Katalonia to nie tylko Barcelona! 10 powodów, by ją odwiedzić

Marcin Wieczorkowski
Ten niepokorny wobec władzy w Madrycie region Hiszpanii od zawsze podkreślał swoją kulturową odmienność. Katalonia jest tyglem, w którym mieszają się wpływy hiszpańskie, francuskie i włoskie - widać to nie tylko w architekturze, ale także kuchni i języku. Zapraszamy Was na pasjonującą podróż po tym fascynującym regionie.
fot. m. letschert / shutterstock.com fot. m. letschert / shutterstock.com

Girona

Wielu turystów przybywających do Barcelony albo kurortów na Costa Brava ląduje na tutejszym lotnisku, ale do samej Girony w ogóle nie zagląda. A to duży błąd! To katalońskie miasto zasługuje, aby poświęcić mu co najmniej dzień. Dlaczego? Choćby z uwagi na fakt, że może pochwalić się jedną z najlepiej zachowanych starówek w całym kraju. Girona słynie z dwóch pięknych bazylik - ogromnej Katedry Najświętszej Marii Panny oraz bazyliki Sant Feliu, której historia sięga czasów wczesnochrześcijańskich, a w jej wnętrzu można zobaczyć nagrobki z okresu Starożytnego Rzymu. W Gironie znajduje się także jedna z największych dzielnic żydowskich w całej Europie - El Call - słynąca ze świetne zachowanych synagog oraz Muzeum Historii Żydów.

Gironafot. Dmitro2009 / shutterstock.com

. . .

 

Jedziesz do Hiszpanii? Sprawdź przewodnik Pascala w ebooku >>

1
fot. Tania Zbrodko / shutterstock.com fot. Tania Zbrodko / shutterstock.com

Montserrat

To miejsce śmiało można nazwać "katalońską Częstochową" - do tutejszego klasztoru Benedyktynów pielgrzymują nie tylko mieszkańcy regionu, ale także wierni z całej Hiszpanii. To w tutejszej renesansowej bazylice znajduje się obraz Matki Boskiej - zwany "Czarnulką" (La Moreneta) - który słynie z wielu cudownych uzdrowień. Kompleks znajduje się około 40 kilometrów od Barcelony i jest pięknie położony pośród wysokich, malowniczych formacji skalnych. Szczyt góry, na której znajduje się klasztor, jest najwyższym miejscem na całej równinie katalońskiej, dlatego też wielu turystów przybywa tutaj wyłącznie po to, aby na własne oczy przekonać się, jak widowiskowo wygląda stąd wschód słońca.

Montserratfot. Karol Kozlowski / shutterstock.com

2
fot. nito / shutterstock.com fot. nito / shutterstock.com

Miravet

Prawdziwie magiczne i naprawdę kameralne miejsce - Miravet obecnie zamieszkuje jedynie około 800 osób, jednak ta stosunkowo niska liczba mieszkańców nie umniejsza atrakcyjności tego miasteczka. Turyści przybywają tu bowiem przede wszystkim po to, aby zobaczyć górujące nad rzeką Ebro ruiny dwunastowiecznego zamku, uważanego za jeden z największych zespołów warownych w całej Hiszpanii. Budowla na początku służyła Maurom, ale w średniowieczu zakon Templariuszy przekształcił go w klasztor. Poza tym miasto pełne jest pnących się w górę stromych, brukowanych uliczek, na których ślady kultury muzułmańskiej przeplatają się z chrześcijańskimi. Z samego zamku rozciąga się także przepiękny widok na okolicę!

Miravetfot. nito / shutterstock.com

3
fot. Evgeny Eremeev / shutterstock.com fot. Evgeny Eremeev / shutterstock.com

Castellfollit de la Roca

Powierzchnia tego miasta liczy sobiel... mniej niż jeden kilometr kwadratowy! Castellfollit de la Roca wyróżnia się widowiskowym położeniem na pięćdziesięciometrowej bazaltowej skale górującej nad korytami dwóch rzek - Fluvii i Toronell. Dzięki temu niesamowitemu położeniu miasteczko stało się  jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w Hiszpanii, które przyciąga nie tylko tłumy turystów, ale także wielu malarzy chcących uwiecznić ten niecodzienny widok. Tutejsza zabudowa powstała w Średniowieczu, a większość wzniesionych kamienic to klasyczne przykłady tradycyjnego katalońskiego budownictwa. Podczas wizyty w Castellfollit de la Roca koniecznie należy przespacerować się tutejszymi wąskimi uliczkami oraz odwiedzić charakterystyczny trzynastowieczny kościół św. Salwadora, w którym dzisiaj znajduje się centrum kultury. Co ciekawe, w mieście można odwiedzić także... Muzeum Kiełbasy!

Castellfollit de la Rocafot. A.S.Floro / shutterstock.com

4
fot. Veronika Galkina / shutterstock.com fot. Veronika Galkina / shutterstock.com

Tarragona

Historia tego jednego z największych miast w Katalonii sięga starożytności. Jako pierwsi osiedlili się tutaj Iberowie, a później Kartagińczycy, jednak najwięcej zachowanych do dzisiaj zabytków pochodzi z czasów panowania rzymskiego. Można tu zobaczyć m.in. pozostałości miejskich murów, ruiny teatru, fora rzymskie, cyrk, a także akwedukt. Cały ten rozległy kompleks archeologiczny (Passeig Arqueologic) jest główną atrakcją turystyczną Tarragony, który w 2000 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Oprócz tego w mieście znajdują się również inne cenne zabytki pochodzące z późniejszych epok - np. katedra romańska lub liczne budowle secesyjne.

