Tylko że, niestety, nigdzie nie dolecisz. Bo Jumbo Hostel to po prostu stary Boeing 747-200 postawiony na lotnisku Arlanda w Sztokholmie, przerobiony na niedrogi hotelik.

Wyprodukowany w 1976 r. jumbo jet ostatnio latał w liniach lotnicznych Transjet, które zbankrutowały w 2002 r. Potem kupił go Szwed, który jest już właścicielem hotelu w Uppsali. Teraz samolot postawiono na lotnisku Arlanda i trwa adaptacja wnętrza na potrzeby hostelu.

Po remoncie będzie w nim 25 pokoi, a łączna liczba łóżek (głównie piętrowych, zazwyczaj trzy w pokoju) sięgnie 85. Każdy pokój o wysokości 3 m będzie miał ok. 6 m kw. powierzchni. Właściciel zaprasza też wszystkich innych gości do kafejki, która też będzie otwarta w jumbo jecie.

Nie wiadomo jeszcze, ile będzie kosztować noc w hostelu, ale ma on jedną wielką zaletę - mieści się on w odległości 10-minutowego spaceru od check-inu na lotnisku.

Otwarcie w grudniu 2008 r.

Hotel na skrzydłachHotel na skrzydłach Fot. Jumbo Hostel

Hotel na skrzydłachHotel na skrzydłach Fot. Jumbo Hostel

Hotel na skrzydłachHotel na skrzydłach Fot. Jumbo Hostel

(mk)

Fot. Jumbo Hostel