Logo: Dlaczego tak wielu facetów w pewnym wieku po prostu łysieje?

Dorota Prandecka: Winne są geny. Przyczyną wypadania włosów jest predyspozycja genetyczna i to nie tylko, jak uważają pacjenci, po ojcu. Skłonność do łysienia można odziedziczyć również po dalszych przodkach ze strony matki.

dr Dorota Prandecka - dermatolog z Centrum Dermatologii Laserowej i Chirurgii Plastycznej 'Lasermed'dr Dorota Prandecka - dermatolog z Centrum Dermatologii Laserowej i Chirurgii Plastycznej 'Lasermed' fot. archiwum prywatne Bywa, że ojciec i dziadek mają mocne włosy, a wnuk łysieje. Zawsze jednak któryś z dalszych przodków miał problem z wypadaniem włosów, bo łysienie męskie jest uwarunkowane genetycznie.

Mówi się, że 20 procent 20-latków ma problem z wypadaniem włosów, 30 procent 30-latków, 60 procent 60-latków i tak stopniowo, dochodząc do 90-latów, wśród których 90 proc. ma problem z łysieniem.

Co konkretnie jest nie tak z tymi genami?

D.P.: Łysieją mężczyźni, którzy mają włosy z cebulkami wrażliwymi na męskie hormony, tzn. mają receptory dla tych hormonów - androgenów. Androgeny działają niszcząco na cebulki włosowe. Dziedziczymy właśnie tę wrażliwość - specyficzny typ cebulek podatnych na destrukcyjny wpływ hormonów.

Warto zaznaczyć, że na ogół poziom hormonów u łysiejących panów jest jak najbardziej prawidłowy. Wcale nie trzeba mieć za dużo testosteronu. Łysieją zdrowi mężczyźni.

Czy można zatem zdecydowanie stwierdzić, że styl życia, higiena, dieta itp. nie mają żadnego wpływu na łysienie?

D.P.: Zdecydowanie nie mają. Gdyby tak było, każdy pilot, chirurg, czyli osoby, które mają dużo stresów w codziennym życiu, oraz każdy bezdomny, zwykle niedożywiony, byłby łysy. A przecież tak nie jest.

Radek Majdan przed i po przeszczepie włosówRadek Majdan przed i po przeszczepie włosów fot. Wojciech Surdziel, Cezary Aszkiełowicz

A co na to wszystko współczesna medycyna. Co radzi Pani Doktor swoim pacjentom, którzy wiedzą, że w rodzinie jest problem, czy można jakoś wpłynąć na zmniejszenie czy choćby opóźnienie łysienia?

D.P.: Jedyne, co mogę zaproponować łysiejącemu mężczyźnie, to przyjmowanie tabletek Propecia [wydawanych na receptę - przyp. redakcja]. Aktywny składnik zawarty w leku: finasteryd, blokuje działanie hormonów na cebulki włosowe.

Preparat ten znany jest już od ponad 10 lat. Dziś wiadomo, że opóźnia wypadanie włosów, ale działa głównie na czubek głowy, z zakolami, niestety, radzi sobie znacznie gorzej.

Słyszałam o metodach wcierania lub ostrzykiwania łysiejącej głowy specjalnymi koktajlami mającymi pobudzić cebulki włosów do wzrostu.

D.P.: Ja w swojej codziennej praktyce nie stosuję tych metod leczenia.

John Travolta przed i po przeszczepie włosówJohn Travolta przed i po przeszczepie włosów fot. Jeff Kravitz, Getty Images

Coraz popularniejsze stają się również przeszczepy. Na czym dokładnie polega ten zabieg?

D.P.: Przeszczepianie włosów polega na pobraniu skóry z cebulkami włosowymi z tyłu i z boków głowy i przeniesieniu ich w miejsca bez włosów lub między przerzedzone włosy.

Pobieramy je tylko z tyłu i boków głowy, bo tam są one niewrażliwe na męskie hormony. Stamtąd włosy nie wypadają. Oczywiście przeniesione w łysiejące miejsce cebulki zachowują swoje właściwości (brak receptora przyciągającego hormon) i dlatego mamy gwarancję, że te włosy nie wypadną do końca życia. Na tym polega cała idea przeszczepiania włosów.

