Czy każde miejsce może być hotelem?

Sama nazwa „hotel” jest zastrzeżona i nie można sobie jej stosować ot tak. Dotyczy ona wyłącznie obiektów posiadających co najmniej 10 pokoi, w tym większość miejsc w pokojach jedno- i dwuosobowych. Aby w Polsce hotel mógł zacząć działać, musi zostać zaszeregowany i wpisany do Ewidencji Obiektów Hotelarskich. Zajmuje się tym marszałek województwa. W latach 90., po wprowadzeniu przepisu regulującego używanie słowa „hotel”, zaczęły pojawiać się „hoteliki”, „hotelixy” itp., eksponujące i tak słowo „hotel” w swojej nazwie. Wyroki sądów były jednak jednoznaczne – uznano to za zwyczajną próbę podszywania się pod hotel.

Szpaler Rolls-Royce'ów przed hotelem Penisula w HongkonguSzpaler Rolls-Royce'ów przed hotelem Penisula w Hongkongu mat. prasowe

Czy jest międzynarodowy „gwiazdkowy” standard hoteli?

Nie. Każdy kraj ustala swoje własne zasady przyznawania gwiazdek hotelom – we Włoszech każdy region. W Skandynawii nie ma żadnych kryteriów narzuconych odgórnie, w Grecji zamiast gwiazdek są litery („przeliczane” na gwiazdki na potrzeby zagranicznych turystów). Co ciekawe, we Francji od 1986 do 2010 r. nie było hoteli pięciogwiazdkowych, ponieważ ich skala zaczynała się od 0, a kończyła na 4 gwiazdkach.
W Polsce standaryzacją hoteli zajmuje się marszałek województwa. Nie ma jednak międzynarodowej klasyfikacji, która standaryzowałaby obiekty w różnych zakątkach świata. Dlatego w biurze podróży można czasem usłyszeć o hotelu w Egipcie: „Ale wie pan, to takie arabskie pięć gwiazdek” i jest to prawdą. Dlatego bardziej liczy się wysoka ocena na portalu rezerwacyjnym. Tym bardziej że liczba gwiazdek będąca kiedyś obietnicą standardu nie zawsze znajduje potwierdzenie w rzeczywistości – niemieckie dwie gwiazdki mogą okazać się lepsze niż cztery gwiazdki w Armenii.

Czy w pięciogwiazdkowym hotelu muszą być marmury?

Komisja nie przyznaje gwiazdek na podstawie tego, gdzie jest ładnie, a gdzie brzydko. Nie są to subiektywne odczucia i oceny. To nie tak, że jak hol jest wyłożony marmurami i ocieka złotem, a w restauracji serwują kawior z jesiotra, to od razu hotel dostaje 5 gwiazdek. Z jednej strony to dobrze – bo komisja skupia się na komforcie i twardych zasadach, abstrahując od indywidualnych upodobań. Z drugiej strony utrudnia to życie hotelarzom, którzy czasem celowo deklasują swoje obiekty, omijając dziwaczne zasady narzucone przez archaiczne i czasami nieżyciowe przepisy. Przykłady? Hotel co najmniej 3-gwiazdkowy musi mieć „górną osłonę nad wejściem głównym”, a obiekty 4- i 5-gwiazdkowe – również nad podjazdem do obiektu. Bywa to uciążliwe dla właściciela hotelu historycznego w centrum miasta, który nie chce takim dziwnym daszkiem oszpecić budynku. Albo wymóg, by na podłodze leżał dywan lub wykładzina, choć tak naprawdę równie dobrze sprawdziłyby się panele czy parkiet. Zmorą dla hotelarzy jest konieczność zawieszania w oknach firan zaciemniających. Do niedawna hotel pięciogwiazdkowy musiał też... mieć kwiaciarnię.

Czy w pokoju będzie żelazko? Co jeszcze znajdę w pokoju?

W obiekcie z trzema gwiazdkami i wyżej muszą być... artykuły piśmiennicze, a w pokoju 4- i 5-gwiazdkowców także igielnik, natomiast już deska i żelazko w pokoju nie są obowiązkowe w żadnym hotelu. Co innego „klima”. Konieczność instalowania klimatyzacji w hotelach jest osiągnięciem relatywnie nowym – dodano ją w nowelizacji ustawy o usługach hotelowych dopiero w... 2011 r. I zresztą bywa uznana za jedyną „dobrą zmianę” tego dokumentu. Sejf? Tak, tylko w pięciu gwiazdkach, choć staje się standardem także w obiektach niższej klasy. A przy okazji – przechowywanie bagażu gości, także przed zajęciem pokoju i po jego zwolnieniu, jest obowiązkowe we wszystkich hotelach.

Co będzie w łazience?

Ręczniki. O nich będzie dalej. Kosmetyki? Hotel z minimum trzema gwiazdkami musi prowadzić co najwyżej ich sprzedaż, nie musi ich rozdawać za darmo (sieć Four Seasons jako pierwsza na świecie wprowadziła do hotelowych łazienek darmowy zestaw kosmetyków). A skoro już o łazience mowa – zastanawiające jest, że zazwyczaj w hotelu jest darmowy czepek kąpielowy, z którego chyba nikt nie korzysta, ale już za szczoteczkę i pastę do zębów trzeba zapłacić. Suszarka do włosów, którą znajdziemy już raczej w większości hotelowych łazienek, obowiązkowa jest tylko w obiektach 4- i 5-gwiazdkowych. Dodatkowo w tych ostatnich wymagana jest także waga i telefon (!) w łazience. Ciekawe, czy ktoś kiedyś z niego skorzystał.

