Po wielu latach odnawiam kontakt z Wujem Samem; wiele sobie obiecuję po tej relacji. Już teraz sporo się dzieje: spotkałem się z Barackiem Obamą i dowiedziałem się, czym jest Sheraton.

Byłem na koncercie The Rolling Stones, których muzykę znałem co najwyżej z - delikatnie mówiąc - raczej nielegalnych źródeł.

Uczę się angielskiego. Wkrótce bez problemu się ze mną dogadasz.

Powoli też przesiadam się z mojego leciwego Chevroleta, którego zamienię na jakieś nowocześniejsze auto - wreszcie będę mógł je sprowadzić zza granicy.

A będę mógł, bo kapitalizm przestaje być pojęciem zupełnie mi obcym. Początki są trudne, ale szybko się uczę.

Ludzie mówią, że zmienię się nie do poznania. Pewnie tak, dlatego odwiedź mnie jak najprędzej.