Przypuśćmy, że się złamałeś i poszedłeś z żoną/narzeczoną/dziewczyną na "Seks w wielkim mieście". Wiesz, co cię teraz czeka? Twoja kobieta drobiazgowo zaplanuje wasze najbliższe wakacje w Nowym Jorku. Podążycie śladami Carrie, Samanthy, Charlotte i Mirandy - w NYC urządzane są bowiem wycieczki objazdowe po miejscach, w których kupują, jadają i plotkują te pewne siebie, wyrafinowane i odrobinkę lubieżne manhattańskie kobiety. Kilka late temu proponowano obejrzenie 30 takich miejsc w ciągu pięciu godzin! Obecnie jest to 40 miejsc, w trzy i pół godziny! Biorąc pod uwagę korki na ulicach i fakt, że w program wchodzi też postój na wypicie ich ulubionego drinka i drugi - na ciastko, to tempo musi być zawrotne. Mimo to uczestniczki- większość to kobiety z różnych stanów - są zadowolone.

Poniżej prezentujemy listę miejsc, do których na pewno będziecie musieli wpaść. I pewnie nie skończy się na oglądaniu.

Po pierwsze - Tiffany&Co., gdzie na półkach i półeczkach leżą sobie diamenty, złoto i perły i gdzie nawet jak zabraniają robienia zdjęć to w sposób niezwykły - podchodzi pani w czarnym kostiumie, ubrana pokazowo w klipsy z brylantów i mówi z uśmiechem: serdecznie dziękuję, za to, że ten aparat nie będzie już tutaj używany. To stąd pochodził pierścionek, który Charlotte oddała Carrie i wiele innej biżuterii z serialu.

Po drugie - Bergdorf&Goodmann, o którym w przewodniku (dla Amerykanów!) do tej wycieczki napisano, że to sklep zabójczo drogi i zaznaczono potrzebę mentalnego przygotowania się na zwiedzanie. Jeśli tu będziesz, nie zapomnij wejść w zaułek z butami Blahnika, to jedna z ulubionych firm Santhy.

Po trzecie - butik Jimmy Choo' - to tam Carrie kupuje swoje ukochane buty. Ich ceny zaczynają się od 400 dolarów (co to jest przy obecnym kursie!) i wydają się nie kończyć.

Po czwarte - Tao. To tutaj, w barze, Carrie spotyka mister Big'a, a potem następuje epizod w łazience tegoż Tao.

Po piąte - ciekawe zakupy można zrobić (a przynajmniej polizać przez szybę) w butiku Patricii Field, która ubiera bohaterki serialu. Jest zresztą sama znaną tu postacią, zaczynała jako właścicielka butiku na Greenwich Village, w późnych latach sześćdziesiątych, a obecnie ma wystylizowany sklep z super drogimi ciuszkami i projektuje ubrania do filmów, nie tylko do SATC, ale także np.do znanej i u nas "Rodziny Soprano". O kobietach z serialu mówi, że ich seksownośc i siła przyciągania biorą się z odwagi, co widać także w sposobie ubierania. Nie boją się mieszać rzeczy i kolorów, nie boją się włożyć butów za 1000 dolarów do sukienki z wyprzedaży za 10.

Po szóste, uważaj, bo może twoja kobieta zechce zajrzeć do sklepu z drobiazgami erotycznymi, w którym przyjaciółki zaopatrują się w wibratory. Wybrany przez nie model to kręcący się we wszystkie strony Rabbit, obecnie już chyba piątej generacji. Obsługa sklepu jest bardzo miła i pomocna, na półce z Rabbitami od razu można przejrzeć i kupić książkę o serialu, choć czasami bywa nieco tłoczno (fragmenty artykułu aRa ze strony mia-ny.com ).

Pełny artykuł aRa, w którym znajdziesz informacje o pozostałych - już nie tak drogich miejscach - możesz przeczytać, wchodząc na stronę aRa  mia-ny.com

fot. Craig Blankenhorn