Abbiocco (włoski) - niby znaczy to po prostu 'zdrzemnąć', ale Włoch użyje tego określenia raczej na drzemkę po posiłku.Abbiocco (włoski) - niby znaczy to po prostu 'zdrzemnąć', ale Włoch użyje tego określenia raczej na drzemkę po posiłku. fot. Shutterstock

Abbiocco (włoski)

Niby znaczy to po prostu „zdrzemnąć”, ale Włoch użyje tego określenia raczej na drzemkę po posiłku, kiedy po fajnym jedzeniu zrobi nam się przyjemnie, miło i sennie.

Ailyak (bułgarski) - sztuka robienia wszystko wolno, bez pośpiechu, rozkoszując się samym procesem, a nie jego celem.Ailyak (bułgarski) - sztuka robienia wszystko wolno, bez pośpiechu, rozkoszując się samym procesem, a nie jego celem. fot. Shutterstock

Ailyak (bułgarski)

Sztuka robienia wszystko wolno, bez pośpiechu, rozkoszując się samym procesem, a nie jego celem. Chodzi o ogólne wyluzowanie i slow life – czyli spokojnie, wypijmy rakiję, posiedźmy i pomyślmy, zamiast tyrać od rana do nocy (co znajduje odzwierciedlenie w ich PKB). Taka bułgarska odpowiedź na afrykańskie „hakuna matata”. W czasie pandemii wreszcie mamy na to czas.

Amae (japoński) - poczucie bezpieczeństwa i radość z tego, że ktoś nam bliski zaakceptował nas takimi, jakimi jesteśmy.Amae (japoński) - poczucie bezpieczeństwa i radość z tego, że ktoś nam bliski zaakceptował nas takimi, jakimi jesteśmy. fot. Shutterstock

Amae (japoński)

Ważne słowo w kulturze japońskiej. Choć filozofowie potrafią rozwodzić się nad nim na kilka stron, my ujmiemy to jako: poczucie bezpieczeństwa i radość z tego, że ktoś nam bliski zaakceptował nas takimi, jakimi jesteśmy. Dotyczy to zarówno nastolatka, który szuka swojej tożsamości (amae bywa też tłumaczone jako „kaprysy rozpieszczonego dziecka”), jak i partnerów, którzy zdają sobie sprawę z niedostatków drugiej osoby, ale mimo to deklarują miłość i akceptację. Na kwarantannie często nie mają wyjścia.

Aspaldiko (portugalski) - radość ze spotkania z kimś, z kim nie widzieliśmy się długi czas.Aspaldiko (portugalski) - radość ze spotkania z kimś, z kim nie widzieliśmy się długi czas. fot. Shutterstock

Aspaldiko (portugalski)

Radość ze spotkania z kimś, z kim nie widzieliśmy się długi czas. Po kwarantannie spowodowanej Covid19 powinniśmy znaleźć sobie jakieś polskie słowo określające to uczucie.

Bakku-shan (japoński) - określenie dziewczyny, która dobrze wygląda tylko z tyłu.Bakku-shan (japoński) - określenie dziewczyny, która dobrze wygląda tylko z tyłu. fot. Shutterstock

Bakku-shan (japoński)

Określenie dziewczyny, która dobrze wygląda tylko z tyłu. Taka japońska wersja „z tyłu liceum, z przodu muzeum”, choć w wersji szerszej, bo oderwanej od metryki. Więc to trochę takie, pardon my frencz „niezła dupa z twarzy”. Chodzi o nieurokliwą dziewczynę, która ma ładną sylwetkę i widziana z tyłu nieźle się zapowiada, ale jej przód przynosi rozczarowanie.

Cafuné (portugalski) - gładzenie włosów ukochanej osoby.Cafuné (portugalski) - gładzenie włosów ukochanej osoby. fot. Shutterstock

Cafuné (portugalski)

Ggładzenie włosów ukochanej osoby. Coś jak polskie „smyranie”, ale ograniczone do włosów. W czasie koronawirusa wreszcie mamy na to czas, oglądając kolejne sezony „Domu z papieru” i robiąc kolejne podejście do „Kalifatu”.

