Koh TapuFot. Dmitry Molchanov / shutterstock.com

Wyspa Bonda i nie tylko

Egzotyczne rajskie plaże Tajlandii i wszechobecny wielkomiejski gwar tłocznego Bangkoku to tło akcji filmu "Człowiek ze Złotym Pistoletem". To właśnie w pierwszych scenach kręconych na urokliwej wyspie Ko Tapu poznajemy główny czarny charakter tej części przygód agenta Jej Królewskiej Mości - Francisco Scaramangę. Ten ekscentryk i milioner czyhający na życie Jamesa Bonda wraz ze swoją świtą zamieszkuje wyspę, która z uwagi na swój charakterystyczny kształt, nazywana jest "gwoździem". Ko Tapu do dzisiaj pozostaje jedną z największych atrakcji Zatoki Phang Nga odgraniczającej wybrzeże popularnej wśród turystów wyspy Phuket od półwyspu Malajskiego. Dzięki filmowi miejsce to stało się do tego stopnia rozpoznawalne na całym świecie, że zwyczajowo zaczęto je nazywać Wyspą Jamesa Bonda. Grany przez Rogera Moore'a agent odwiedza także sam Bangkok, na ulicach którego rozgrywa się słynna, mrożąca krew w żyłach scena samochodowego pościgu.

 

Z wizytą w kolonii

Agent Jej Królewskiej mości siłą rzeczy musiał bywać nie tylko w ojczyźnie, lecz także w licznych rozsianych po całym świecie brytyjskich koloniach. Nic dziwnego, że akcja filmów z Jamesem Bondem w roli głównej często rozgrywała się w najsłynniejszej ze wszystkich londyńskich posiadłości - Hongkongu. Jako pierwszy zawitał tu agent 007 grany przez Seana Connery'ego w hicie z 1967 roku "Żyje się tylko dwa razy". Wizyty w mieście o mało nie przepłacił życiem, nieomal wpadając w zasadzkę swojej miejscowej kochanki w jednej z pierwszych scen filmu. Niestety - samego miasta, widzimy tu niewiele, choć pojawiają się przebitki z tętniącej życiem azjatyckiej metropolii.

James Bond, tylko że już w kreacji Rogera Moore'a, do Hongkongu wraca kilka lat później za sprawą produkcji "Człowiek ze złotym pistoletem". Agent 007 trafia do miasta wodolotem prosto z Makau na przystań, z której do dzisiaj regularnie kursują statki łączące Hongkong z tą byłą portugalską kolonią. Po czym można to poznać? Przede wszystkim dzięki widocznej w tle charakterystycznej bryle hali targowej Western Market znajdującej się na ciągnącej wzdłuż wybrzeża Connaught Road. To właśnie na tej ulicy Bond zaczyna pościg za piękną blondynką, partnerką tytułowego człowieka ze złotym pistoletem. Koniec końców trafia do słynnego hotelu Peninsula na półwyspie Kowloon... tego samego, w którym zatrzymuje się również postać kreowana przez Pierce'a Brosnana w nakręconej w prawie 40 lat później produkcji "Śmierć nadejdzie jutro".

Wenecja - widok z placu św. Marka.Fot. AR Pictures / shutterstock.com

Pościg gondolą

James Bond nie stronił także od tych mniej egzotycznych miejsc. Pojawiał się także w pięknej Wenecji pierwszy raz w produkcji z 1979 roku - "Moonraker". Wcielający się w rolę agenta Jej Królewskiej Mości Roger Moore trafia do mieszczącego się w zabytkowym gmachu Palazzo Giustinian muzeum szkła. Obiekt istnieje w rzeczywistości i prezentuje fantastyczną kolekcję szkła weneckiego, którego pierwsze okazy powstawały już pod koniec XIII wieku. 007 nie byłby sobą, gdyby nie uczestniczył w motorowym pościgu po weneckich kanałach. Jego finał był równie widowiskowy - zakończył się przejazdem poduszkowcem przez cały Plac św. Marka. W tych okolicach, a dokładnie we wnętrzu Wieży zegarowej, dochodzi także do bójki Changiem.

Kilkadziesiąt lat później Bond grany przez Daniela Craiga w "Casino Royale" również odwiedza miasto kanałów. Po pasjonującej rozgrywce pokerowej w Czarnogórze (a tak naprawdę Karlowych Warach) James wraz z Vesper udają się na romantyczny urlop, wpływając jachtem do miasta słynnym Canal Grande. Kolejne sceny rozgrywają się na Placu św. Marka i w jednej z kamienic, która pod koniec filmu widowiskowo zostaje zburzona.