Azja Południowo-Wschodnia: poza utartym szlakiem

MW
Ten zakątek świata coraz częściej odwiedzany jest przez Polaków. Nic dziwnego, w końcu Azja Południowo-Wschodnia to prawdziwy raj dla turystów. Będąc tutaj, warto jednak zboczyć z najbardziej utartych szlaków i odwiedzić miejsca spoza pierwszych stron katalogów biur podróży. Przekonajcie się sami dlaczego!
Fot. SantiPhotoSS / shutterstock.com Fot. SantiPhotoSS / shutterstock.com

Sukhothai (Tajlandia)

W języku Tajów nazwa miasta Sukhothai - pierwszej ze stolic ich kraju - oznacza "Jutrzenkę Szczęścia". Nieprzypadkowo, bo wschód słońca w tym miejscu jest na pewno jednym z najbardziej widowiskowych na świecie - niewiele może równać się ze starymi posągami oraz wynurzającymi się z mroku ruinami odbijającymi pierwsze promienie słońca. Dla takiej panoramy warto wybrać się na zwiedzanie miasta bardzo wcześnie rano!

Ale to tylko jeden z powodów, dla których warto odwiedzić Sukhothai. Miasto to kolebka tajskiej kultury - to właśnie tu powstał miejscowy alfabet oraz wiele innych ważnych dzieł sztuki - przede wszystkim wspaniałych i majestatycznych posągów Buddy. Pierwsza stolica państwa Tajów to także malownicze ruiny i inne pozostałości dawnej potęgi. Liczba zabytków jest na tyle spora, że warto przygotować się na dłuższą wędrówkę.

Sukhothai (Tajlandia)Fot. Khoroshunova Olga / shutterstock.com

1
Fot. Chris Howey / shutterstock.com Fot. Chris Howey / shutterstock.com

Penang (Malezja)

Ta piękna, oblana turkusowymi wodami Morza Andamańskiego, wyspa jest punktem obowiązkowym podczas eksploracji zachodniej Malezji. Penang była pierwszym miejscem brytyjskiego osadnictwa na Malajach, czego do dziś symbolem jest chociażby nazwa stolicy wyspy - George Town. W tym zabytkowym mieście znajdziemy nie tylko masę kolonialnych perełek, ale także niezwykle klimatyczne dzielnice narodowe - chińską, indyjską oraz? ormiańską. Poza tym tutejszym "must see" jest Penang Hill - najwyższe na wyspie wzgórze, z którego szczytu rozpościera się piękny widok na samą wyspę, jak i morze. Warto także poświęcić parę godzin na miejscowy park narodowy - dzięki jednemu ze szlaków można trafić tutaj na dziewiczą Monkey Beach, na której o wiele łatwiej spotkać sympatyczne makaki niż innych turystów.

Penang (Malezja)Fot. Alan49 / shutterstock.com

2
Fot. Romas_Photo / shutterstock.com Fot. Romas_Photo / shutterstock.com

Hoi An (Wietnam)

Uchodzi za jedno z najpiękniejszych miasteczek w całym Wietnamie - nic dziwnego zatem, że z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów. Zabytkowe centrum Hoi An to przede wszystkim plątanina wąskich uliczek, wypełnionych egzotycznymi zapachami specjałów przyrządzanych w pobliskich restauracjach i barach, których są tu setki. Co ciekawe, Hoi An nazywane bywa miastem krawców - na każdym kroku można natrafić tu na warsztaty krawieckie, a za stosunkowo niewysoką cenę można zlecić uszycie na miarę konkretnego ubioru z katalogu - realizacja takiego zamówienia to zaledwie kilka godzin! Miejscowość zachwyca także mnóstwem pięknej chińskiej architektury - dzięki tym wszystkim walorom Hoi An w 1999 roku trafiło na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