Culaccino (włoski) - mokry ślad zostawiony na stole po kieliszku schłodzonego wina.Culaccino (włoski) - mokry ślad zostawiony na stole po kieliszku schłodzonego wina. fot. Shutterstock

Culaccino (włoski)

Mokry ślad zostawiony na stole po kieliszku schłodzonego wina. Czyli kiedy zamówimy sobie kieliszek białego winka w gorący dzień, następnie ono się „spoci”, jak mawiają czasem winiarze, by zostawić wilgotne kółko na blacie.

Fernweh (niemiecki) - pragnienie podróży. Tęsknota za czymś odległym (fern - daleko), w tym również za miejscami, w których się nigdy nie było.Fernweh (niemiecki) - pragnienie podróży. Tęsknota za czymś odległym (fern - daleko), w tym również za miejscami, w których się nigdy nie było. fot. Shutterstock

Fernweh (niemiecki)

Chyba najbardziej adekwatne do koronawirusowej rzeczywistości. Jest to pragnienie podróży. Tęsknota za czymś odległym (fern – daleko), w tym również za miejscami, w których się nigdy nie było. W sensie: bardzo chciałbym być daleko stąd. Coś w stylu „a może by tak rzucić wszystko i…” w wersji koronawirusowej: wyjść na klatkę schodową, w normalnej: wyjechać w Bieszczady.

Fika (szwedzki) - przyjemna przerwa w pracy na filiżankę kawy lub innego napoju.Fika (szwedzki) - przyjemna przerwa w pracy na filiżankę kawy lub innego napoju. fot. Shutterstock

Fika (szwedzki)

Przyjemna przerwa w pracy na filiżankę kawy lub innego napoju (ale zazwyczaj kawy – Szwedzi wypijają jej najwięcej na świecie w przeliczeniu na mieszkańca) czy drobnych przekąsek. Ważne: musi być ono przerwą od jakiegoś zajęcia i „fika” nie można obchodzić samotnie (jeśli samotnie, to to zwykła przerwa, żadna „fika”). Siedzenie w domu nie powoduje, żeby z „fiki” zrezygnować.

Flâneur (francuski) - określenie osoby spacerującej bez celu, podziwiającej uroki miasta.Flâneur (francuski) - określenie osoby spacerującej bez celu, podziwiającej uroki miasta. fot. kadr z filmu 'O Pólnocy w Paryżu'

Flâneur (francuski)

Określenie osoby spacerującej bez celu, podziwiającej uroki miasta. Po niemiecku mamy czasownik „bummeln”, czuli szlajać się, ale tu chodzi o zaangażowanie w owe „szlajanie”, bo jednak celem jest obserwowanie życia miejskiego. Nie dziwi nas, że słowo to jest francuskie, pewnie wymyślił je jakiś Paryżanin. A my zachęcamy do stania się „flaneurem” w drodze do Lidla.

Glädjedödare (szwedzki) - chodzi o osobę, która zatruwa atmosferę i psuje zabawę.Glädjedödare (szwedzki) - chodzi o osobę, która zatruwa atmosferę i psuje zabawę. fot. kadr z filmu 'Nieoczekiwana zmiana miejsc'

Glädjedödare (szwedzki)

Po angielsku byłoby „party pooper”, po polsku „osoba podpierająca ściany”, „zbijacz”, może „wampir energetyczny”. Chodzi o osobę, która zatruwa atmosferę i psuje zabawę. Może nim być matka z „Pani Doubtfire”, gdy Robin Williams robił dzieciakom w domu imprezę, może być postać Eddiego Murphy’ego w filmie „Nieoczekiwana zmiana miejsc”, gdy kończy imprezę wyłączając zasilanie i wyganiając wszystkich do domu. Koronawirus to jest właśnie taki jeden wielki glädjedödare.

Kenopsia (angielski) - oznacza przedziwne uczucie, gdy jesteśmy sami w miejscu, gdzie zawsze przebywa tłum ludzi.Kenopsia (angielski) - oznacza przedziwne uczucie, gdy jesteśmy sami w miejscu, gdzie zawsze przebywa tłum ludzi. fot. Shutterstock

Kenopsia (angielski)

Oznacza przedziwne uczucie, gdy jesteśmy sami w miejscu, gdzie zawsze przebywa tłum ludzi. Symbolem zjawiska jest korytarz szkolny w czasie lekcji, ale w czasie koronawirusa przykłady można mnożyć – od pustego parkingu w Złotych Tarasach po puste stacje metra w (dawnych) godzinach szczytu.

