- Nie patrzeć! Spróbuj zaaranżować sytuację tak, żeby nie patrzeć na nią i żebyś nie widział jej oczu, co może być trudne, ale jest wykonalne przy odrobinie determinacji. Jest to jednak rada na dosłownie jeden raz.

Jeśli masz jakieś dalsze zamiary, to musisz wiedzieć, że prawdopodobnie jakieś zdarzenia z twojego życia doprowadziły do rozwinięcia u ciebie kompleksu Meduzy. Jego nazwa wzięła się od mitycznej, straszliwej greckiej Gorgony, której wzrok zamieniał wszystkich mężczyzn w kamień. Jeśli na niego cierpisz, raczej trudno ci będzie wejść w związek, zaznać bliskości i mieć satysfkację z seksu. Bez terapii się nie obejdzie.

Jeszcze niedawno kompleks ten był wielką rzadkością, niestety ostatnio pojawia się coraz częściej. Mężczyźni, którzy się z nim borykają, często w każdym spojrzeniu kobiety dopatrują się pogardy, prowokacji, nagany i reagują silnym lękiem, niepokojem, dezorientacją a to z kolei może doprowadzać do wybuchów agresji.

Gdy kompleks jest mocno zakorzeniony - kamienieją, jakby zatrzaskiwali się w sobie, albo zasypiają. U tych usypiających poziom lęku przed kobiecym spojrzeniem jest tak wysoki, że włącza się im hamowanie ochronne. A wszystko, co związane z erotyką i seksem to przecież dawka dodatkowych, nadzwyczajnych doznań, nic więc dziwnego, że ich organizm nie jest w stanie znieść mieszanki emocji, które ich atakują. Uciekają w sen i nie są w stanie nad tym zapanować.

Tak czy inaczej, najlepiej jak najszybciej idź do terapeuty. Z kompleksem Meduzy da się z powodzeniem walczyć, a lepiej mieć dobry seks, niż przespać kolejną okazję.