3
Fot. r.nagy / shutterstock.com Fot. r.nagy / shutterstock.com

Singapur na zielono

Dzięki położeniu zaledwie około 150 kilometrów od równika w Singapurze przez cały rok utrzymują się temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza, a wilgotność powietrza sięga nawet 90 proc. Taki klimat może nie jest najłatwiejszy do życia dla ludzi, ale za to sprzyja bujnej, egzotycznej roślinności. Do rozwoju terenów zielonych ogromną wagę przywiązują również władze tego państwa-miasta, od kilku lat konsekwentnie realizując program "Miasto Ogród". W jego ramach stworzono m.in. fantastyczne Gardens by the Bay - zajmujące obszar niemal 100 hektarów ogrody, w których stworzono ogromne "super drzewa" oraz oranżerie - w jednej z nich zmieścił się nawet 35-metrowy wodospad! Oprócz tego miejsca koniecznie należy odwiedzić także Singapurskie Ogrody Botaniczne wraz z znajdującym się w nich Narodowym Ogrodem Orchidei.

SINGAPURFot. joyfull tristan tan / shutterstock.com

4
Fot. Luciano Mortula / shutterstock.com Fot. Luciano Mortula / shutterstock.com

Wyspy Gili (Indonezja)

To doskonała alternatywa dla wszystkich turystów pragnących odpocząć od zgiełku niedalekiej wyspy Bali. Leżące nieopodal Gili to trzy malutkie wysepki oferujące piękne plaże z białym, miękkim piaskiem i przejrzystą turkusową wodą. Na pewno nie będą nudzić się tutaj fani aktywnego spędzania wolnego czasu - wyspy Gili to bowiem doskonałe miejsce do nurkowania i uprawiania snorkelingu - znajduje się tu całkiem ładna rafa koralowa. Istnieje spora szansa zobaczenia tutaj kolorowych rybek, a nawet spotkanie żółwi morskich.

5
fot. Matej Kastelic / shutterstock.com fot. Matej Kastelic / shutterstock.com

Koh Phi Phi (Tajlandia)

Pod tą dźwięcznie brzmiącą nazwą kryją się dwie prawdziwe rajskie wyspy położone na Morzu Andamańskim, niedaleko największej - i prawdopodobnie najbardziej znanej w Tajlandii - wyspy Phuket. Koh Phi Phi Leh (czyli "mała") zasłynęła swojego czasu dzięki filmowi "Niebiańska plaża" - hollywoodzkiej superprodukcji z Leonardo DiCaprio w roli głównej.

W przeciwieństwie do niej, Koh Phi Phi Don ("duża"), to zdecydowanie bardziej ucywilizowane i przystosowane do najazdu turystów miejsce. Na szczęście, pomimo swojej popularności oraz tłumnie przybywających zwłaszcza w sezonie urlopowiczów, nie straciła swoich największych uroków - widoków wyrastających prosto z morza wapiennych skał porośniętych bujną, egzotyczną roślinnością, a także... niesamowitej, turkusowej barwy wody.

6
Fot. Pigprox / shutterstock.com Fot. Pigprox / shutterstock.com

Świątynia Borobudur na Jawie (Indonezja)

Ta fantastyczna budowla to jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie symboli Indonezji. Buddyjska świątynia Borobudur położona jest w środkowej części wyspy Jawa, około 20 kilometrów od miasta Magelang. Wzniesiono ją prawdopodobnie pomiędzy 750 a 850 rokiem naszej ery i do dzisiaj uznawana jest za największą świątynię buddyjską na świecie. Zbudowana została w systemie tarasowym, gdzie na trzech różnych poziomach mieszczą się aż 72 dagoby - w każdej z nich (poza jedną) mieszczą się pomniki Buddy. Lokalni przewodnicy mawiają, że jeden z pomników, przedstawiający Buddę w pozie medytacyjnej, przynosi szczęście. W 1991 roku kompleks świątynny Borobudur został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Fot. Khoroshunowa Olga / shutterstock.comFot. Khoroshunowa Olga / shutterstock.com