Czy to boli?

D.P.: Nie boli, bo zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Cała operacja trwa od 3 do 8 godzin. Polega na wycięciu paska skóry z włosami, który następnie dzieli się na pojedyncze cebulki i wkłada tam, gdzie włosów nie ma. Wycięcie skóry z owłosionej części głowy właściwie nie pozostawia śladu, bo włosy dobrze maskują cieniutką bliznę.

Inną metodą przeszczepu, o którą coraz częściej pytają klienci, jest FUE (follicular units extraction). Polega ona na pobieraniu pojedynczych cebulek, co w praktyce ogranicza liczbę pobrań podczas jednego zabiegu. Natomiast efekt kosmetyczny zabiegu jest taki sam, jak w metodzie wymienionej przeze mnie wcześniej.

Wayne Rooney przed i po przeszczepie włosówWayne Rooney przed i po przeszczepie włosów fot. Shaun Botterill, Phil Cole

Czy są jakieś warunki, ograniczenia czy przeciwwskazania do wykonania przeszczepu włosów?

D.P.: Warunkiem bezwzględnym są gęste włosy z tyłu głowy.

Przeciwwskazaniem - ciężkie, przewlekłe choroby albo poważne zmiany chorobowe na skórze głowy, co w praktyce raczej się nie zdarza.

Ograniczeniem może być też wiek.

Nie wykonujemy zabiegu przeszczepu np. u dwudziestolatków, bo nie wiemy, jak proces łysienia będzie u nich postępował. Niebezpieczeństwo jest takie, że np. przeszczepimy włosy na zakola, a za jakiś czas wyłysieją boki, co na pewno będzie wyglądało źle i niewiele dałoby się z tym zrobić. O przeszczepie włosów trzeba myśleć jako o zabiegu nieodwracalnym.

W swojej praktyce zajmuję się również usuwaniem włosów i nie wiem, dlaczego tak jest, ale włosy przeszczepione trudno usunąć nawet najlepszym laserem.

Czy można pobrać włosy od kogoś innego?

D.P.: Nie. Mogłoby wystąpić odrzucenie, wiązałoby się to z przyjmowaniem leków zapobiegających temu procesowi, co daje szereg niepożądanych objawów, więc w praktyce się tego nie stosuje. Choć wiele razy już próbowano.

Ile to kosztuje?

D.P.: W naszej klinice wszczepienie jednego punktu kosztuje 7 zł. W czasie jednego zabiegu można zrobić od 500 do 2000.

Silvio Berlusconi przed i po przeszczepie włosówSilvio Berlusconi przed i po przeszczepie włosów fot. Bloomberg, Getty Images

Jak wygląda skóra po zabiegu?

D.P.: Następnego dnia po zabiegu w miejscach przeszczepu pojawiają się strupki, które odpadają po 10-14 dniach. Przez cały ten czas głowa wygląda źle, ale poza tym właściwie zaraz po przeszczepie człowiek może wrócić do normalnego życia.

Gwarancja tego, że przeszczepione włosy już nigdy nie wypadną, mimo dość wysokich kosztów przyciąga do tej metody wielu mężczyzn. Dziwi jednak fakt, że nauka nie odpowiada na problem milionów facetów, którym niełatwo pogodzić się z łysiną.

D.P.: Naukowcy pracują nad tym, by wpłynąć na geny, by stworzyć cebulki niewrażliwe na męskie hormony. Badania trwają od wielu lat, przełomu nie ma.

Zobacz też na Logo24 :

Pielęgnacja: coś na wypadanie włosów

Wakacyjny przewodnik seksualny: krainy macho

10 szpiegów wszech czasów

Logo: Dlaczego tak wielu facetów w pewnym wieku po prostu łysieje?

Dorota Prandecka: Winne są geny. Przyczyną wypadania włosów jest predyspozycja genetyczna i to nie tylko, jak uważają pacjenci, po ojcu. Skłonność do łysienia można odziedziczyć również po dalszych przodkach ze strony matki.

Bywa, że ojciec i dziadek mają mocne włosy, a wnuk łysieje. Zawsze jednak któryś z dalszych przodków miał problem z wypadaniem włosów, bo łysienie męskie jest uwarunkowane genetycznie.

