Jak donosi amerykański portal NPR , małe ilości regularnie spożywanego czerwonego wina wcale nie przynoszą tych pozytywnych efektów dla zdrowia, jakie im jeszcze do niedawna przypisywano. Taki wniosek wysuwa się z ostatnich badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego Johna Hopkinsa w Baltimore, którzy przez długi czas monitorowali stan zdrowia prawie 800 starszych mieszkańców Toskanii.

Badania prowadzono ze szczególnym uwzględnieniem obecności w ich krwi resweratrolu - związku chemicznego, który ma według rozpowszechnionych opinii chronić przed chorobami serca i zwiększać szanse na długowieczność. Znajdziemy go przede wszystkim w winogronach, a szczególnie w ich skórkach. Najbogatszym nośnikiem resweratrolu jest więc wino czerwone, które tworzy się poddając fermentacji owoce wraz ze skórkami.

Drobiazgowe badania w Toskanii prowadzono aż 9 lat. W tym czasie 34 proc. z 783 badanych zmarło, 22 proc. zapadło na choroby serca, a 4 proc. zaczęło zmagać się z chorobą nowotworową. Wszyscy ochotnicy w momencie startu projektu mieli po 65 lat, dlatego częste choroby lub zgodny wielu z nich nie powinny nikogo zaskoczyć. Przede wszystkim jednak okazało się, że ich zróżnicowany poziom resweratrolu we krwi w żaden sposób nie przesądzał o długowieczności albo lepszej kondycji pacjentów.

Amerykańskie badania wywołały niemały szok zwłaszcza po wschodniej stronie Atlantyku. Według portalu internetowego BBC , jeśli wyniki się potwierdzą (na drodze zapowiedzianych już, dalszych prac naukowców), w między bajki będziemy mogli włożyć istnienie tzw. francuskiego paradoksu . Ma on polegać na tym, że spożywający dość znaczne ilości tłustych potraw Francuzi żyją przeciętnie dłużej i chorują na serce rzadziej niż mieszkańcy wielu krajów Zachodu, a odpowiada za to właśnie obecny w czerwonym winie resweratrol.

- Wygląda na to, że przykład resweratrolu dołączy do wielu podobnych substancji, którym przypisywano wielce dobroczynny wpływ na zdrowie, ale opinie te nie przetrwały próby czasu - powiedział dziennikarzom BBC prof. Richard Semba, który kierował toskańskimi badaniami Uniwersytetu Hopkinsa. Nie wyklucza on jednak, że czerwone wino i ciemna czekolada (w której też znajdziemy resweratrol) mogą mieć jakiś pozytywny wpływ na zdrowie, jednak nie ma on nic wspólnego ze słynnym "eliksirem młodości".

Okazuje się też, że resweratrol może mieć pozytywny wpływ na organizm, ale w ilości dziesięciokrotnie większej niż tej, którą znajdziemy w dwóch kieliszkach wina. Nawyk picia 20 lampek tego trunku dziennie można by natomiast uznać za pijaństwo - ściągające na amatora win problemy, przed którymi żadna ilość magicznych eliksirów raczej nie uchroni.

Co na to medycy? Maureen Talbot z British Heart Foundation zapewniła dziennikarzy BBC, że wciąż będzie polecać pacjentom oddziałów kardiologicznych spożywanie dużej ilości warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych - a więc też winogron, w których tradycyjnie mieliby oni szukać resweratrolu.

Jej zdaniem odkrycie zespołu prof. Semby może mieć kluczowe znaczenie dla profilaktyki i leczenia chorób serca. Obecne wnioski z badań są jednak wciąż za wczesne, aby doprowadziły do jakiejś rewolucji. Talbot czeka więc ze zniecierpliwieniem na kolejne wieści od naukowców z Baltimore.