Zabawy i zabawki zawsze były obecne w seksie, i ciągle się pojawiają nowe gadże-ty. Przykład pierwszy z brzegu: znana technika pobudzania zimnem. W latach 70. (i później) zamrażało się napełnione wodą prezerwatywy. Teraz wystarczy kupić imitację penisa ze szkła. Aby uzyskać rzeczywiście zadowalający efekt, różnica temperatury musi być znacząca. Oziębionym przedmiotem – bo tak naprawdę może to być wszystko, byle chłodne i ładne – dotykasz naprzemiennie punkty erogenne, stopniując siłę nacisku. Najlepsze rezultaty uzyskuje się wtedy, gdy jedno miejsce jest traktowane czymś ogrzanym, a w tym samym czasie inne przedmiotem schłodzonym.

Silny, przedłużony, opóźniony orgazm możesz dać partnerce, np. pobudzając łechtaczkę ze zmiennymi przerwami między dotknięciami zmrożoną zabawką, a pochwę penetrując ciepłą. Dla amatorów ostrzejszego eksperymentowania wynalazkiem ostatnich czasów są zabawki elektrostymulujące. Człowiek ma od dzieciństwa wpojony strach przed prądem, więc elektrowstrząsy nigdy nie cieszyły się szczególnym powodzeniem, ale takie małe elektrostymulatory są odpowiednio wyskalowane i bezpieczne. Pobudzasz nimi genitalia i punkty erogenne, przepływ prądu powoduje pulsowanie i wibrowanie dotkniętych okolic. Nie sprawia to bólu (jeśli oczekujesz takich wrażeń, musisz się postarać o jakąś nadzwyczajną wersję). Zazwyczaj mają trzy poziomy natężenia i zaleca się zaczynanie od najbardziej delikatnego.

Inna modna zabawa jest delikatna i nadaje się również dla nieśmiałych kochanków. Potrzebujesz do tego wyłącznie ciemnego pokoju i punktowego źródła światła, które przesuwasz tam, gdzie chcesz być intensywnie całowany i pieszczony. Lub robi to na sobie partnerka, oczywiście. Parom, które stale ze sobą przebywają i popadają w rutynę, podpowiadamy, że w seks przez telefon (lub komputer) da się bawić także, będąc w tym samym mieszkaniu. Można taką gierkę ubarwić jakimś scenariuszem. Klasyczne pierwsze pytanie z sekstelefonu brzmi: „Opowiedz, co masz teraz na sobie”, a następnie, kolejno, zdejmuje się części garderoby i pikantnie opisuje, gdzie i jak się dotyka swego ciała. Ważne jest, aby stopniować napięcie.

Da się też zaczarować kobietę erotycznym tekstem, szczególnie jeśli masz do tego talent (albo przeciwnie – gdy czynisz to rzadko). Filmy pornograficzne, owszem, pobudzają, ale przecież i słowa bez obrazów mogą przynieść podobny efekt. Poprzez szczegółowe opisy jej i swoich reakcji jesteś w stanie doprowadzić partnerkę do stanu gotowości i do szczytowania. Jeśli wolisz bardziej rozbudowane historie, spróbuj nawiązywać do waszych wspólnych doznań, przeplecionych fantazjami.

Wersja z wizją jest natomiast dobrym wyjściem dla osób, które w skrytości marzą o tym, żeby wzbogacić zestaw doświadczeń erotycznych o tzw. jednoczesną masturbację. Lub chcą obejrzeć film XXX, ale się wstydzą. Poza aspektem silnie pobudzającym zabawa taka pomaga w poznaniu preferowanych sposobów stymulacji, co następnie
można wykorzystać we wzajemnych pieszczotach. Tutaj zaskoczeniem mogłaby być dla niej też twoja erotyczna bielizna. 

Inny pomysł: spróbuj zaskoczyć partnerkę podarunkiem, który odkryje, będąc już bez ubrania. Niekoniecznie elektrostymulatorem. To może być po prostu nowy wibrator, erotyczna bielizna, lubrykator lub olejek do masażu. I ostatnia uwaga. Pocieszająca dla wszystkich, którzy twierdzą, że nie mają erotycznej fantazji i pomysłów. Nie musi tak być. Seksualizm bywa hamowany przez przekonania, lęki i poczucie winy. Weź pod uwagę, że można być istotą wrażliwą i mieć dobry i zabawny seks!