Koro (malezyjski) - zaburzenie lękowe u mężczyzn wyrażające strach przed wchłonięciem penisa w głąb brzucha, aż do jego całkowitego zaniknięcia.Koro (malezyjski) - zaburzenie lękowe u mężczyzn wyrażające strach przed wchłonięciem penisa w głąb brzucha, aż do jego całkowitego zaniknięcia. fot. Shutterstock

Koro (malezyjski)

Zaburzenie lękowe u mężczyzn wyrażające strach przed wchłonięciem penisa w głąb brzucha, aż do jego całkowitego zaniknięcia. Schorzenie występuje głównie wśród mieszkańców Dalekiego Wschodu: najczęściej w Chinach, Indiach i Malezji. W tym miejscu darujemy sobie żarty na temat wielkości przyrodzenia Azjatów, choć wiele chodzi nam po głowie.

Kummerspeck (niemiecki) - nadmiar tkanki tłuszczowej spowodowany zajadaniem stresu. ToKummerspeck (niemiecki) - nadmiar tkanki tłuszczowej spowodowany zajadaniem stresu. To fot. Shutterstock

Kummerspeck (niemiecki)

Od "kummern" - zamartwiać się i "speck" - słonina. Nadmiar tkanki tłuszczowej spowodowany zajadaniem stresu. To, że przekąski są świetne na poprawę humoru, wiadomo nie od dziś. W czasie pandemii jedzenie staje się główną atrakcją, a obiad wydarzeniem dnia dla osoby na pracy zdalnej, której dni zlewają się w całość. Nie zmienia to faktu, że z chipsami i orzeszkami lepiej uważać. Są zdradliwe.

L'appel du vide (francuski) - irracjonalny pociąg do rzucenia bezpiecznej teraźniejszości i zrobienia w życiu czegoś niebezpiecznego, szalonegoL'appel du vide (francuski) - irracjonalny pociąg do rzucenia bezpiecznej teraźniejszości i zrobienia w życiu czegoś niebezpiecznego, szalonego fot. Shutterstock

L’appel du vide (francuski)

Dosłownie „zew pustki”. Jest to irracjonalny pociąg do rzucenia bezpiecznej teraźniejszości i zrobienia w życiu czegoś niebezpiecznego, szalonego. Po spędzenia miesiącu w domu z żoną może przybrać na sile.

Litost (czeski): bywa używane tak jak nasza 'litość', ale jest również czymś pomiędzy byciem żałosnym, a poczuciem beznadziei.Litost (czeski): bywa używane tak jak nasza 'litość', ale jest również czymś pomiędzy byciem żałosnym, a poczuciem beznadziei. fot. Shutterstock

Litost (czeski)

Ciekawe czeskie słowo, które rzeczywiście bywa używane tak jak nasza „litość”, ale jest również czymś pomiędzy byciem żałosnym, a poczuciem beznadziei. Ogólnie: jest to zły stan psychofizyczny, którego doświadczamy w momencie zdania sobie sprawy ze swojej beznadziejnej sytuacji. Podczas epidemii do głowy przychodzi wiele przykładów.

Lutalica (serbsko-chorwacki) - dosłownie oznacza 'wędrowca', ale ma też znaczenie głębsze i oznacza poczucie, że jakaś część naszej osobowości nie pasuje do szuflady, do której nas włożono.Lutalica (serbsko-chorwacki) - dosłownie oznacza 'wędrowca', ale ma też znaczenie głębsze i oznacza poczucie, że jakaś część naszej osobowości nie pasuje do szuflady, do której nas włożono. fot. Shutterstock

Lutalica (serbsko-chorwacki)

Dosłownie oznacza „wędrowca”, ale ma też znaczenie głębsze i oznacza poczucie, że jakaś część naszej osobowości nie pasuje do szuflady, do której nas włożono. Na przykład – niby jestem poważnym ojcem i mężem, ale czasem mam ochotę się wyrwać i zaszaleć z przypadkową dziewczyną w klubie. Albo uchodzę za sztywniaka z uniwersytetu, a czasem chciałbym pojechać na festiwal disco-polo. Zabawne, że na Bałkanach potrzebowali aż słowa, które by określiło to zjawisko.