Mówi się, że 20 proc. 20-latków ma problem z wypadaniem włosów, 30 proc.

30-latków, 60 proc. 60-latków i tak stopniowo, dochodząc do 90-latów, wśród których 90 proc. ma problem z łysieniem.

Co konkretnie jest nie tak z tymi genami?

D.P.: Łysieją mężczyźni, którzy mają włosy z cebulkami wrażliwymi na męskie hormony, tzn. mają receptory dla tych hormonów - androgenów. Androgeny działają niszcząco na cebulki włosowe. Dziedziczymy właśnie tę wrażliwość - specyficzny typ cebulek podatnych na destrukcyjny wpływ hormonów.

Warto zaznaczyć, że na ogół poziom hormonów u łysiejących panów jest jak najbardziej prawidłowy. Wcale nie trzeba mieć za dużo testosteronu. Łysieją zdrowi mężczyźni.

Czy można zatem zdecydowanie stwierdzić, że styl życia, higiena, dieta itp. nie mają żadnego wpływu na łysienie?

D.P.: Zdecydowanie nie mają. Gdyby tak było, każdy pilot, chirurg, czyli osoby, które mają dużo stresów w codziennym życiu, oraz każdy bezdomny, zwykle niedożywiony, byłby łysy. A przecież tak nie jest.

A co na to wszystko współczesna medycyna. Co radzi Pani Doktor swoim pacjentom, którzy wiedzą, że w rodzinie jest problem, czy można jakoś wpłynąć na zmniejszenie czy choćby opóźnienie łysienia?

D.P.: Jedyne, co mogę zaproponować łysiejącemu mężczyźnie, to przyjmowanie tabletek Propecia [wydawanych na receptę - przyp. redakcja]. Aktywny składnik zawarty w leku: finasteryd, blokuje działanie hormonów na cebulki włosowe.

Preparat ten znany jest już od ponad 10 lat. Dziś wiadomo, że opóźnia wypadanie włosów, ale działa głównie na czubek głowy, z zakolami, niestety, radzi sobie znacznie gorzej.

Słyszałam o metodach wcierania lub ostrzykiwania łysiejącej głowy specjalnymi koktajlami mającymi pobudzić cebulki włosów do wzrostu.

D.P.: Ja w swojej codziennej praktyce nie stosuję tych metod leczenia.

Coraz popularniejsze stają się również przeszczepy. Na czym dokładnie polega ten zabieg?

D.P.: Przeszczepianie włosów polega na pobraniu skóry z cebulkami włosowymi z tyłu i z boków głowy i przeniesieniu ich w miejsca bez włosów lub między przerzedzone włosy.

Pobieramy je tylko z tyłu i boków głowy, bo tam są one niewrażliwe na męskie hormony. Stamtąd włosy nie wypadają. Oczywiście przeniesione w łysiejące miejsce cebulki zachowują swoje właściwości (brak receptora przyciągającego hormon) i dlatego mamy gwarancję, że te włosy nie wypadną do końca życia. Na tym polega cała idea przeszczepiania włosów.

Czy to boli?

D.P.: Nie boli, bo zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Cała operacja trwa od 3 do 8 godzin. Polega na wycięciu paska skóry z włosami, który następnie dzieli się na pojedyncze cebulki i wkłada tam, gdzie włosów nie ma. Wycięcie skóry z owłosionej części głowy właściwie nie pozostawia śladu, bo włosy dobrze maskują cieniutką bliznę.

Inną metodą przeszczepu, o którą coraz częściej pytają klienci, jest FUE (follicular units extraction). Polega ona na pobieraniu pojedynczych cebulek, co w praktyce ogranicza liczbę pobrań podczas jednego zabiegu. Natomiast efekt kosmetyczny zabiegu jest taki sam, jak w metodzie wymienionej przeze mnie wcześniej.

Czy są jakieś warunki, ograniczenia czy przeciwwskazania do wykonania przeszczepu włosów?

D.P.: Warunkiem bezwzględnym są gęste włosy z tyłu głowy.

