Gdyby nie sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, to 15 marca o 18:30 na stadionie Ramon Sanchez Pizjuan odbyłby się jeden z najbardziej oczekiwanych meczów tego sezonu w Hiszpanii, czyli derbowe starcie pomiędzy Sevillą FC a Betisem. I choć piłkarze tego dnia nie wybiegli na murawę, to rywalizacja jednak się odbyła, a jej świadkami było ponad 60 tysięcy widzów – o około 20 tysięcy więcej, niż wspomniany obiekt w Sewilli jest w stanie pomieścić w rzeczywistości.

Piłkarze grają w FIFĘ

Znany w Hiszpanii komentator esportowy Ibai Llanos zaproponował, aby w okresie zawieszenia rozgrywek kluby rywalizowały ze sobą za pośrednictwem FIFA 20. I spotkał się z jak najbardziej pozytywnym odzewem! Pierwszym meczem, który został w ten sposób rozegrany, były wspomniane derby Sewilli. Lewy obrońca Sergio Reguilon reprezentował barwy Sevilla FC, natomiast honoru Betisu bronił napastnik Borja Iglesias. Mecz zakończył się wynikiem 6-5 dla Betisu (gdyby spotkanie odbyło się na żywo, kibice raczej nie zobaczyliby aż tylu bramek), a Iglesias jedną z bramek zdobył, kierując poczynaniami wirtualnej wersji samego siebie.

Cały mecz można zobaczyć na kanale Ibaia Llanosa na Twitchu.

La Liga przeniesie się do wirtualnego świata?

Sukces derbów Sewilli sprawił, że pomysł rywalizowania w FIFIE spodobał się przedstawicielom innych klubów. Wsparcia inicjatywie udzieliło kilku hiszpańskich dziennikarzy sportowych. Ibai zapytał na Twitterze, kto będzie reprezentował dany klub – zgłosili się między innymi Sergi Roberto z FC Barcelony, Marco Asensio i Thibaut Courtois z Realu Madryt, Roberto Soldado z Granady i Ruben Garcia z Osasuny, a konto Deportivo Alaves wysunęło kandydaturę Lucasa Pereza. Turniej z udziałem wszystkich 20 drużyn La Liga ma się odbyć w najbliższy weekend.

Pomysł spodobał się także Achrafowi Hakimiemu z Borussii Dortmund i Cesarowi Azpilicuecie z Chelsea, więc niewykluczone, że podobne inicjatywy pojawią się również w Bundeslidze i Premier League.