Ferrari World w Abu Zabi, Zjednoczone Emiraty Arabskie.Fot. Burachet / Shutterstock.com

Ferrari World (Abu Zabi, Zjednoczone Emiraty Arabskie)

"Must see" dla wszystkich fanów motoryzacji, a szczególnie tych, którzy najbardziej cenią superszybkie auta rodem z włoskiego Maranello. Oczywiście, jak wszystkie tego typu atrakcje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ta także może przyprawić o zawrót głowy. Ferrari World to motoryzacyjny park tematyczny zrobiony z ogromnym rozmachem i... bardzo pomysłowy - jak choćby jedna z głównych tutejszych atrakcji, w ramach której można wsiąść do specjalnych foteli i przejechać drogę, jaką w silniku Ferrari 599 GTB pokonuje paliwo. Poza tym, jak na klimat szybkich aut przystało, nie mogło zabraknąć adrenaliny i wiatru we włosach, dlatego koniecznie należy skorzystać z jednego z roller coasterów złożonych z czerwonych wagoników w kształce bolidów, osiągających prędkość nawet 240 km/h! Dla ochłonięcia można tu także zrelaksować się w stylizowanym na włoski parku, w którym czeka na nas prawdziwe espresso oraz gadżety marki Ferrari.

 

Universal Studios Park, Singapur.Fot. Everything / Shutterstock.com

Universal Studios Park (Singapur)

Bez wątpienia jest to jeden z głównych powodów, dla których odwiedza się singapurską wyspę Sentosa - obok Fortu Siloso to największa atrakcja tej części miasta. Park ten powstał w 2011 roku kosztem ponad jednego miliarda dolarów singapurskich. Na ponad 20-hektarowej powierzchni znalazło się kilka zróżnicowanych stref tematycznych - od przypominającej lata siedemdziesiąte dzielnicy Hollywood, przez tajemnice starożytnego Egiptu, aż po krainę żywcem przeniesioną ze słynnej produkcji "Madagarskar". W każdej z nich na odwiedzających czekają ciekawe atrakcje, łącznie z restauracjami i kawiarniami, serwującymi przysmaki wprost kojarzące się z daną dzielnicą. Pomimo że ceny za wstęp są dosyć wygórowane (dorośli -74 SGD, dzieci - 54 SGD), to park Universal Studios w ciągu zaledwie sześciu miesięcy od otwarcia odwiedziło - bagatela - ponad milion turystów!

 

Hongkong, stacja metra w miejscowym Disneylandzie.Fot. olsuse / Shutterstock.com

Disneyland (Hongkong)

Na hongkońskiej wyspie Lantau, zaledwie kilka kilometrów od miejscowego portu lotniczego Chep Lap Kok, mieści się jeden z najwspanialszych na świecie Disneylandów. Park otwarto jesienią 2005 roku i szacuje się, że od tego czasu odwiedziło go łącznie ponad 40 mln gości. Co ciekawe, to jedyny taki obiekt, który został w całości zaprojektowany zgodnie z azjatycką sztuką feng shui.

Najłatwiej dostać się tu specjalną różową linią metra kursującą na krótkim odcinku pomiędzy parkiem a przesiadkową stacją Sunny Bay - tych pociągów nie da się pomylić z żadnymi innymi, ponieważ okna wagonów mają charakterystyczny kształt... Myszki Miki! Podróż po różnych disney'owskich epokach zaczynamy od fantastycznego, stylizowanego na początki XX wieku, dworca kolejowego, z którego dostajemy się do "dzielnicy amerykańskiej", czyli Main Street. Jej zabudowania i klimat do złudzenia przypominają zabytkowe zakątki kalifornijskiego Anaheim. Równie ciekawe są pozostałe strefy - baśniowa Fantasyland ze słynnym zamkiem Śpiącej Królewny, egzotyczny Adventureland oraz otwarta w 2011 roku część poświęcona bohaterom kultowego "Toy Story".

 

Hersheypark w Pensylwanii.Fot. karenfoleyphotography / Shutterstock.com

Hersheypark (Pensylwania, USA)

Amerykański gigant przemysłu spożywczego, właściciel kultowej marki czekoladek Hershey's, stoi za stworzeniem parku rozrywki reklamującego się jako "najsłodsze miejsce na ziemi". Powstał on ponad sto lat temu jako skromne wesołe miasteczko, które dostępne było wyłącznie dla pracowników ogromnej fabryki słodyczy. Z czasem park sukcesywnie rozbudowywano i otwarto dla wszystkich chętnych. Obecnie znajdziemy tu całą masę różnoronych atrakcji - odwiedziny warto zacząć od Hershey's Chocolate World, w którym można prześledzić cały proces produkcji czekolady. Oczywiście w miejscu tym nie mogło zabraknąć firmowego sklepu pełnego słodkich souvenirów. W dalszej kolejności warto skorzystać z przejażdżki jednym z kilku roller coasterów (np. słynnego Wild Cat) lub wybrać się do czekoladowego Spa, w którym czekają atrakcje w postaci kąpieli w czekoladowej pianie, zanurzenie w czekoladowym fondue lub nacieranie kakowym peelingiem. Koszt jednodniowej wejściówki do parku to obecnie niecałe 33 dolary.

 

Legoland w duńskim Billund.Fot. Olena Bloshchynska / Shutterstock.com

Legoland (Billund, Dania)

Tego parku nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu. Producent najsłynniejszych klocków dla dzieci stworzył baśniowe miejsce, w którym prawie wszystko zbudowane zostało z właśnie z klocków! Stworzenie takiego parku było marzeniem Ole Kirka Christiansena, pomysłodawcy tych popularnych zabawek. Niestety ziściło się ono dopiero 10 lat po jego śmierci, w 1968 roku, kiedy w rodzinnym Billund otwarto pierwszy na świecie Legoland. Obecnie to druga najchętniej odwiedzana przez turystów atrakcja w Danii, zaraz po zabytkach Kopenhagi. Oprócz słynnych miniaturek znanych światowych budowli wykonanych z klocków Lego, znajdziemy tu mnóstwo innych atrakcji - m.in. lodowy roller coaster, wodną bitwę piratów czy spore oceanarium. Jednodniowy bilet wstępu do Legolandu w tym sezonie kosztuje 329 duńskich koron.