Pokój hotelowy to jedna z tych rzeczy, w przypadku których trudno wyobrazić sobie górną granicę cenową. Na cenę ma tu wpływ bardzo dużo czynników – począwszy od standardu hotelu, poprzez jego lokalizację i widok z okna, a skończywszy na udogodnieniach, które są zbędne, ale skutecznie podbijają kwotę, jaką trzeba zapłacić za noc. Apartament Empathy Suite w hotelu The Palms Casino Resort w Las Vegas spełnia wszystkie z wymienionych wyżej kryteriów. Cena 100 tysięcy dolarów za noc musi jednak robić wrażenie nawet na przywykłych do luksusu. Skąd się zatem wzięła?

Po pierwsze – powierzchnia. Apartament nie jest apartamentem tylko z nazwy (jak to często bywa w przypadku sprzedawanych przez polskich deweloperów czterdziestokilkumetrowych mieszkań), bo ma niemal 840 metrów kwadratowych – na dwóch poziomach. Osobą odpowiedzialną za wygląd wnętrza jest słynny artysta Damien Hirst, który w tym przypadku połączył siły z pracownią architektoniczną Bentel & Bentel. I ręka Hirsta jest tu widoczna na pierwszy rzut oka – w Empathy Suite znajdziemy kilka dzieł artysty, w tym między innymi dwa wypchane rekiny, szkielet marlina, motywy z motylami oraz rzecz jasna zapierający dech w piersiach widok Las Vegas. Jedna z łazienek została wykończona szarym marmurem.

 

Sam Hirst tak się wypowiedział na temat apartamentu:

Chcę, żeby ludzie czuli empatię przebywając w nim. Empatię ze wszystkimi swoimi przyjaciółmi, niezależnie od tego, gdzie przebywają i empatię z całym światem wieczorem, w nocy i rano.

Aha, i jeszcze jedna istotna informacja – apartament można wynająć na co najmniej dwie doby, zatem zainteresowani muszą być gotowi na wydatek 200 tysięcy dolarów. Plus to, co wezmą z minibaru. Więcej na temat apartamentu TUTAJ.