7
Świątynia i muzeum zęba Buddy w singapurskim Chinatown, fot. Ralf Siemieniec / shutterstock.com Świątynia i muzeum zęba Buddy w singapurskim Chinatown, fot. Ralf Siemieniec / shutterstock.com

Chinatown w Singapurze

Wielu turystów odwiedzających Miasto Lwa określa chińską dzielnicę jako mało autentyczną. Faktycznie, w porównaniu do metropolii Państwa Środka jest tu sterylnie czysto i bardzo bezpiecznie, jednak to wcale nie ujmuje jej autentyczności. W końcu prawie 80 proc. mieszkańców Singapuru jest chińskiego pochodzenia, a wielu z nich z dumą kultywuje tradycje przodków. Dlatego też to właśnie tutaj można spróbować fantastycznych chińskich przysmaków - jednym z obowiązkowych punktów na kulinarnej mapie Miasta Lwa jest właśnie Chinese Food Street, na której co noc odbywa się prawdziwe święto chińskiej kuchni. Na rozstawionych co kilka metrów stoiskach sprzedawane są pyszne kaczki, owoce morza oraz egzotyczne desery. Poza tym w chińskiej dzielnicy koniecznie należy odwiedzić Świątynię Zęba Buddy, która jest prawdziwym dziełem sztuki - pięknie wykończone wnętrze wręcz kapie złotem, a liczba małych posągów Buddy może przyprawić o zawrót głowy.

W otwartej dla turystów The Buddha Tooth Relic Temple, poza miejscem modłów, mieści się także muzeum, fot. Iryna Rasko / shutterstock.comW otwartej dla turystów The Buddha Tooth Relic Temple, poza miejscem modłów, mieści się także muzeum, fot. Iryna Rasko / shutterstock.com

8
fot. 501room / shutterstock.com fot. 501room / shutterstock.com

Chiang Mai (Tajlandia)

Streetfood to jedna z tych rzeczy, dla których przyjeżdżamy do krajów Dalekiego Wschodu. Uginające się od różnych, często niespotykanych nigdzie indziej na świecie, przysmaków stoły czy wielkie gary, w których gotowane są aromatyczne zupy to wystarczający powód, aby zatopić się w gąszczu kolorowych straganów. W położonym w północnej Tajlandii Chiang Mai można znaleźć jeden z najsłynniejszych w całym kraju nocnych targów. Pierwsi kupcy pojawiają się tutaj około 18.00, a najwytrwalsi kończą swoją pracę grubo po północy. Można tu nie tylko doskonale (i tanio!) zjeść, ale także nabyć wiele interesujących artykułów. Jakich? Praktycznie wszystko - od papierowych parasoli po wspaniałe rękodzieła i prawdziwe dzieła sztuki. Oczywiście w tym miejscu przydadzą się przede wszystkim umiejętności negocjacyjne, więc dajmy się ponieść tej magicznej atmosferze i spróbujmy naszych sił w targowaniu się.

9
Fr. maodoltee / shutterstock.com Fr. maodoltee / shutterstock.com

Malakka (Malezja)

Zanim jeszcze sir Thomas Stamford Raffles zamarzył o stworzeniu w Singapurze centrum morskiego handlu, malezyjska Malakka była już uważana za jeden z najważniejszych portów w tej części świata. Ślady jej świetności widać doskonale w architekturze - nie brakuje tu wspaniałych, choć może nieco zaniedbanych, zabytków, w których przeplatają się wpływy chińskie, holenderskie, brytyjskie i portugalskie. Znajdziemy tu zarówno kościoły chrześcijańskie, meczety, jak i jedno z najbarwniejszych na całym półwyspie malajskim Chinatown. Obowiązkowo należy spędzić tu piątkowy wieczór - wtedy na jednej z głównych ulic odbywa się targ z jedzeniem, a miasto tętni życiem do późnych godzin nocnych!

10