Mamihlapinatapei jęz. Yaghan (Ziemia Ognista) - oznacza to spojrzenie dwóch osób, które chciałyby coś zacząć, ale się boją.Mamihlapinatapei jęz. Yaghan (Ziemia Ognista) - oznacza to spojrzenie dwóch osób, które chciałyby coś zacząć, ale się boją. fot. Shutterstock

Mamihlapinatapei jęz. yaghan (Ziemia Ognista)

Oznacza to spojrzenie dwóch osób, które chciałyby coś zacząć, ale się boją. Dotyczy to zarówno kwestii romantycznych – chcielibyśmy się pocałować, ale mamy obawę, czy druga osoba to odwzajemni; albo pragmatycznych – chcemy zacząć śpiewać „Sto lat” ale boimy się, czy ktoś nas poprze. Owe spojrzenie to trochę apel – „błagam, nie chcę tego robić pierwszy”.

Mbuki-mvuki (bantu) - rozbieranie się i tańczenie na golasa na znak radości.Mbuki-mvuki (bantu) - rozbieranie się i tańczenie na golasa na znak radości. fot. Shutterstock

Mbuki-mvuki (bantu)

Rozbieranie się i tańczenie na golasa na znak radości. Masz się poczuć wolny i szalony. Zalecamy robić to w domu, żeby nie zwariować. Świetnie sprawdzi się taniec do piosenek Bajmu.

Natsukashii (japoński) - tęsknota za starymi, dobrymi czasami w zetknięciu z czymś, co je przypomina.Natsukashii (japoński) - tęsknota za starymi, dobrymi czasami w zetknięciu z czymś, co je przypomina. fot. Shutterstock

Natsukashii (japoński)

Tęsknota za starymi, dobrymi czasami w zetknięciu z czymś, co je przypomina. Mylone z „nostalgią”, która jest zjawiskiem szerszym. Tu chodzi o konkretne uczucie, gdy zamówimy sobie pad thaia i jemy go w gaciach przed telewizorem w domu (bo koronawirus), a jego smak przypomina nam czasy, gdy jeszcze można było wyjeżdżać i zajadaliśmy się nim na plaży na Krabi. To uczucie to właśnie natsukashii.

Otsukaresama (japoński) - coś w stylu '[musisz być] zmęczony'. Używa się go na różne sposoby - jako pozdrowienie zamiast 'dzień dobry' w pracy, ale nie o poranku, ale za każdym razem jak się z kimś mijasz na korytarzu.Otsukaresama (japoński) - coś w stylu '[musisz być] zmęczony'. Używa się go na różne sposoby - jako pozdrowienie zamiast 'dzień dobry' w pracy, ale nie o poranku, ale za każdym razem jak się z kimś mijasz na korytarzu. fot. Shutterstock

Otsukaresama (japoński)

Coś w stylu „[musisz być] zmęczony”. Używa się go na różne sposoby - jako pozdrowienie zamiast „dzień dobry” w pracy, ale nie o poranku, ale za każdym razem jak się z kimś mijasz na korytarzu. Mówi się to też, żeby wyrazić uznanie dla kogoś pracy po wykonanym zadaniu, np. „wczorajsza konferencja - otsukaresama!” w znaczeniu „dobra robota na wczorajszej konferencji, dziękuję za twoją pracę”. Otsukaresama jest też standardowym pozdrowieniem otwierającym maila służbowego wewnątrz firmy albo instytucji. No i jeszcze jest to coś w rodzaju „do widzenia”, przy czym wypowiada je osoba, która żegna kogoś kto wychodzi z pracy, w sama w niej zostaje.

Poczemuszka (rosyjski) - osoba zadająca nadmiernie dużo pytań i dziwiąca się wszystkiemuPoczemuszka (rosyjski) - osoba zadająca nadmiernie dużo pytań i dziwiąca się wszystkiemu fot. Shutterstock

Poczemuszka (rosyjski)

Osoba zadająca nadmiernie dużo pytań i dziwiąca się wszystkiemu. Pochodzi od rosyjskiego pytajnika „poczemu?”, czyli „dlaczego?”. Początkowo zarezerwowane dla dzieci, ale coraz częściej odnosi się np. do wścibskiej teściowej czy ciotki, która dopytuje „a kiedy ślub”, „a kiedy dzieci?”. Albo do osoby, które pyta o wszystko co możliwe związane z koronawirusem licząc, że ktokolwiek zna na każde to pytanie odpowiedź.

