego, że wspomaga go 47-konny silnik elektryczny, który potrafi także samodzielnie napędzać cayenne (na krótkich dystansach z prędkością do 50 km/h). Nowe porsche nie uratuje pingwinów na Antarktydzie, ale jest mniej prowokujące niż poprzednik. To już coś.

Audi A8

Audi A8Audi A8 

Pod wielką maską flagowego audi pracuje silnik z golfa, który ma tylko dwa litry pojemności, ale dzięki turbodoładowaniu potrafi z siebie wykrzesać 211 KM. Niby dużo, ale jak na pięciometrową limuzynę zdecydowanie za mało. Na szczęście hybrydowe audi ma jeszcze 45-konny silnik elektryczny, więc zgodnie z zasadami hybrydowej matematyki (moce silników nie sumują się tak prosto, gdyż osiągają szczyt swoich możliwości w różnych momentach) do dyspozycji kierowcy jest 245 KM. Elektrony pozwalają bezszelestnie przejechać 2 km z prędkością 65 km/h, a gdy tylko można, A8 rozpędzi się do setki w 7,6 s i maksymalnie do 235 km/h. A to już osiągi godne silnika V6!

Mercedes F800

Mercedes F800Mercedes F800 

F800 nie wyjedzie na drogi, ale nie ma co płakać z tego powodu. Po pierwsze, jego napęd trafi kiedyś do seryjnych mercedesów. Mowa o 300-konnym silniku V6 i 109-konnym silniku elektrycznym, które pozwalają osiągnąć setkę w mniej niż 5 s i chcą w zamian 2,9 l/100 km. Po drugie, design tego prototypu to wyznacznik dla przyszłych mercedesów, w tym dla kolejnej generacji czterodrzwiowego coupé CLS. Po trzecie, inteligentny tempomat w F800 potrafi sam ruszać, utrzymać bezpieczną odległość i zadaną prędkość, a także, to prawdziwa nowość, skręcać. 

Volkswagen Touareg

Volkswagen TouaregVolkswagen Touareg 

Druga generacja terenowego Volkswagena jest pierwszym autem tej marki, które dostępne będzie jako hybryda. Ba, oprócz wersji hybrydowej w ofercie są dwa turbodiesle, więc wygląda na to, że SUV ze zwykłym silnikiem benzynowym jest już passé. Touareg bazuje na Porsche Cayenne, więc pod maską bez niespodzianek. Benzynowe V6 ma 333 koni i potrzebuje 8,2 l/100 km, a 47-konny silnik elektryczny wspomaga benzynówkę i na krótkich dystansach samodzielnie zajmuje się napędzaniem terenówki. Warto też nadmienić, że to pierwszy vw wyposażony w ośmiobiegowy automat.

Infiniti M35 Hybrid

Infiniti M35 HybridInfiniti M35 Hybrid 

Zalety zastosowania w najnowszej limuzynie Infiniti silnika elektrycznego są takie same jak w innych autach - osiągi większego silnika łączą się ze spalaniem i emisją CO2 godnymi o wiele mniejszego silnika. Oryginalnie stylizowane nadwozie hybrydowego infiniti skrywa 320 benzynowych koni ze stajni V6 oraz 68 elektrycznych rumaków. Jak wykazały testy producenta, przeciętny Amerykanin połowę swojej dziennej trasy w hybrydowym Infiniti pokonuje w trybie elektrycznym, co dobrze świadczy o efektywności tej dwusilnikowej limuzyny.

Peugeot 5

Peugeot 5Peugeot 5 

Prototyp 5 to przyprawiona na potrzeby tegorocznego genewskiego salonu samochodowego limuzyna 508, która w ofercie francuskiej firmy zastąpi modele 407 oraz 607. Seryjna wersja będzie mieć mniejsze koła i mniej przyciemnione szyby niż prototyp, ale reszta auta pozostanie bez zmian. Mowa także o najbardziej oryginalnym napędzie hybrydowym w tej grupie. Otóż 37-konny silnik elektryczny napędza tylne koła, a 163-konny turbodiesel - przednie. Możliwość jazdy w trybie elektrycznym? Jest. Napęd na cztery koła? Jest. Szansa na to, że taki napęd znajdzie się w modelu seryjnym? To niemal pewne.

BMW serii 5 ActiveHybrid Seria 5

BMW serii 5 ActiveHybrid Seria 5BMW serii 5 ActiveHybrid Seria 5 

ActiveHybrid to najsłabsza hybryda bawarskiej firmy, co wcale nie oznacza, że brakuje jej mocy. Owszem, obok hybrydowego modelu X6, który ma 485 KM i jest najmocniejszą hybrydą świata, i 465-konnej, elektryczno-benzynowej serii 7 najnowsza limuzyna z 306-konnym silnikiem benzynowym i 55-konnym elektrycznym wypada blado, ale na tle innych rywali pozostaje, można powiedzieć, ultimate hybrid machine. Jest szybka (około 5,5 s do setki) i oszczędna (około 7,5 l/100 km), a do tego ma nawigację, która tak steruje pracą silnika elektrycznego i systemu ładującego baterie, by zaoszczędzić kilka kropelek paliwa. Brzmi jak czarna magia, ale podobno działa.

Honda CR-Z

Honda CR-ZHonda CR-Z 

CR-Z to nieco bardziej młodzieżowa, niepokorna i dynamiczna wersja modelu Insight. Hybrydowe coupé Hondy wygląda bardzo dobrze  a pierwsze jazdy tym modelem wykazują, że też nieźle jeździ. Żaden z dwóch silników  nie jest zbyt mocny. Benzynowy 1,5 l ma 114 KM, a elektryczny - 14 KM. Razem kierowca ma do dyspozycji 124 rumaki, które pozwalają osiągnąć 100 km/h w mniej niż 10 s i maksymalnie 200 km/h. Spalanie to ledwie 5 l/100 km. W porównaniu z innymi prezentowanymi modelami ma wadę; nie potrafi jeździć w wyłącznie w trybie elektrycznym. 

Tekst: Filip Otto

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

Zobacz też na Logo24 :