Ciekawy problem, muszę przyznać, zwykle to dziewczyny nie mogą się doprosić. Twojej można zazdrościć. Wasz brak dopasowania - choć to określenie na wyrost, bo jesteście raczej w fazie docierania się - może się brać z różnicy tzw. treningów seksualnych, czyli przeszłych doświadczeń lub z różnic w - obiegowo mówiąc - temperamencie.

Trening seksualny to zbiór doświadczeń poprzedzających regularne współżycie. To wtedy człowiek uczy się nieświadomie niektórych zachowań i rozpoznaje swoje potrzeby seksualne. Najczęściej odbywa się to poprzez autoerotyzm, co u niektórych ludzi oznacza szybkie, ukradkowe spełnienie mające na celu wyłącznie rozładowanie napięcia, a u innych całkiem rozbudowane pieszczoty rozbudzające kolejne miejsca erogenne.

Wiele też zależy od pierwszych związków, wtedy uczymy się także zaspokajania potrzeb partnera, nie tylko własnych, co z czasem może rzutować na specyficzne przywiązanie do określonego stylu odbywania stosunku. Bardzo dobrym treningiem seksualnym w sensie nabywania umiejętności pieszczenia partnera jest petting. Szkoda, że nie napisałeś, po ile macie lat i byłych związków za sobą, czy jesteście bardzo zaangażowani, czy jest to raczej układ mający zaspokajać jakieś wasze potrzeby - wtedy łatwiej ustalić, o co może chodzić.

Bez tych informacji można snuć jedynie domysły, np. że dziewczyna jest całkiem niedoświadczona i myśli, że tak trzeba, bo mężczyźni, wiadomo, lubią szybko. Albo że w jej poprzednim związku seks polegał wyłącznie na chodzeniu do łóżka w celu odbycia stosunku, więc taki stereotyp współżycia ma zafiksowany, może też - i to właśnie z braku pieszczot! - nie odczuwać zbyt silnie rozkoszy, woli więc jak najszybciej mieć to z głowy.

A jak jej powiedzieć? Całkiem zwyczajnie. Rozmawianie o seksie, o problemach pojawiających się w trakcie współżycia, próby poradzenia sobie z nimi - to jeden z ważnych elementów docierania się pary. Zaproponuj jej przy najbliższej okazji, że dziś się będziecie kochać po twojemu. Postaraj się, żeby wszystko było tego dnia, tej nocy wyjątkowe. Pokaż jej swoje ulubione pieszczoty, nie dopuszczaj do stosunku, przerywaj kontakt nawet na dłuższą chwilę, znów wróć z jakąś pieszczotą. Ważne, żeby działała umowa, że tym razem robicie tak, jak ty lubisz.

Wiesz, może się też zdarzyć, że różnicie się fizjologią dochodzenia do pobudzenia, a wtedy, jeśli chcecie nadal budować wasz związek, chyba najlepiej będzie umówić się, że czasem się kochacie na jej, a czasem na twój sposób.

Powodzenia!