Sylwester pod palmami to coraz popularniejsza atrakcja turystyczna. Chyba powoli zaczynają nas nudzić wielkie plenerowe koncerty na największych placach polskich miast czy zbyt wytrawne bale, gdzie spontaniczna zabawa bardzo często jest wykluczona. Poprawia się także komfort życia Polaków, naturalne więc, że możemy sobie pozwolić na coraz więcej coraz bardziej wyszukanych rozrywek.

Szalona impreza w egzotycznym kraju ma to do siebie, że w jej trakcie nie obowiązują konwenanse, do których przyzwyczailiśmy się podczas tradycyjnych, zorganizowanych zabaw. Oczywiście musimy trzymać się zastanych reguł związanych z dobrym wychowaniem, ale wszystkie inne okołozabawowe aspekty możemy potraktować z przymrużeniem oka. Nie inaczej jest w kwestii mody, bo przecież nie trzeba być wielkim myślicielem, żeby dojść do wniosku, że na ciepłej plaży po prostu głupio będziemy wyglądać w starannie wyprasowanym smokingu?

Właściwym rozwiązaniem może okazać się luźna biała koszula, np. ze stójką zamiast kołnierzyka. Jest luźno, schludnie, ale nie przesadnie elegancko. Z obowiązkowo podwiniętymi rękawami, zaprezentujemy się z wielką klasą! Jeśli nocna zabawa przewidziana jest na świeżym powietrzu, możemy sobie pozwolić na nakrycie głowy - chociażby kapelusz, który nie tylko doda nam szyku, ale również sprawi, że będziemy wyglądać jak gwiazda kina. Okulary przeciwsłoneczne? Jeśli to już noc, daruj sobie - to nie wygląda fajnie nawet na oceanicznych plażach.

Jeśli czujesz, że impreza jest na tyle niezobowiązująca, że możesz pozwolić sobie na zwykły t-shirt - nie widzimy przeszkód! Sugerujemy jednak, żeby mimo wszystko postawić na koszulę (nie musi być biała, ale koniecznie lniana - będzie ci dużo wygodniej). Większej filozofii nie ma też przy wyborze spodni. Stonowane jasne jeansy sprawdzą się zawsze!

Sylwestra w ciepłych krajach należy potraktować po prostu jako kolejną letnią, wakacyjną imprezę! W końcu po to uciekamy od tradycyjnego blichtru, żeby odpocząć na luzie, bez zadęcia. I tak też powinniśmy potraktować nasz strój.