Niewiele czasu zajęło nam przyzwyczajenie się do tanich lotów. Dzięki nim cały świat (no, prawie) rzeczywiście okazał się być dostępny na wyciągnięcie ręki. Obok ogromnej rzeszy entuzjastów podróży lotniczych pojawiło się jednak nie tak małe (i na dodatek wciąż rosnące) grono osób, które słusznie zwracają uwagę na ekologiczny aspekt podróżowania. Zauważają to także władze państw, które małymi kroczkami starają się przywrócić do łask stary i sprawdzony środek transportu, czyli kolej.

 

ÖBB, czyli narodowy przewoźnik kolejowy w Austrii 19 stycznia 2020 roku uruchomił nocne połączenie kolejowe pomiędzy Wiedniem a Brukselą. Pociąg o nazwie NighJet wyruszył ze stolicy Austrii o 20:38 i dojechał do belgijskiej metropolii o 10:55 następnego dnia. Podróż samolotem pomiędzy tymi miastami trwałaby oczywiście o wiele krócej, ale nie o czas tu chodzi. Pomysł austriackiego przewoźnika może być zwiastunem zmian i wprowadzenia kolejnych nocnych połączeń pomiędzy europejskimi miastami. Tym bardziej, że pociąg oferuje wysoki poziom komfortu – wagony w najwyższej klasie są wyposażone w jedno- lub dwuosobowe kajuty z własną łazienką i prysznicem.

Przedział sypialny pociągów NightJet austriackiego przewoźnika OBBPrzedział sypialny pociągów NightJet austriackiego przewoźnika OBB mat. OBB

Przywrócenie nocnych połączeń zapewne nie zbawi świata i nie sprawi, że wszyscy, którzy dotąd korzystali z połączeń lotniczych przesiądą się do pociągów. Trudno jednak nie myśleć o tym zabiegu w sposób pozytywny – w tym przypadku inicjatywa o byciu bardziej eko jest przykładem idącym z góry, a nie wymuszanym na jednostkach.