Schadenfreude (niemiecki) - przyjemność czerpaną z cudzego nieszczęścia bądź niepowodzenia.Schadenfreude (niemiecki) - przyjemność czerpaną z cudzego nieszczęścia bądź niepowodzenia. fot. Shutterstock

Schadenfreude (niemiecki) 

To słowo jest jednym z głównych słów eksportowych Niemców (po sauerkraut) i na stałe zagościło w leksykonie psychologii. Oznacza po prostu przyjemność czerpaną z cudzego nieszczęścia bądź niepowodzenia. Wstydliwe uczucie, choć nie ukrywajmy, nie ma przyjemniejszego uczucia na świecie niż mściwa radość i dumne „a nie mówiłem?”. Choć sama mściwa radość to już pojęcie odrobinę szersze. Schadenfreude (schaden – szkody, freude – radość) objawia się na przykład, gdy nielubiany kolega z działu zamiast awansu dostał redukcję pensji, a nas to w sumie cieszy. Albo gdy urząd skarbowy dobrał się do żółtego kabrioleta sąsiada. W czasie koronawirusa okazji, by cieszyć się z cudzych niepowodzeń jest wiele, ale warto przypomnieć sobie prawdę ludową: „nie śmiej się dziadku…”.

Shemomedjam (gruziński) - oznacza  'przypadkiem zjadłem wszystko'.Shemomedjam (gruziński) - oznacza 'przypadkiem zjadłem wszystko'. fot. Shutterstock

Shemomedjam (gruziński)

Zabawne, po polsku można je zapamiętać jako „samo się zjadło”. Po gruzińsku oznacza „przypadkiem zjadłem wszystko”. Chodzi o zjedzenie czegoś nie dlatego, że jesteśmy głodni, ale dlatego, że jest takie pyszne. Co ciekawe, nazwę „Shemomedjamo” przyjął festiwal kulinarny w Maidstone w Wielkiej Brytanii.

Sobremesa (hiszpański) - czas spędzony przy stole po posiłkuSobremesa (hiszpański) - czas spędzony przy stole po posiłku fot. Shutterstock

Sobremesa (hiszpański) 

Podstawa hiszpańskiego lifestyle’u’. Jest to czas spędzony przy stole po posiłku. Czyli już odjechały desery, wypiliśmy diżestify, ale sobie siedzimy, rozmawiamy i jest miło. To plus zamknięcia w domu – sobremesa może trwać cały wieczór, bo nie mamy przecież nic innego do roboty i wszyscy jesteśmy w domu.

Sprezzatura (włoski) - świadome łamanie zasad mody, ale w taki sposób, by wszyscy wiedzieli, że to zamierzone.Sprezzatura (włoski) - świadome łamanie zasad mody, ale w taki sposób, by wszyscy wiedzieli, że to zamierzone. fot. Shutterstock

Sprezzatura (włoski)

W muzyce: swobodniej traktować narzucony rytm i grać na większym luzie. W modzie: kiedyś oznaczało brak dbałości o swój wygląd, a dziś nawet nadmiar. Sprezzatura to świadome łamanie zasad mody, ale w taki sposób, by wszyscy wiedzieli, że to zamierzone. Przykłady: rozpięte guziki koszuli button-down, rozpięta klamra w monkach (typowo neapolitańskie) czy znak rozpoznawczy Gianniego Agnelego (było CEO Fiata) – zegarek noszony na mankiecie koszuli (Agneli twierdził, że nie będzie tracić czasu na odgarnianie mankietu). To słowo bywa nazywane „modową nonszalancją”, ale dotyczy tylko męskiego świata. Cała covidowa moda to jedna wielka sprezzatura.

Sturmfrei (niemiecki) - dosłownie 'bezburzowy', niedosłownie - jest to ten moment, kiedy zostajesz sam w domu bez nadzoru i możesz robić wszystko, co ci się podoba.Sturmfrei (niemiecki) - dosłownie 'bezburzowy', niedosłownie - jest to ten moment, kiedy zostajesz sam w domu bez nadzoru i możesz robić wszystko, co ci się podoba. fot. Shutterstock

Sturmfrei (niemiecki)

Dosłownie „bezburzowy”, niedosłownie – jest to ten moment, kiedy zostajesz sam w domu bez nadzoru i możesz robić wszystko, co ci się podoba. W wersji dla młodszych: rodzice wyjechali, możesz biegać, skakać po łóżku i oglądać „Rambo”, w wersji dla dorosłych: żona wyjechała, możesz zajarać szlugę i odpalić youtube’a, albo tego drugiego „tube’a”.