Tarragonafot. nito / shutterstock.com

5
fot. funkyfrogstock / shutterstock.com fot. funkyfrogstock / shutterstock.com

Blanes

To leżące około 60 kilometrów od Barcelony miasto w ostatnich latach przeobraziło się w dynamicznie rozwijający się i tętniący życiem nadmorski kurort. Blanes słynie między innymi z jednej z najdłuższych na Costa Brava piaszczystych plaż, a także nadmorskiej promenady z licznymi restauracjami i pubami. Oprócz tej typowo turystycznej części w Blanes znajdziemy również dzielnicę historyczną, która nie straciła swojego malowniczego charakteru. W mieście warto odwiedzić także słynny ogród botaniczny - Mar y Murtra. Zgromadzono w blisko 7 tys. gatunków roślin - od tropikalnych przez śródziemnomorskie aż po afrykańskie kaktusy.

Blanesfot. Artist2015 / shutterstock.com

6
fot. Iakov Filimonov / shutterstock.com fot. Iakov Filimonov / shutterstock.com

Besalu

To położone nad Fluvią katalońskie miasteczko wygląda niczym wprost wyjęte z bajek dla dzieci. Besalu jeszcze w Średniowieczu było stolicą małego niezależnego księstwa rządzonego przez biskupów Girony, stąd wiele tutejszych zabytków pochodzi z epoki romańskiej, jak chociażby widowiskowy most warowny (Pont Fortificat), którym dostajemy się do najstarszej części miasteczka oraz znajdująca się na jego końcu Brama Mostowa. Z ogromnego zespołu klasztornego ostał się do dzisiaj kościół św. Piotra, a także dzielnica żydowska z cenną synagogą. Całe Besalu poprzecinane jest klimatycznymi, wąskimi uliczkami, na których wręcz roi się od małych sklepików, w których można kupić piękne rękodzieła.

Besalufot. Nejron Photo / shutterstock.com

7
fot. Zholobov Vadim / shutterstock.com fot. Zholobov Vadim / shutterstock.com

Tossa de Mar

W Tossie można zakochać się od pierwszego wrażenia. Uroda tego kameralnego miasteczka od wielu lat przyciąga artystów z całego świata - sam Marc Chagall nazwał je "błękitnym rajem". Znakiem rozpoznawczym Tossy jest średniowieczna dzielnica - Vila Vella. Dwunastowieczne mury otaczają urokliwą starówkę pełną małych sklepików i przyjemnych restauracyjek, w których turyści zajadą się simitombą - miejscowym przysmakiem opartym na świeżych rybach, rosole rybnym, ziemniakach, pietruszce, pomidorach oraz majonezowym sosie ali oli. Koniecznie odwiedzić należy także jedną z licznych miejscowych zatoczek oraz plaż!

Tossa de Marfot. Denis Mironov / shutterstock.com

8
fot. funkyfrogstock / shutterstock.com fot. funkyfrogstock / shutterstock.com

Lloret de Mar

Prawdopodobnie najbardziej znany kurort na całym Costa Brava - Lloret de Mar to gorące, tętniące życiem nadmorskie miasto, które nigdy nie zasypia, a najczęściej powtarzane tu hasło to... "what happens in Lloret, stays in Lloret"! Kierunek ten chętnie wybierają zwłaszcza młodzi ludzie - nic dziwnego, znajdziemy tu nie tylko kilkukilometrowe, piękne plaże (godne polecenia są zwłaszcza Sa Boadella i Santa Cristina), ale także mnóstwo miejsc do nurkowania oraz atrakcyjny aquapark. Można tu również zwiedzić zabytkową twierdzę Saint Joan oraz - oczywiście - skorzystać z uroków życia nocnego!

Lloret de Marfot. Gert Hochmuth / shutterstock.com

9
fot. Hans Geel / shutterstock.com fot. Hans Geel / shutterstock.com

Katalońskie przysmaki

Kuchnia katalońska może nie jest tak ceniona na świecie jak kuchnia baskijska, jednak i ona nie ma się czego wstydzić. Dość wspomnieć, że to właśnie w katalońskim Roses znajdowała się słynna restauracja El Bulli, którą aż pięć razy uhonorowano tytułem najlepszej restauracji na świecie. Bogactwo i charakter miejscowej kuchni to głównie zasługa nadmorskiego położenia, a także możliwości czerpania z innych tradycji kulinarnych - przede wszystkim francuskiej i włoskiej. Będąc tutaj, trzeba spróbować kilku specjałów, np. xatonady, czyli sałatki z dorsza, przez bunyols de bacalla (smażone kluseczki z farszem z dorsza) aż po botifarrę - charakterystyczną katalońską kiełbasę.

Kuchnia katalońskafot. nito / shutterstock.com

10

Zobacz także:

Barcelona zmienia się jak w kalejdoskopie. To metropolia, którą nigdy się nie znudzisz

Widok na Barcelonę ze wzgórza Montjuicfot. Brian Kinney / shutterstock.com

11