Restauracja i bar muszą być! Czy nie?

W hotelach od trzech gwiazdek wzwyż musi funkcjonować restauracja. Dopuszcza się jej brak w hotelu 3-gwiazdkowym, jeżeli znajduje się inna w odległości do 500 m od obiektu. W hotelach
w standardzie od dwóch do pięciu gwiazdek powinien być bar lub kawiarnia. Wszystkie hotele muszą świadczyć usługę podawania śniadania, w innym wypadku hotelami już nie są. Bywa to o tyle niewygodne w obiektach niższej klasy, że przestrzeń restauracyjną można by wykorzystać na kolejne pokoje, a „usługę serwowania śniadania” zastąpić automatami z kawą i kanapkami. Utrzymywanie hotelowej restauracji, szczególnie w obiektach położonych w centrach miast, gdzie dookoła funkcjonują kawiarnie, bary i restauracje, bywa zbędnym wydatkiem.

Zjawisko widok z restauracji L'Oiseau Blanc hotelu Penisula w Paryżu.Zjawisko widok z restauracji L'Oiseau Blanc hotelu Penisula w Paryżu. mat. prasowe.

A co z jedzeniem w pokoju?

W pokojach hoteli 4- i 5-gwiazdkowych muszą być minibary (uwaga na nowoczesne automatyczne minibary – wyciągasz puszkę coli i po kilku sekundach już doliczą ci ją do rachunku).
Room service musi być dostępny co najmniej 18 godzin na dobę w hotelach 3-5-gwiazdkowych (pierwszym hotelem, który wprowadził usługę serwowania posiłków do pokoju był słynny Waldorf Astoria w Nowym Jorku). W hotelach 4-5-gwiazdkowych wymagane jest zapewnienie gościom sprzedaży gorących napojów przez całą dobę. W hotelach 1-3-gwiazdkowych dopuszcza się sprzedaż napojów z automatów, w recepcji lub dostępność kawy i herbaty w pokojach.

Czy w hotelu będzie basen?

Często na forach ludzie piszą: „Niby cztery gwiazdki, a nie ma nawet basenu!?”. Tymczasem nie istnieje przepis, który narzucałby rodzaj usług rekreacyjnych. Jest za to zapis, że w hotelach 4- i 5-gwiazdkowych wymagane są co najmniej dwa rodzaje usług rekreacyjnych spośród m.in. basenu, jacuzzi, sauny, siłowni czy solarium.

Jak często będą sprzątać mój pokój?

Pokój zajęty przez gościa powinien być sprzątany codziennie lub na życzenie w każdej kategorii hotelu. Pościel i ręczniki powinny być zmieniane co 3 dni lub na życzenie w hotelach 1-3-gwiazdkowych, a w hotelach 4-5-gwiazdkowych codziennie, chyba że sam gość zadecyduje inaczej. To stąd różne systemy informowania obsługi, czy ręcznik ma być wymieniony, czy nie. W łódzkim hotelu Andel’s dostajesz informację, że „jeśli dbasz o naturę i nie wymienisz ręcznika, to dostajesz prezent” (nie napiszemy, co to takiego, żeby nie psuć niespodzianki).

Darmowy internet to od ilu gwiazdek?

Przepisy nie gwarantują bezpłatnego internetu w żadnym standardzie i wciąż są hotele (zazwyczaj sieciowe pięciogwiazdkowe), które liczą sobie dodatkową opłatę za dostęp do wi-fi. To skandal. Unikamy takich miejsc. To tak, jakby ktoś sobie liczył za ciepłą wodę albo ogrzewanie. To nie sanatorium, gdzie żeby obejrzeć telewizję, trzeba wrzucić monetę. Przepisy precyzują natomiast dostęp gości do gazet. Sprzedaż lub udostępnianie prasy codziennej wymagane jest w hotelach 4- i 5-gwiazdkowych.

Obsługa luksusowego hotelu dba o każdy szczegół.Obsługa luksusowego hotelu dba o każdy szczegół. mat. prasowe

Jeśli gwiazdki to nie wszystko, czym się kierować przy wyborze hotelu?

Certyfikaty międzynarodowych organizacji? Dyplomy szemranych portali? Zawieszka „Tripadvisor” na wejściu? Otóż nie. Zazwyczaj takie gadżety można po prostu kupić. Nie warto się nimi sugerować. W przypadku dobrych, droższych obiektów już cena i ocena jest wystarczającym wabikiem, więc raczej do wyboru skłania dana kategoria – np. organizacji zrzeszającej luksusowe hotele w starych dworkach, małych hoteli butikowych, hoteli designerskich itd. Jeśli częściej bywasz w hotelach, zauważysz, że te w obrębie jednej sieci grupują swoje obiekty pod kątem standardu – np. luksusowy JW Marriott, nieco mniej Marriott Courtyard, potem „zwykły” Marriott czy wakacyjny Residence Inn Marriott itd. Albo Hilton rozróżniający chociażby DoubleTree by Hilton (poza miastem), Hilton Garden Inn (cały resort z ogrodem), po prostu Hilton czy jego tańsza wersja – Hampton by Hilton. Klienci doskonale wiedzą czego spodziewać się w takim obiekcie, ponieważ jego oferta jest ponadpaństwowa. Warto też sprawdzić komentarze gości na wiodących portalach – Booking.com, Holidaycheck, Tripadvisor, Hotels.com, Trivago.com. Zwłaszcza, jeśli jakiś zarzut się powtarza – np. „słabe śniadania”, „małe pokoje” – to znaczy, że coś jest na rzeczy.