Swafellen (niederlandzki) - uderzać penisem w niepełnym wzwodzie w różne przedmioty lub osoby.Swafellen (niederlandzki) - uderzać penisem w niepełnym wzwodzie w różne przedmioty lub osoby. fot. Shutterstock

Swafellen (niderlandzki)

Uderzać penisem w niepełnym wzwodzie w różne przedmioty lub osoby. Uznane w 2008 r. holenderskim słowem roku. Holendrzy wydają się być dumni ze swojego wkładu w rozwój światowej leksyki, a słowo to zalecają stosować głównie w odniesieniu do uderzania penisem o twarz partnerki.

Tartle (szkocki) - określenie używane w sytuacji, w której zapomnieliśmy czyjegoś imienia.Tartle (szkocki) - określenie używane w sytuacji, w której zapomnieliśmy czyjegoś imienia. fot. Shutterstock

Tartle (szkocki)

Ciekawe określenie używane w sytuacji, w której zapomnieliśmy czyjegoś imienia. Albo podczas przedstawiania danej osoby, albo próby zwrócenia się do niej. Wówczas można powiedzieć po szkocku „pardon my tartle”.

Torschlusspanik (niemiecki) - skład się z trzech wyrazów: tor - brama, tu raczej drzwi; schluss - zamknięcie; panik - panika. Dosłownie: strach przed zamkniętymi drzwiami. Jest to strach przed tym, że nie zdążymy z czymś bardzo ważnym.Torschlusspanik (niemiecki) - skład się z trzech wyrazów: tor - brama, tu raczej drzwi; schluss - zamknięcie; panik - panika. Dosłownie: strach przed zamkniętymi drzwiami. Jest to strach przed tym, że nie zdążymy z czymś bardzo ważnym. fot. Shutterstock

Torschlusspanik (niemiecki)

Składa się z trzech wyrazów: tor – brama, tu raczej drzwi; schluss – zamknięcie; panik – panika. Dosłownie: strach przed zamkniętymi drzwiami. Jest to strach przed tym, że nie zdążymy z czymś bardzo ważnym – dotyczy kobiet, które boją się, że nie uda im się zajść w ciążę, mężczyzn, którzy boją się, że będzie za późno na założenie własnej firmy czy kupno kabrioleta (stąd te wszystkie kryzysy wieku średniego – jak nie teraz, to kiedy?). W czasach epidemii jest to poczucie, że wielu rzeczy nie zrobiliśmy i wiele odkładaliśmy na później. Dziś nastaje pytanie, czy to „później” jeszcze nastąpi.

Trepverter (hebrajski) - cięta riposta, która przychodzi do głowy za późno.Trepverter (hebrajski) - cięta riposta, która przychodzi do głowy za późno. fot. Shutterstock

Trepverter (hebrajski)

Cięta riposta, która przychodzi do głowy za późno. Smutne to uczucie, gdy żałujemy, że nie zareagowaliśmy w danej sytuacji odpowiednio i chcielibyśmy mieć jeszcze jedną szansę na zmianę swojego zachowania. Ten moment, gdy zdajemy sobie sprawę co moglibyśmy odpowiedzieć w danej sytuacji to właśnie „trepverter”.

Tsundoku (japoński) - kupowanie książek, a potem ich nieczytanie.Tsundoku (japoński) - kupowanie książek, a potem ich nieczytanie. fot. Shutterstock

Tsundoku (japoński)

Klasyk w słownikach „wyrazów nieprzetłumaczalnych”. Oznacza po prostu kupowanie książek, a potem ich nieczytanie. W Polsce tsundoku wydaje się prawdziwą plagą, bo wyniki czytelnictwa nie pokrywają się z wynikami sprzedaży (tak, tak, powodem może być to, że robią je dwie niezależne instytucje). Można nazamawiać reportaży z „Czarnego”, a potem, uczciwie ustawić na półce i odpalić Netflixa.