Przeciwwskazaniem - ciężkie, przewlekłe choroby albo poważne zmiany chorobowe na skórze głowy, co w praktyce raczej się nie zdarza.

Ograniczeniem może być też wiek.

Nie wykonujemy zabiegu przeszczepu np. u dwudziestolatków, bo nie wiemy, jak proces łysienia będzie u nich postępował. Niebezpieczeństwo jest takie, że np. przeszczepimy włosy na zakola, a za jakiś czas wyłysieją boki, co na pewno będzie wyglądało źle i niewiele dałoby się z tym zrobić. O przeszczepie włosów trzeba myśleć jako o zabiegu nieodwracalnym.

W swojej praktyce zajmuję się również usuwaniem włosów i nie wiem, dlaczego tak jest, ale włosy przeszczepione trudno usunąć nawet najlepszym laserem.

Czy można pobrać włosy od kogoś innego?

D.P.: Nie. Mogłoby wystąpić odrzucenie, wiązałoby się to z przyjmowaniem leków zapobiegających temu procesowi, co daje szereg niepożądanych objawów, więc w praktyce się tego nie stosuje. Choć wiele razy już próbowano.

Ile to kosztuje?

D.P.: W naszej klinice wszczepienie jednego punktu kosztuje 7 zł. W czasie jednego za

Logo: Dlaczego tak wielu facetów w pewnym wieku po prostu łysieje?

Dorota Prandecka: Winne są geny. Przyczyną wypadania włosów jest predyspozycja genetyczna i to nie tylko, jak uważają pacjenci, po ojcu. Skłonność do łysienia można odziedziczyć również po dalszych przodkach ze strony matki.

Bywa, że ojciec i dziadek mają mocne włosy, a wnuk łysieje. Zawsze jednak któryś z dalszych przodków miał problem z wypadaniem włosów, bo łysienie męskie jest uwarunkowane genetycznie.

Mówi się, że 20 proc. 20-latków ma problem z wypadaniem włosów, 30 proc.

30-latków, 60 proc. 60-latków i tak stopniowo, dochodząc do 90-latów, wśród których 90 proc. ma problem z łysieniem.

Co konkretnie jest nie tak z tymi genami?

D.P.: Łysieją mężczyźni, którzy mają włosy z cebulkami wrażliwymi na męskie hormony, tzn. mają receptory dla tych hormonów - androgenów. Androgeny działają niszcząco na cebulki włosowe. Dziedziczymy właśnie tę wrażliwość - specyficzny typ cebulek podatnych na destrukcyjny wpływ hormonów.

Warto zaznaczyć, że na ogół poziom hormonów u łysiejących panów jest jak najbardziej prawidłowy. Wcale nie trzeba mieć za dużo testosteronu. Łysieją zdrowi mężczyźni.

Czy można zatem zdecydowanie stwierdzić, że styl życia, higiena, dieta itp. nie mają żadnego wpływu na łysienie?

D.P.: Zdecydowanie nie mają. Gdyby tak było, każdy pilot, chirurg, czyli osoby, które mają dużo stresów w codziennym życiu, oraz każdy bezdomny, zwykle niedożywiony, byłby łysy. A przecież tak nie jest.

A co na to wszystko współczesna medycyna. Co radzi Pani Doktor swoim pacjentom, którzy wiedzą, że w rodzinie jest problem, czy można jakoś wpłynąć na zmniejszenie czy choćby opóźnienie łysienia?

D.P.: Jedyne, co mogę zaproponować łysiejącemu mężczyźnie, to przyjmowanie tabletek Propecia [wydawanych na receptę - przyp. redakcja]. Aktywny składnik zawarty w leku: finasteryd, blokuje działanie hormonów na cebulki włosowe.

Preparat ten znany jest już od ponad 10 lat. Dziś wiadomo, że opóźnia wypadanie włosów, ale działa głównie na czubek głowy, z zakolami, niestety, radzi sobie znacznie gorzej.

Słyszałam o metodach wcierania lub ostrzykiwania łysiejącej głowy specjalnymi koktajlami mającymi pobudzić cebulki włosów do wzrostu.

D.P.: Ja w swojej codziennej praktyce nie stosuję tych metod leczenia.

Coraz popularniejsze stają się również przeszczepy. Na czym dokładnie polega ten zabieg?

