Chociaż drużynie z Neapolu udało się pokonać „The Reds”, to Arkadiusz Milik z pewnością nie będzie dobrze wspominał dnia zwycięskiego meczu. Włoski dziennik „Il Mattino”, a także portal football-italia.net podają, że Polak został obrabowany, gdy wracał po meczu do swojego domu.

Do sytuacji doszło około drugiej w nocy w miejscowości Varcaturo nieopodal Neapolu. Samochodowi, którym jechał piłkarz, nagle zajechał drogę motocykl z dwoma pasażerami. Gdy auto się zatrzymało, jeden z motocyklistów wycelował do Milika z broni palnej i rozkazał mu oddać zegarek – wyceniany na około 20 tysięcy euro Rolex Daytona. Zawodnik Napoli wykonał polecenie, a napastnicy szybko się ulotnili.

 

Chociaż ani klub, ani sam zainteresowany nie odnieśli się jeszcze do całej sprawy, to wiadomość o napadzie na Milika lotem błyskawicy obiegła włoskie media. Pod ostatnim zdjęciem zawodnika na Instagramie zaroiło się od wpisów kibiców, którzy przepraszają Milika za to, co go spotkało i przekonują, że to wyłącznie jednostkowy przypadek. Podobna sytuacja spotkała kilka lat temu kolegę Milika z zespołu, Marka Hamsika. Łupem złodziei padł wówczas zegarek i inne kosztowności.