Viraha (hindi) - jednosłowne wyrażenie przysłowia 'człowiek docenia to co ma, dopiero gdy to straci'.Viraha (hindi) - jednosłowne wyrażenie przysłowia 'człowiek docenia to co ma, dopiero gdy to straci'. fot. Shutterstock

Viraha (hindi)

Trudne, filozoficzne słowo, jednak zjawisko dość znane. To takie jednosłowne wyrażenie przysłowia „człowiek docenia to co ma, dopiero gdy to straci”. Chodzi o zdanie sobie sprawy, że się kogoś (lub coś) kochało (lub lubiło), dopiero po rozstaniu. Ten moment, kiedy dociera do nas ta świadomość, to w języku hindi właśnie „viraha”. Przykład: tak narzekaliśmy na stołówkę pracowniczą, a tu nagle człowiek zdaje sobie na kwarantannie sprawę, jak wiele czasu (i kasy) dzięki niej zaoszczędzał.

Wabi-sabi (japoński) -  'wabi' oznacza pokorę i prostotę, a 'sabi' czyli upływ czasu w pozytywnym znaczeniu tego słowa.Wabi-sabi (japoński) - 'wabi' oznacza pokorę i prostotę, a 'sabi' czyli upływ czasu w pozytywnym znaczeniu tego słowa. fot. Shutterstock

Wabi-sabi (japoński)

Jeden z popularniejszych „nieprzetłumaczalnych” wyrazów na świecie (bo miło brzmi). Co zabawne, Japończycy sami mają problem z wyjaśnieniem tego zwrotu obcokrajowcom. Wyrażenie składa się z "wabi", które oznacza pokorę i prostotę i "sabi" czyli upływ czasu w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Wabi-sabi oznacza więc z grubsza: poszukiwanie piękna w niedoskonałościach i akceptację cyklu dojrzewania i starzenia się. Słowo oddaje silny trend, który przenika do różnych dziedzin życia. Po duńskim hygge i szwedzkim lagom wabi-sabi odnalazło się świetnie chociażby w dizajnie. Czyli po minimalistycznych, nowoczesnych meblach, w mieszkaniach miało się zrobić domowo i niedoskonale – parkiet mógł być trochę przetarty, regał koślawawy, by domownik czuł, że w domu ktoś mieszka i że ma za sobą jakąś historię. Tak więc zanim partnerka wymyśli szybki remont, bo coś w domu już się zużyło, błyśnij tym określeniem.

Waldeinsamkeit (niemiecki) - niebywale przyjemne uczucie towarzyszące samotnemu pobytowi w lesie, np. podczas bieganiaWaldeinsamkeit (niemiecki) - niebywale przyjemne uczucie towarzyszące samotnemu pobytowi w lesie, np. podczas biegania fot. Shutterstock

Waldeinsamkeit (niemiecki)

Niebywale przyjemne uczucie towarzyszące samotnemu pobytowi w lesie, np. podczas biegania. Trochę mistyczne, trochę niepokojące, ale zazwyczaj bardzo miłe (o ile to nie ciemny las w środku nocy).

Ya'aburnee (arabski) - nadzieja, że umrzemy szybciej niż nasza ukochana.Ya'aburnee (arabski) - nadzieja, że umrzemy szybciej niż nasza ukochana. fot. Shutterstock

Ya’aburnee (arabski)

Romantyczne, choć egoistyczne. To nadzieja, że umrzemy szybciej niż nasza ukochana. Niby fajnie – można powiedzieć „bez ciebie nie potrafiłbym żyć”, ale z drugiej strony skazujemy ją na samotność. Naszym zdaniem prawdziwy dżentelmen powinien umrzeć jako drugi.

Załatwić (polski) - poradzenie sobie z jakimś problemem lub wyzwaniem w nieoczywisty sposób. Jest w tym coś trochę nielegalnego, ale równocześnie akceptowanego społecznieZałatwić (polski) - poradzenie sobie z jakimś problemem lub wyzwaniem w nieoczywisty sposób. Jest w tym coś trochę nielegalnego, ale równocześnie akceptowanego społecznie fot. Shutterstock

Załatwić (polski)

Jedno z trudniej przetłumaczalnych słów w języku polskim. Chodzi oczywiście o poradzenie sobie z jakimś problemem lub wyzwaniem w nieoczywisty sposób. Jest w tym coś trochę nielegalnego, ale równocześnie akceptowanego społecznie, dlatego angielskie odpowiedniki nie wyczerpują polskiego znaczenia.