D.P.: Przeszczepianie włosów polega na pobraniu skóry z cebulkami włosowymi z tyłu i z boków głowy i przeniesieniu ich w miejsca bez włosów lub między przerzedzone włosy.

Pobieramy je tylko z tyłu i boków głowy, bo tam są one niewrażliwe na męskie hormony. Stamtąd włosy nie wypadają. Oczywiście przeniesione w łysiejące miejsce cebulki zachowują swoje właściwości (brak receptora przyciągającego hormon) i dlatego mamy gwarancję, że te włosy nie wypadną do końca życia. Na tym polega cała idea przeszczepiania włosów.

Czy to boli?

D.P.: Nie boli, bo zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Cała operacja trwa od 3 do 8 godzin. Polega na wycięciu paska skóry z włosami, który następnie dzieli się na pojedyncze cebulki i wkłada tam, gdzie włosów nie ma. Wycięcie skóry z owłosionej części głowy właściwie nie pozostawia śladu, bo włosy dobrze maskują cieniutką bliznę.

Inną metodą przeszczepu, o którą coraz częściej pytają klienci, jest FUE (follicular units extraction). Polega ona na pobieraniu pojedynczych cebulek, co w praktyce ogranicza liczbę pobrań podczas jednego zabiegu. Natomiast efekt kosmetyczny zabiegu jest taki sam, jak w metodzie wymienionej przeze mnie wcześniej.

Czy są jakieś warunki, ograniczenia czy przeciwwskazania do wykonania przeszczepu włosów?

D.P.: Warunkiem bezwzględnym są gęste włosy z tyłu głowy.

Przeciwwskazaniem - ciężkie, przewlekłe choroby albo poważne zmiany chorobowe na skórze głowy, co w praktyce raczej się nie zdarza.

Ograniczeniem może być też wiek.

Nie wykonujemy zabiegu przeszczepu np. u dwudziestolatków, bo nie wiemy, jak proces łysienia będzie u nich postępował. Niebezpieczeństwo jest takie, że np. przeszczepimy włosy na zakola, a za jakiś czas wyłysieją boki, co na pewno będzie wyglądało źle i niewiele dałoby się z tym zrobić. O przeszczepie włosów trzeba myśleć jako o zabiegu nieodwracalnym.

W swojej praktyce zajmuję się również usuwaniem włosów i nie wiem, dlaczego tak jest, ale włosy przeszczepione trudno usunąć nawet najlepszym laserem.

Czy można pobrać włosy od kogoś innego?

D.P.: Nie. Mogłoby wystąpić odrzucenie, wiązałoby się to z przyjmowaniem leków zapobiegających temu procesowi, co daje szereg niepożądanych objawów, więc w praktyce się tego nie stosuje. Choć wiele razy już próbowano.

Ile to kosztuje?

D.P.: W naszej klinice wszczepienie jednego punktu kosztuje 7 zł. W czasie jednego zabiegu można zrobić od 500 do 2000.

Jak wygląda skóra po zabiegu?

D.P.: Następnego dnia po zabiegu w miejscach przeszczepu pojawiają się strupki, które odpadają po 10-14 dniach. Przez cały ten czas głowa wygląda źle, ale poza tym właściwie zaraz po przeszczepie człowiek może wrócić do normalnego życia.

Gwarancja tego, że przeszczepione włosy już nigdy nie wypadną, mimo dość wysokich kosztów przyciąga do tej metody wielu mężczyzn. Dziwi jednak fakt, że nauka nie odpowiada na problem milionów facetów, którym niełatwo pogodzić się z łysiną. D.P.: Naukowcy pracują nad tym, by wpłynąć na geny, by stworzyć cebulki niewrażliwe na męskie hormony. Badania trwają od wielu lat, przełomu nie ma.

biegu można zrobić od 500 do 2000.

Jak wygląda skóra po zabiegu?

D.P.: Następnego dnia po zabiegu w miejscach przeszczepu pojawiają się strupki, które odpadają po 10-14 dniach. Przez cały ten czas głowa wygląda źle, ale poza tym właściwie zaraz po przeszczepie człowiek może wrócić do normalnego życia.